Facebook Google+ Twitter

Kolejny atak na polaków w Belfaście

Przedwczorajszej nocy miało miejsce włamanie do samochodu marki Polonez na terenie Belfastu w Północnej irlandii. Auto należy do polskiego podróżnika. Jest to ewidentnie oznaka rasizmu.

Polonez w Północnej Irlandii / Fot. Kamil CwiklinskiPan Kamil był również dziennikarzem serwisu Wiadomości24 lecz pewnego dnia postanowił wszystko porzucić i wyruszyć w podróż swoim polonezem. Po zwiedzeniu ośmiu państw europy zakończył wyprawę w Belfaście. O tej wyprawie możecie przeczytać w tym artykule TUTAJ
Niestety nie został tu miło powitany.
W sobotę wieczorem włamano się do tego pięknego polskiego klasyka tylko w celu spalenia go.
O godzinie 20:25 zaniepokoił go hałas, "usłyszałem dźwięk klaksonu i sobie pomyślałem że brzmi jak mój, gdy wyjżałem przez okno zobaczyłem dwóch mężczyzn grzebiących w moim otwartym samochodzie" - opowiada Kamil.

Wybita szyba w Polonezie / Fot. Izabela KrawczykWłamywacze wybili szybę w tylnych drzwiach aby otworzyć przednie po czym wyrwali osłonę stacyjki oraz kable. Prawdopodobnie próbowali uruchomić auto co poskutkowało jedynie krótkim uruchomieniem klaksonu. Niestety panu kamilowi nie udało się złapać sprawców gdyż szybko uciekli w różnych kierunkach. Jedyne co pozostało to zadzwonić na policję.

O godzinie 20:30 wpłynęło zgłoszenie do komendy policji w Belfaście, dyspozytorka kazała oczekiwać na przyjazd funkcjonariuszy policji. Niestety policja też nie chciała współpracować.
Po pół godzinie oczekiwania, wykonano ponownie telefon aby upewnić się czy nie nastąpiły jakieś zmiany lub problemy z przyjazdem funkcjonariuszy. Na szczęście odebrała ta sama dyspozytorka która była już zorientowana w tej sprawie jednakże powiadomiła jedynie że nie ma żadnej dostępnej jednostki w całym Belfaście i kazała dalej oczekiwać.
Nie mająć wyboru, właściciel samochodu stał cały czas na zewnątrz pilnując otwartego auta.
Gdy zegarek wskazał godzinę 1:30 w nocy, Kamil wykonał kolejny telefon. Tym razem inny dyspozytor poinformował że jego oczekiwania mogłyby potrwać do poniedziałku rana ze względu na brak pracowników w czasie weekendu. Na szczęście zdecydowano się wysłać patrol z innego wydziału, prawdopodobnie drogówki.

Wyrwane okablowanie stacyjki. / Fot. Izabela KrawczykPo pięciu minutach na miejscu zjawił się nieoznakowany pojazd policji z dwoma funkcjonariuszami. "Gdy przyjechali odrazu opisałem im sytuację, uspokoili mnie, poczym założyli gumowe rękawiczki i oglądali dokładnie uszkodzenia. Następnie próbowali uruchomić auto za pomocą mojego kluczyka. Niestety nie było to możliwe poprzez wyrwane kable. Poprosili mnie więc abym również założył rękawiczki i spróbował to podłączyć na tyle aby uruchomić silnik. Po kilku minutach pracy udało się" -Dodaje Kamil

Po uruchomieniu auta, zostało ono zabrane do laboratorium na komisariacie policji gdzie wydział CSI (Criminal Scene Investigation) pobierze odciski palców.

Funkcjonariusze policji poinformowali nas że tego typu zdarzenią są tutaj bardzo częste. Młodzi przestępcy włamują się do aut tylko po to aby je wywieźć i spalić. To zapewni im szacunek w gangu.
Niewiadomo ile zajmie badanie pojazdu. Gdy tylko poznamy wyniki poinformujemy o tym w kolejnym artykule. A my oczywiście trzymamy kciuki o złapanie przestępców aby się to już więcej nie powtórzyło.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Ja myślę że poprzednie artykuły Izabeli wyjaśniają skąd tyle błędów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tego całego picu, jaki tu przeczytałem, najbardziej spodobało mi się to zdanie: "Jest to ewidentnie oznaka rasizmu". Więcej: Noł komenc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A przecież serwisowy edytor cierpliwie podpowiada poprawną pisownię...

Do meritum wracając, obcy wszędzie przyjmowani są z rezerwą i bywa, że jeden fałszywy krok może wywołać wrogą postawę miejscowej społeczności. Dlatego nie należy zapominać przysłowia: "kto przyjdzie między wrony, musi krakać jako ony".
Inaczej zbierze baty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli Polka pisze "polaków" (małą literą) - to nie ma się co dziwić podejściu obcokrajowców do nas, Polaków!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie pochwalam zachowania chuliganów z Belfastu (skądinąd zresztą też), ale mierzi mnie też kaleczenie języka polskiego, z jakim mamy tu do czynienia z bykiem "wyjżałem" na czele.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, potwierdzam to od lat już typowa zabawa "patriotów" z Irlandii - teraz po prostu nie wolno takimi kultowymi, bezcennymi autami podróżować bez odpowiedniej ochrony po Wyspach... a parę lat temu to Polakom w Limerick podobni chuligani wybijali wieczorami szyby w oknach kwater i namawiali z bejsbolami do szybkiego powrotu do swojego kraju...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja uważam, że napisanie w tytule "Kolejny atak na polaków..." przez małe "p", jest ewidentną oznaką rasizmu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest to - rzeczywiście - ewidentna oznaka rasizmu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak... Autorka oczekiwałaby chyba, aby Polska wypowiedziała wojnę chuliganom z Belfastu za włamkę do bryki Pana Kamila vel Kamila...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autorka powinna się zdecydować czy rzezimieszkowie-rasiści chcieli spalić czy odpalić auto w "celu ukradzenia" (styl zdań artykułu mnie zainspirował...). Oczywiście jest to niedopuszczalny akt rasizmu...! Polacy może na wyspach nie są lubiani (właściwie to gdzie nie pojadą to potrafią "błysnąć kulturą"..) ale autorka może by wrzuciła na luz i nie dramatyzowała... bo koledze włamali się do auta...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.