Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

912 miejsce

Komar komarowi nie równy

Sezon komarowy za pasem! Czy wiesz, że na świecie istnieje ponad 3500 gatunków komarów i jest co najmniej jeden sprawdzony sposób aby trzymać je na dystans?

 / Fot. thermacell.com.plNa całym świecie istnieje ponad trzy i pół tysiąca gatunków komarów, z czego w Polsce występuje aż 47 z nich. Nie wszystkie z nich są spragnionymi naszej krwi bestiami, ale większość potrafi się nam dać nieźle we znaki. I choć w Polsce komary potrafią rypać niemiłosiernie to jednak my, mieszkańcy kraju nad Wisłą możemy i tak się czuć szczęściarzami. Nasze komary to łagodne stworzonka w porównaniu w wieloma żarłocznymi i spragnionymi krwi małymi wampirami z pod innych gwiazd i szerokości geograficznych.
Są komary lepsze i gorsze
Są miejsca na ziemi, gdzie komary zbite w wielomilionowe skupiska wykorzystują każdą nadarzającą się okazję i wysysają krew z przedstawiciela każdego gatunku, który objawi się w pobliżu. Ze szczególnym upodobaniem oczywiście do krwi gatunku ludzkiego.
Przykładem może być chociażby północna Kanada i Alaska, gdzie masowo występują wyjątkowo krwiożercze gatunki tego insekta. Tamtejszych komarów nijak nie można porównać z ich polskimi odpowiednikami. Tamtych jest więcej, zbijają się w wielkie chmary, są bardziej żarłoczne i o wiele bardziej natrętne. Poniżej pozwalamy sobie przytoczyć cytat z jednego z forów, wypowiedź myśliwego, który miał wątpliwą przyjemność przekonać się na własnej skórze, co to znaczy obcować z komarami kanadyjskimi.
„W drodze powrotnej (z Kanady) kolega po strzelbie Zdzisław obudził się spocony w samolocie i przerażony rzekł: wiecie, śniło mi się ,że nie niedźwiedzie, ale te pieprz...ne muszki mnie wpierniczają... Po Kanadzie uważam, że nasze komary mogą ubiegać się o beatyfikację...”
Te wspomnienia występują w kontekście dyskusji o urządzeniu na komary jakim jest Thermacell. My je przytaczamy, aby zobrazować, że komar komarowi nie równy. Chociaż w Polsce zwykliśmy narzekać na chmary tych krwiożerczych wampirów, to powinniśmy sobie zdawać sprawę, że nasze rodzime polskie moskity to pikuś w porównaniu z tym, z czym możemy spotkać się właśnie w Kanadzie lub z czym musieli sobie radzić np. polscy zesłańcy na Syberii. Tam jak wpadniemy w towarzystwo komarów to możemy być pewni, że lekko nie będzie. Ich liczebność i żarłoczność jest wręcz nie do opisania i jeżeli wpadniemy na taką imprezkę nieprzygotowani, to możemy być pewni tylko jednego. Zacna opuchlizna będzie gwarantowana. I nie będzie to opuchlizna po miłej i suto zalewanej biesiadzie.
Są sprawdzone sposoby na komary
Komary potrafią być utrapieniem i potrafią zepsuć każdą z aktywności na łonie natury. Bez względu na to co będziemy robić, bez odpowiedniego przygotowania, nawet najlepiej zaplanowane momenty, w najpiękniejszych zakątkach świata obrócą się w koszmar i garść raczej niemiłych wspomnień o których będziemy opowiadać raczej niecenzuralnym językiem. Dlatego też, mądrze jest zawczasu pomyśleć o ochronie.
Patentów na komary jest sporo, w każdym kraju królują inne. Jest jednak jeden sprawdzony i uniwersalny, odstraszający niemal wszystkie z 3500 gatunków. To Thermacell – urządzenie stworzone na potrzeby armii USA. Thermacell to maszynka, która dzięki zastosowaniu rozwiązań podejrzanych w naturze i ściągniętych z niej, wytwarza skuteczny parasol ochronny, który pokrywa powierzchnię aż 20m2.
Chcesz bez stresu i radośnie spędzić czas na biwaku, na żaglach, w trakcie spływu kajakowego, na polowaniu czy po prostu w trakcie grillowania w ogrodzie? Przetestuj Thermacell i przekonaj się, że to działający i sprawdzony sposób na komary.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.