Facebook Google+ Twitter

Kołysanka z kryminalną zagadką w tle

Kiedy usiądziesz spokojnie w fotelu, a delikatne światło zapalonej świeczki lub płonącego drwa w kominku wytworzy odpowiedni nastrój, weź do ręki „Czyste cięcie” Theresy Monsour i pozwól zatopić się w trzymającą w napięciu historię o mrocznej stronie człowieka.

"Czyste cięcie" / Fot. okładka książkiMieszkała w pływającym domu, barce zacumowanej na brzegu rzeki Missisipi. Jej największym atrybutem była szybkość i gracja, cechy dobrego hokeisty. Oliwkowa skóra, fiołkowe oczy i długie czarne włosy nadawały jej nieprzeciętnego charakteru. Odważna, ambitna i uparta, pociągało ją to, co nieokrzesane i prymitywne. Tak w skrócie można opisać sierżant w wydziale zabójstw Paris Murphy, główną bohaterkę „Czystego cięcia”.

Uwielbiała szorstką naturę pracy w policji, kontakt z przemocą na ulicach oraz nagość ludzkich emocji. Swoją pracę traktowała jako część życia, gotowa poświęcić dla niej wszystko. Kiedy trafiła na falę brutalnych zabójstw w Minneapolis i Rochester jako jedyna się nie poddała i stanęła oko w oko z mordercą.

Czytelnik bardzo szybko poznaje tożsamość sprawcy. Jest nim dr A. Romann Michaels, wpływowy, elegancki, utalentowany, ale także arogancki i sarkastyczny chirurg plastyczny. „Luli la luli szepnę ci do ucha, pięknego trzmiela ma poślubić mucha, kościelnych dzwonów cały las już słucha, pięknego trzmiela poślubiła mucha”, to jego ulubiona kołysanka, towarzysząca przy każdym zabójstwie.

Dr Michaels uzależniony od drogiej, czystej whisky w dużych ilościach, pragnął kobiet o długich pięknych włosach. Był na tym punkcie fetyszystą, który pod wpływem alkoholu połączonego z adrenaliną zamieniał się w sadystycznego gwałciciela. Czyste cięcie to znak charakterystyczny tego człowieka, który za każdym razem pozbawiał swoje ofiary długich włosów.

Lekarz stał się koszmarem sierżant Paris Murphy. Oboje posiadali wiele cech wspólnych, stali jednak po dwóch stronach prawa. ON chciał za wszelką cenę utrzymać swoją reputację i dzięki wpływowej rodzinie uniknąć poniesienia odpowiedzialności za swoje czyny, za to ONA pomimo wielu trudności i braku dowodów próbowała inteligentnie rozliczyć się z mordercą.

W jaki sposób chytra pani sierżant zastawi pułapkę na niebezpiecznego mordercę? Czy poniesie on zasłużoną karę? Zakończenie zaskakuje czytelnika, dzięki temu ma on ochotę na jeszcze i jeszcze więcej podobnych historii.

Powieść stanowi też pewne studium psychologiczne zabójcy. Z wielkim zaciekawieniem czytelnik wkracza w dziecięcy świat dra Michaelsa i dowiaduje się przyczyn zachowania tego wielce szanowanego lekarza. Moim zdaniem to świetny, godny polecenia kryminał, który jest debiutem Theresy Monsour, w księgarniach czekają na czytelnika kolejne, równie dobre pozycje książkowe tej autorki: „Zimna krew” i „Mroczny dom”, których główną bohaterką jest Paris Murphy.

W te mroźne dni, powieść ta na pewno was rozgrzeje!

--------
Autor: Theresa Monsour
Tytuł: "Czyste cięcie"
Tłumacz: Anna Łaskarzewska
Wydawnictwo: Aurum

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Wreszcie przeczytałam ten kryminał. Naprawdę świetny. :) Za recenzję. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kryminał - rozgrzewka w zimny wieczór, adrenalina i w następstwie może nawet problem z zasypianiem? Nie dla każdego ta forma. Próbowałem kiedyś. To mnie nie wciąga. Wolę inne formy rozgrzewki, podwyższenia napięcia i... zdrowy sen.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja z kolei muszę uważać na takie książki. Jak zacznę to nie mogę przerwać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Studium psychologiczne zabójcy? To chyba o mnie ^^
***** ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zatem: czekamy :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.01.2010 18:59

Teraz powracam do tematu, znalazłem opisywaną w artykule książkę w swojej ulubionej księgarni wysyłkowej - http://www.gandalf.com.pl/b/czyste-ciecie/ Przy najbliższym zamówieniu skuszę się na nią, powód? Cyt. " Powieść stanowi też pewne studium psychologiczne zabójcy". Dopiszę tu więcej, jak przeczytam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.01.2010 18:40

Zgadzam się całkowicie, tylko to musi być książka specjalna, chociażby taka jak ta - link Jak już mowa o miodku, to pigwę zamiast cytrynki polecam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie na 5:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Książka rozgrzewa jak spirytus z miodkiem i cytrynką :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.01.2010 18:15

Nie ma to jak dobra książka na długie zimowe wieczory:) Czytając recenzję, wydaje mi się, że morderca to jakiaś melancholijna postać, kołysanki sobie śpiewa, oraz z siłą spokoju dokonuje makabrycznych zbrodni, hmmm. Mareczku, książka ma mnie wyciszyć, nawet w pewnym sensie przenieść w inny świat, a nie denerwować... Dlatego słusznie Beata pisze, że ta książka rozgrzeje, adrenalina podskoczy, krew żywiej zacznie krążyć i mamy ciepełko :) Jak nic 5*:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.