Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

102786 miejsce

Kolory tolerancji

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2012-06-16 14:05

„Geje”, „moherowe berety”, „homofony”, „czerwoni”, „czarni” to często spotykane słowa w naszej rzeczywistości. Co to są granice tolerancji i czy rzeczywiście jesteśmy nietolerancyjnym narodem?

Osoby o różnej orientacji seksualnej, różnych poglądach politycznych, będący innego wyznania czy koloru skóry wbrew ogólnie przyjętym stereotypom są dokładnie tacy sami. Choć dostrzegam pewną różnicę w dwóch przypadkach: są to homoseksualiści i osoby skupione wokół Ojca Rydzyka. Zapytacie dlaczego?, bowiem i w jednym i drugim przypadku rodzaj swoistego ostracyzmu społecznego zradykalizował właśnie te dwie grupy. Czemu służą marsze równości?, to pytanie zadaje sobie wielu z nas; czy jest to jak twierdzą jedni rodzaj propagacji homoseksualizmu, czy jest to forma dopominania się o wolność słowa i wolność zgromadzeń oraz o niedyskryminację z powodu płci, niepełnosprawności, pochodzenia etnicznego, wyznania, orientacji seksualnej czy wyznawanych poglądów. Moim zdaniem, nie jest ani jednym, ani drugim, zadacie pytanie w takim razie czym moim zdaniem on jest. Rodzajem happeningu i dla gejów i lesbijek sygnałem, że ich „przypadłość” nie jest odosobniona. Tęczowi ludzie żądają tolerancji dla ich zachowań i poglądów, ale czy nie wybrali oni złej drogi? Czy sami są tolerancyjni? Moim zdaniem, nie. Gdyby zadali sobie pytania, czy działania, które podejmują, podejmowaliby również w całkowicie homoseksualnym świecie, odpowiedź prawdopodobnie byłaby niejednoznaczna.

Trochę inaczej wygląda sytuacja w przypadku osób skupionych wokół Ojca Rydzyka. Po pierwsze stanowią pokaźną i zorganizowaną grupę pod doskonałym przywództwem, po drugie ciągłe ataki na nich zamiast ich osłabić, wzmacniają ich. Politycy przypominają sobie o nich w trakcie wyborów, jedni atakując tą grupę, inni zaciekle jej broniąc. Wśród moich znajomych są ludzie związani z tą grupą i znając ich od lat wiem, jak się zmieniali, jak charyzma ich przywódcy oddziałuje, m.in. na samodzielność poglądów. Analogicznie jak w przypadku poprzedniej grupy uważam, że są oni nietolerancyjni, bowiem dla nich nie ma kolorów pośrednich jest tylko czarny (moherowy) i biały (pozostali). Są oni typowym przykładem eskapizmu (tzn. oderwania się tego ruchu społecznego od rzeczywistych problemów społecznych i zwrócenie się w stronę religijności; są oni przekonani o niemożliwości rozwiązania kryzysu społecznego w warunkach istniejącego porządku społecznego).

Zapytacie w takim razie, co z pozostałymi grupami społecznymi? Tu musielibyśmy sobie zadać pytanie o definicję tolerancji. Czy jest to pełne przyzwolenie na wszelkie działania innych osób bez prawa do krytyki, czy jest to wzajemny szacunek wobec poglądów drugiej osoby. Rozważmy to na przykładzie: w prawodawstwie polskim jest zapis dotyczący obrazy uczuć religijnych, a co z poglądami osób niewierzących? Prawodawstwo polskie (mam na myśli stronę finansową) w preferencyjny sposób traktuje związki wyznaniowe w odróżnieniu od innych stowarzyszeń czy grup społecznych. W prawie pracy jest zapis o nie dyskryminowaniu ze względu na płeć, orientację seksualną itd. Zastanówmy się, czy rzeczywiście takie zapisy winny występować.

W szkołach uczeni jesteśmy różnych rzeczy, z reguły zupełnie nam nie potrzebnych w dalszym życiu, natomiast uczniowie nie są przygotowywani do samodzielnego myślenia. Dzieci lekko niepełnosprawne są posyłane do szkół specjalnych, zamiast tego, by każda placówka była placówką integracyjną. Ale wynika to z faktu, iż samorządy nie płacą podwyższonej dotacji na ucznia niepełnosprawnego jeżeli uczęszcza on do zwykłej szkoły.

Szanujmy poglądy innych, nie odżegnując się od swoich; nauczmy się tego, że świat nie jest ani czarno biały, ani tęczowy, że ma on wiele kolorów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Polacy niestety nie są narodem tolerancyjnym. Jeśli ktoś jest inny, lub w jakiś sposób ,,wyróżnia się" z tłumu to już nas ,,rozcietrzewia". Dzieci w szkole uczy się tolerancji, a w domu....? Z moich obserwacji wynika, że rodzice nieszczególnie przykładają do tego wagę. Swoim zachowaniem i wypowiedziami dezorientują swoje pociechy. Wpływ mają również starsi koledzy. Niestety nasi politycy też w tej dziedzinie nie błyszczą przykładem, no chyba że złym...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.