Facebook Google+ Twitter

Kolejny dramat w gminie Gorzyce. Wielka woda powraca!

Strażacy, żołnierze i mieszkańcy pracują od środy wieczorem nad uszczelnianiem wałów trzech rzek: Wisły, Trześniówki i Łęgu. W gotowości znajdują się wojskowe amfibie. Mieszkańcy mieszkańcy gminy Gorzyce (powiat tarnobrzeski) są przerażeni.

Trześń (Podkarpackie), 28.05.2010. Strażacy usuwają pompami wodę z rozlewisk po powodzi w Trześni (Podkarpackie), 28 bm. Według wstępnych szacunków, na Podkarpaciu zalanych zostało 120 km kwadratowych, co stanowi około 2 proc. powierzchni województwa. / Fot. PAP/Darek Delmanowicz- Wczoraj około godz. 20 dostaliśmy wezwanie do Trześni, by pomóc w umacnianiu wałów - mówi Strażak ochotnik z Dąbrowicy oddalonej o 40 km - Zabraliśmy najpotrzebniejszy sprzęt pracujemy cały czas, to już doba jak tu jesteśmy - dodaje.

Sytuacja jest bardzo groźna. Padający deszcz podnosi wodę o kilkanaście centymetrów na godzinę. Od wczoraj mieszkańcy wsi Trześń, Sokolniki, Orliska, Furmany i Zalesie Gorzyckie na nowo zaczęli wywozić samochody i traktory.

- Panie ledwo co woda odeszła, już jest nowe zagrożenie. Widzi Pan na polach woda jeszcze stoi, nasze uprawy ziemniaków i zboża zostały zalane nie mamy nic. Dom całkowicie do remontu, śmierdzi strasznie. Tego się nie da opisać - mówi zrozpaczona mieszkanka Trześni.

Problemy są także z pochówkiem ludzi. - Moja mama ma już swoje lata i jeszcze ostatnio pogotowie wzięło ją do Wojewódzkiego Szpitala w Tarnobrzegu. Lekarze dają jej jeszcze kilka dni, a nasz cmentarz zalany. (płacz - red.) Gdzie ja pochowam mamę? Ona tu się wychowała przeżyła wojny i teraz ma zostać pochowana gdzieś na obcym cmentarzu - mówi pani Halina, mieszkanka Trześni.

W stan najwyższej gotowości postawiono wszystkie służby mundurowe i nie tylko. W godzinach południowych do zagrożonych miejscowości gminy Gorzyce nadciągają setki strażaków, którzy sypią piach do worków. Wieczorem nadciągają dodatkowe siły wojska. - Tworzony jest prowizoryczny wał na przyjeździe kolejowym, gdzie jest obniżenie terenu. Przez cały czas łatana jest też 70-metrowa wyrwa powstała w wale Wisły w Zalesiu Gorzyckim. - mówi mi jeden z pracujących tutaj żołnierzy.

Zagrożenie jest bardzo realne. Fala kulminacyjna spodziewana jest w piątek między 3 a 5 rano. Strażacy i wojsko mówią, iż wał na pewno zostanie przerwany. - Obecnie wały są jak gąbka, większa woda je rozpuści. - dodaje jeden ze strażaków.

- Poziom Wisły jest dokładnie taki sam jak dziewięć lat temu - mówią okoliczni mieszkańcy.

Bardzo trudna sytuacja jest na dwustumetrowej wyrwie w lewobrzeżnym wale Trześniówki (wał został wypłukany przez płynącą nad nim wodę z Wisły). Tu nikt nie ma czasu nawet na rozmowę ze mną. Woda podnosi się z każdą godziną. W ciągu nocy woda w Trześniówce podniosła się o 30 centymetrów.

Mieszkańcy szczepią się przeciw tężcowi. Karetki pogotowia są z całego powiatu tarnobrzeskiego. Strażacy są nawet z poza województwa. Sytuacja pogarsza się ponieważ na Gorzycami od 20.20 pada bardzo intensywnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.