Facebook Google+ Twitter

Kolor nieba nad Paryżem

„Niebo nad Paryżem” to nowy film Cedrica Klapischa, reżysera „Smaku życia”. Obraz pełen ciepła, paryskich ulic i francuskiego humoru.

Romain Duris jako Pierre. / Fot. SPInka/materiały prasowe.Pierre (Romain Duris), zawodowy tancerz, dowiaduje się, że ma wadę serca. Lekarz oznajmia mu, że konieczny jest przeszczep. Szanse na powodzenie - 40 procent. Wydawałoby się: dobrze znany scenariusz. Bohater powinien teraz zmienić całe swoje życie: skoczyć z bungee, zaciągnąć długi i odbyć podróż dookoła świata w poszukiwaniu swojej pierwszej miłości. Nic z tych rzeczy. Reżyser, Cedric Klapisch, unika uciekanie w gotowe schematy. Zamiast tego Pierre całymi dniami przegląda zdjęcia, słucha starych płyt i obserwuje ludzi, którzy stają się bohaterami jego własnych historii. I powoli zaczyna odkrywać szczęście beztroskiego życia w Paryżu, niedostrzegalne przez zabieganych mieszkańców. Chłonie atmosferę miasta, z jego zaułkami i niepozornymi kawiarenkami.

Juliette Binoche i Romain Duris. / Fot. SPInka/materiały prasoweJego siostra, Elise (Juliette Binoche), chcąc mu pomóc, przeprowadza się do niego, wnosząc do jego świata na nowo radość, odrobinę szaleństwa i długie rozmowy. Pierre zaczyna doceniać szczęście, na które inni nie mają czasu. Jak Roland, wykładowca akademicki, zakochany w swojej studentce, która staje się równocześnie obiektem westchnień swojego kolegi oraz Pierra. Lub Philippe, który zaczyna zastanawiać się nad swoją wyjątkowością po tym, jak brat wygarnia mu jego normalność. Natomiast Jean i Franky rywalizujący ze sobą nie tylko na targu: jeden handlując owocami, drugi rybami, walczą także o względy pewnej kobiety.Mélanie Laurent jako Laetitia oraz Fabrice Luchini jako Roland Verneuil. / Fot. SPInka/materiały prasowe Cedric Klapisch ukazuje Paryż nie tylko przez pryzmat Pierra, zaczynającego dzielić swoje emocje z przypadkowymi ludźmi, ale też z perspektywy sprzedawcy owoców, sprzedawczyni bagietek, pracownicy opieki społecznej, studentki, architekta czy czarnoskórego imigranta. Jak mówi reżyser: - Można by pomyśleć, że nie ma w nich nic nadzwyczajnego, ale dla każdego z nich życie jest czymś wyjątkowym. Możesz uwierzyć, że ich problemy nie mają znaczenia, ale dla nich są najważniejszymi rzeczami na tym świecie. Niezwykłe splatanie się losów poszczególnych bohaterów pełne jest absurdu i humoru.

„Niebo nad Paryżem” to mozaika nie tylko ludzkich historii, ale i miejsc. Miasto Pierra to małe kawiarenki, piekarnia, w której codziennie kupuje świeże bagietki, parki i niepozorne zaułki. Paryż ukazany zwyczajnie, bez zbędnych upiększeń i pocztówkowych widoków. Wreszcie to historia opowiedziana z humorem i dystansem. Ciepła, momentami zabawna, czasami gorzka. Film w subtelny sposób skłaniający do refleksji nad własnym życiem, brakiem czasu i codziennym zabieganiem. Do odnalezienia radości, przystanięcia na chwilę, uśmiechu. Taki iście paryski obraz. Dla miłośników francuskiego kina obowiązkowy, dla wszystkich – wart obejrzenia.

Mélanie Laurent jako Laetitia. / Fot. SPInka/materiały prasowe„Niebo nad Paryżem” (Paris), Francja 2008, reż. Cedric Klapisch, zdjęcia: Christophe Beaucame, występują: Juliette Binoche, Romain Duris, Albert Dupontel, François Cluzet, Fabrice Luchini, Mélanie Laurent, Karin Viard. W polskich kinach od 29 sierpnia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

jakoś tak bez emocji, poza tym chyba "skacze się na bungee" a nie "z"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

przenudny opis zachowań bohaterów, ich perypetii, przeżyć dyskwalifikuje recenzję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.