Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Kolejny sposób na oszukanie Polaków. W Walii

Pozycja materiału w rankingach:

11227 miejsce

Dział: Wydarzenia

Ocena: 5pkt

Oceń:

Kolejny sposób na oszukanie Polaków. W Walii


Brytyjski dziennik, The Guardian, 13 grudnia poinformował o tym, jak emigranci z Polski pracujący w przetwórni, zaopatrującej sklepy Marks&Spencer, są wykorzystywani w przez właściciela placówki i agencję pośrednictwa pracy.

 / Fot. guardian.co.ukRaport, opublikowany przez związek zawodowy Unite, pokazał, że polscy pracownicy przetwórni mięsa w południowej Walii, zaopatrującej M&S, zatrudniani są na tak zwanych ''zero-godzinowych'' kontraktach, które nie gwarantują czasu pracy. W nocy 12 grudnia, M&S ogłosił, że podjął kroki mające na celu wyjaśnienie sytuacji.

W raporcie, który skoncentrował się na przetwórni Dawn Pac w pobliżu miasta Llanelli, podano, że pracownicy, zatrudniani prze lokalną agencję, skarżyli się, że przetwórnia odwoływała zmiany bez wcześniejszego powiadomienia. Pracownicy dowiadywali się, że nie są potrzebni, dopiero w fabryce, a utrudniona komunikacja powodowała, że często musieli wracać do domów kilkanaście kilometrów pieszo. Niektórym kazano iść do domu po godzinie czy dwóch pracy, informując ich, że nie są tego dnia potrzebni. Na dodatek ci, którcy zrezygnowali z transportu i mieszkania "oferowanych" przez zatrudniającą ich agencję pośrednictwa CSA Recruitment, dowiadywali się, że godziny ich pracy uległy nagle skróceniu. Pracownicy zarabiali 5.52 funta na
godzinę, a za przejazd agencyjnym minibusem płacili 7 funtów dziennie.

Jeff Hopkins, przewodniczący stowarzyszenia polsko-walijskiego w Llanelli powiedział, że kiedy to chcąc zaoszczędzić, Polacy zatrudnieni przez CSA Recruitment, przestawali korzystać z całego oferowanego im pakietu, stawali się oni "mniej wydajnymi ekonomicznie jednostkami... więc firma obcinała im wtedy godziny."

Jak twierdzi związek zawodowy Unite, CSA Recruitment pobierała 250 funtów od przetwórni za każdego sprowadzonego to Wielkiej Brytanii Polaka. "Zero-godzinowe" umowy podpisywali dopiero na miejscu, po 36-godzinnej podróży autokarem z Polski. Marks&Spencer (M&S), uważany w jest Wielkiej Brytanii za najbardziej etycznego detalistę.

Zobacz także:

Marius Rime OFFline profil autora

Autor: Marius Rime

Napisz do autora

Artykuły (1) Galerie (1) Średnia ocen (5.00)

Wiek: 42 | Miejscowość: Brighton | Kraj: UK

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

kutno

kutno 21.04.2012 08:32

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 0

To jest banda pedalów,,,

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.