Facebook Google+ Twitter

Kolenda-Zaleska: Polityczny bojkot na Ukrainie ma sens

"Gazeta Wyborcza" po raz pierwszy od wielu lat nie mówi jednym głosem z czołowymi reprezentantami establishmentu w Sejmie. Katarzyna Kolenda-Kaleska na łamach "Wyborczej" namawia polskie władze do zbojkotowania Euro 2012 na Ukrainie.

Środowisko "Gazety Wyborczej" jest najbliższe w Polsce diagnozie Jarosława Kaczyńskiego w sprawie aktualnej sytuacji na Ukrainie. Dziennikarze gazety Michnika wypowiadają się przeciwko reżimowi Janukowycza, apelują o zdecydowane działania względem Ukrainy. "Gazecie Wyborczej" jest dzisiaj bliżej do samego PiS-u w tej kwestii, niż Solidarnej Polsce, SLD, Palikotowi oraz "Rzeczpospolitej" - "Gazeta Wyborcza" po raz pierwszy od lat nie staje po stronie elit.

Dzisiaj Kolenda-Zaleska pisze w "Gazecie Wyborczej", że dla Polski, która szczyci się swoją historią oraz wielkim ruchem wolnościowym, jakim była "Solidarność", hańbą byłoby uczestniczenie w imprezie sportowej na Ukrainie, wiedząc, że gnębi się tam liderkę opozycji: "Nie wyobrażam sobie prezydenta Komorowskiego i premiera Tuska w loży honorowej z prezydentem Putinem i prezydentem Janukowyczem, gdy wszyscy inni zostali w domach. Piękny obrazek dla politycznych przeciwników, nie ma co. Ale nawet gdyby odrzucić te względy PR-owske, to i tak taka obecność byłaby etycznie dwuznaczna, gdyby Tymoszenko nadal była w więzieniu. To byłby gol samobójczy dla kraju, który wyrósł na ideałach "Solidarności" - czytamy w "Gazecie Wyborczej"

Dziennikarka TVN24 krytykuje obecną władzę za to, że lekceważy sygnały płynące z Europy w tej sprawie: "Rozumiem, że Polska do bojkotu nie może wzywać jako współorganizator Euro. Ale dlaczego nie może siedzieć cicho, dlaczego od razu musi potępiać tych, którzy się na niego zdecydowali - europejskich komisarzy, prezydenta Niemiec i angielskiego następcę tronu. Powściągliwość byłaby tu dużo bardziej na miejscu"- pisze

Dla niej fakt współorganizowania przez Polskę tej imprezy nie jest ważniejszy od łamania praw człowieka oraz walki o demokrację: "Nie można w imię organizacji najważniejszej nawet imprezy sportowej godzić się na sposób traktowania Julii Tymoszenko. Milczenie i brak sprzeciwu byłoby przyzwoleniem na zło" - pisze znana dziennikarka.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 08.05.2012 18:27

"Milczenie i brak sprzeciwu byłoby przyzwoleniem na zło"

Pani Katarzyno - i pani, i dyplomaci milczeliście przez cały ten czas kiedy Tymoszenko była więziona. Teraz nagle odkryła pani, że nie wolno milczeć? Ach, no tak, trzeba było felieton oddać. I o czymś napisać. Gorący temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Histeria na temat blondynki z warkoczem rozpętała się po opublikowaniu zdjęcia, na którym widać stare, niewielkie (zielono-żółte) wybroczyny na brzuchu i przedramieniu. Piękna Julia ma w kolonii karnej własny pokój z wygodnym łóżkiem i telewizorem i akurat dzisiaj odmówiła kolejny raz przewiezienia jej do szpitala.
Została skazana na podstawie ukraińskiego prawa karnego, ponieważ oskarżono ją o przestępstwa gospodarcze.
Biedactwo prawdopodobnie w dalszym ciągu pociąga za sznurki polityczne, bo pozwala jej na to majątek a co za tym idzie - tylko jej znane biznesowe powiązania. Czego dowodem pośrednim jest dla mnie fakt, że jednak ani prezydent ani kanclerz Niemiec nie uznali za stosowne spotkać się z córką pani Tymoszenko.

" Do dziś nikomu nie udało się obliczyć wielkości majątku Julii Tymoszenko. Szacunki są sprzeczne – od 2,5 miliarda dolarów do 6 miliardów funtów. W chwili, gdy weszła do polityki, oficjalnie nie posiadała dużego majątku, choć wszyscy wiedzieli, że jest bajońsko bogata. Pieniądze ukryła na zagranicznych kontach."
http://polki.pl/zycie_gwiazd_znaniilubiani_artykul,10026433,1.html

http://www.wprost.pl/ar/143329/Pomaranczowa-spryciara/

Niechże więc pani Kolenda-Zaleska nie wypisuje dyrdymałów, bo tak pojmowany bojkot to są fochy polityków zbulwersowanych faktem, że rząd niezawisłego państwa osądził koleżankę. O innych więźniach tej samej kolonii karnej mowy nie ma, nikt nie sprawdza warunków ich osadzenia ani traktowania.
To jest współczesny precedens - polityk odpowiada karnie za swoje czyny.
Nawet w okresie wielkiej rewolucji francuskiej, nikt z monarchów europejskich nie wystąpił zbrojnie w obronie Ludwika XVI i Marii Antoniny, wyrażając w ten sposób ciche przyzwolenie na dekapitację monarszej pary (w oczekiwaniu na okazję ubicia własnych politycznych interesów).

Komentarz został ukrytyrozwiń
a
  • a
  • 08.05.2012 17:54

Kolenda-Zaleska-Salon.

Komentarz został ukrytyrozwiń
aaa
  • aaa
  • 08.05.2012 16:45

bogdan janiak Dzisiaj 15:45
a skąd wiesz,że pozostawia bez echa.

powtarzasz bzdety jakbyś był człowiekiem Janukowycza.

Komentarz został ukrytyrozwiń
bogdan janiak
  • bogdan janiak
  • 08.05.2012 15:45

Szkoda że pani Kolenda Zaleska próbuje bojkotować Euro 2o12 a pozostawia bez echa łamanie praw człowieka w chinach ,Rosji, gdzie brutalnie są tłumione manifestacje czy na Białorusi . tylko miesza politykę do SPORTU czy to nie jest przekorne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.