Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6042 miejsce

Kölner Dom - świadek historii. Relacja z Kolonii. Część pierwsza

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2012-02-16 13:04

Kiedy w słoneczny dzień zmęczeni po podróży będziemy wychodzić z dworca głównego w Kolonii z lekko spuszczonym wzrokiem, poczujemy, że pada na nas cień. Po spojrzeniu w górę naszym oczom ukaże się Katedra św. Piotra i NMP - wizytówka miasta i całych Niemiec.

 / Fot. Rafał Andrzej SmentekDruga co do wysokości i trzecia pod względem powierzchni gotycka budowla sakralna na świecie robi za pierwszym razem imponujące wrażenie. Przed przyjazdem do Kolonii widziałem już wiele katedr i byłem przyzwyczajony do ich widoku. Nabrałem nawet przekonania, że wszystkie one są niemal identyczne i nie ma sensu odwiedzać ich w odwiedzanych przeze mnie miejscach. Cóż, wykazałem się ignorancją. Takie wrażenie rzeczywiście można odnieść, ale tylko jeśli patrzy się na nie bardzo pobieżnie. Gotyccy budowniczowie dbali o symbolikę ukrytą m.in. w rzeźbach, freskach, a nawet rzygaczach. Stąd też każda z nich jest wyjątkowa i opowiada własną historię. Kölner Dom wyróżnia się na pewno swoimi rozmiarami, a jej historia ściśle wiąże się z miastem, w którym powstała.

 / Fot. Rafał Andrzej SmentekKolonia w czasach rzymskich stanowiła m.in. wraz z Bonn element obrony granicy na Renie przed najazdami germańskimi. Być może historia tego miejsca potoczyłaby się inaczej, gdyby nie przyszła tu na świat cesarzowa Agryppina, żona Klaudiusza i matka Nerona. Za jej sprawą w 50. roku Colonia Claudia Ara Agrippinesium uzyskała prawa miejskie i zaraz potem stała się stolicą prowincji oraz najważniejszym ośrodkiem w regionie. Cesarzowa skończyła marnie, zamordowana przez własne dziecko, ale miasto, które założyła, przetrwało wieki, przeżywając długie lata chwały. Jeszcze za Rzymian miasto otoczono murami, a przy ich północnej stronie zbudowano świątynię, którą później zmieniono na chrześcijański kościół. Od 313 roku Kolonia była biskupstwem, a w 795 roku Karol Wielki ustanowił tu arcybiskupstwo. W czasach karolińskich na miejsce starego kościoła rzymskiego wybudowano nowy.

Dzięki swojej randze Kolonia stała się jednym z najważniejszych miast Cesarstwa Niemieckiego i od XII wieku mogła się poszczycić określeniem "święta" w swej nazwie. Do takiego wyróżnienia wówczas prawo miały jedynie Jerozolima, Konstantynopol i Rzym. Od XIII wieku arcybiskup Kolonii reprezentował godność elektora Rzeszy, który miał prawo wyboru nowego cesarza. Był także arcykanclerzem Włoch i Burgundii. Około roku 1130 kupcy z Kolonii uzyskali prawo pobytu w Londynie oraz zakupu domu Gildhall. Był to zalążek Hanzy niemieckiej, której Kolonia była współzałożycielem, a następnie pełniła w niej ważną rolę.

 / Fot. Rafał Andrzej SmentekZnaczenie miasta wzrosło jeszcze bardziej, kiedy w 1164 roku kanclerz cesarza Fryderyka Barbarossy przywiózł z Mediolanu relikwie Trzech Króli. Był to łup wojenny po zwycięstwie nad Lombardią. Co ciekawe, także losy drugiej, po Agryppinie, postaci, która przyczyniła się do świetności Kolonii, nie potoczyły się pomyślnie. Barbarossa popadł z papieżem w spór o inwestyturę i musiał ukorzyć się przed nim w Wenecji. Podobnie jak cesarzowa rzymska, nie umarł też śmiercią naturalną, tonąc w rzece Salef podczas III krucjaty. Szczegóły tego zdarzenia do dziś nie są wyjaśnione, a wedle jednej z legend rudobrody cesarz nie umarł, lecz śpi skamieniały w jednej z turyńskich jaskiń i obudzi się ponownie, by wyratować Niemcy z opresji.

 / Fot. Rafał Andrzej SmentekWróćmy jednak do relikwii, bo one właśnie staną się kolejnym krokiem milowym w historii miasta, a Trzej Królowie będą od tej pory jego patronami. Wszystko to za sprawą bardzo popularnego wtedy kultu relikwii i ruchu pielgrzymkowego. Te przywiezione z Mediolanu były na tyle cenne, że Kolonia mogła wkrótce aspirować do jednego z pięciu najważniejszych celów pielgrzymek zaraz po Jerozolimie, Rzymie, Santiago de Compostela i Akwizgranie. Nie dziwi więc fakt, że Mikołaj z Verdun aż czterdzieści lat tworzył relikwiarz, który dziś możemy podziwiać wewnątrz katedry.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Katedra w Kolonii to następna budowla,którą bardzo chciałabym zwiedzić. Ten tekst pomoże mi przygotować się do poznania tego ważnego zabytku:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Laura
  • Laura
  • 18.02.2012 12:47

Kolonia to przepiękne miasto.Posiada swój wspaniały klimat niepowtarzalny.Katedra to jedna z wielu budowli, która nadaje uroku temu miastu. Za przyjemną atmosferę w tym mieście odpowiadają także mieszkający tam ludzie, odznaczający się ogromną życzliwością, pozbawieni nienawiści.Miasto bardzo dobrze zorganizowane pod każdym względem, Myslę, że można brać przykład z tego miasta.
Fajnie jest żyć w tym mieście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesujący materiał. Potwierdzam, że miasto ma niesamowity klimat. Bardzo mi się podobało. Od siebie polecam galerię link i pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Dariusz Lewandowski
  • Dariusz Lewandowski
  • 16.02.2012 20:15

Katedra w Kolonii to fascynująca budowla, ale przepisywanie niemieckich przewodników nie ma sensu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy artykuł. W pełni zasłużone 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawa relacja, czekam na dalszą. Katedrę wprawdzie znam, ale te wiadomości uzupełniły mój obraz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.