Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

161606 miejsce

Kolejorz przegrał z Ruchem Chorzów 0:2

W niedzielę na stadionie, przy ulicy Cichej w Chorzowie rozegrany został mecz 9. kolejki Ekstraklasy piłkarskiej. Na własnej murawie Ruch Chorzów podjął drużynę z Poznania. Niestety gospodarze okazali się o wiele lepsi i wygrali w dobrym stylu 2:0.

 / Fot. Logo Ruchu ChorzówPoznańska lokomotywa ostatni raz gościła w Chorzowie w 2002 roku, gdzie Kolejorz przegrał 0:1. Na meczu wtedy było około 110 kibiców.

Pierwsza połowa:

Mecz rozpoczęli podopieczni Bogusława Pietrzaka. Po chwili groźną akcję stworzył Rafał Murawski, lecz piłkę przejęli gospodarze. Minutę później Jakubowski w środku pola fauluje Wojtkowiaka. Niebiesko-biali z Wielkopolski nie grali szczególnie dobrze. Gra była wręcz chaotyczna, co wykorzystali piłkarze Ruchu. W 17. minucie Kotorowski jest bezsilny i Tomasz Brzyski pięknym strzałem celuje piłkę w bramkę po podaniu Marcina Zająca. Kolejorz nie mógł uwierzyć, że stracił gola i natychmiast zaczął atakować, ale bezskutecznie. Były strzały Stilića, Murawskiego, czy też Zająca, tylko niecelne. Podopieczni Franciszka Smudy nie mieli sposobu na pokonanie Chorzowian i natychmiast w 30. minucie Lechici znów tracą bramkę, już drugą z rzędu. Gola zdobył Marcin Nowacki. Trzy minuty przed końcem z rzutu wolnego dośrodkowuje Semir Stilić, aczkolwiek Krzysztof Pilarz jest niepokonany i piąstkuje piłkę. Sędzia do regulaminowego czasu gry dodał minutę.

Lech Poznań przegrał po pierwszej połowie z Ruchem Chorzów 0:2.

Druga połowa:

Grę rozpoczynają Lechici. Już po pierwszej minucie gry, Franciszek Smuda zdejmuje z boiska Injaća, a zastępuje go Piotr Reiss. Poznaniacy zdecydowanie grają lepiej, tylko nie wykorzystują dobrych sytuacji. Są uderzenia ze strony Kolejorza, lecz Pilarz nie pozwala stracić bramki. W 65. minucie spotkania Smuda wykorzystuje drugą zmianę i schodzi Peszko, a w jego miejsce wbiega Rengifo. Nadal Lech próbuje się podnieść. Nie może znieść, że niebawem straci swoje trzy cenne punkty. Dlatego też z boiska, przy ulicy Cichej schodzi Jakub Wilk, a wchodzi Cueto Sanchez. Wynik podopiecznych Bogusława Pietrzaka chce podwyższyć jeszcze Zając, jak? Przewraca się na polu karnym, ale sędzia nie nabiera się i każe grać dalej. W 85. minucie schodzi Ćwielong, wchodzi Nykiel. 120 sekund później kontuzjowany jest Grodzicki i schodzi on z murawy, zastępuje go Adamski. Dwie minuty przed regulaminowym czasem gry, Pilarz otrzymuje żółtą kartkę, oczywiście za opóźnienie wybicia piłki. Sędzia główny, Adam Lymczańsk dolicza jeszcze 5 minut. Trener Pietrzak, by szybciej minąl czas wykorzystuje ostatnią zmianę w swojej drużynie.

I takim sposobem Lech Poznań oddaje trzy punkty swojemu przeciwnikowi, z którym przegrał 0:2.

Składy:
Lech Poznań: Krzysztof Kotorowski, Grzegorz Wojtkowiak, Bartosz Bosacki, Manuel Arboleda, Jakub Wilk (75. Anderson Cueto Sanchez), Dimitrije Injać (46. Piotr Reiss), Tomasz Bandrowski, Rafał Murawski, Sławomir Peszko (65. Hernan Rengifo), Semir Stilić, Robert Lewandowski.

Ruch Chorzów: Krzysztof Pilarz, Wojciech Grzyb, Rafał Grodzicki (88. Ireneusz Adamski), Grzegorz Baran, Ariel Jakubowski, Marcin Zając, Maciej Sadlok, Maciej Scherfchen, Marcin Nowacki, Tomasz Brzyski (93. Maciej Mizgajski) , Piotr Ćwielong (84. Krzysztof Nykiel).

Sędziował Adam Lymczański z Bydgoszczy.
Na trybunach zasiadło 8 tysięcy kibiców.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.