Wiadomości24 > Kultura > Komiksy > Komiksowe podsumowanie roku - część pierwsza

Komiksy

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Komiksowe podsumowanie roku - część pierwsza

2010-01-07 20:23, aktualizacja: 2010-01-09 16:26:50

Minęły już czasy, gdy komiksów trzeba było szukać ze świeczką. Dziś może jeszcze trudno mówić o wysypie jak na Zachodzie Europy, ale w każdej dobrej księgarni znajdzie się osobna półka z albumami rodzimych i zagranicznych twórców.

Na co warto było zwrócić uwagę w mijających dwunastu miesiącach? Za czym warto się rozejrzeć, by uzupełnić swoje zbiory? Przygotowaliśmy zestawienie trzydziestu (kilku) albumów, które powinny znaleźć się na półce każdego fana komiksu. Wybór jest oczywiście czysto subiektywny. Kolejność nie gra tu żadnej roli. Dziś pierwsza piętnastka (plus kilka).

1) Will Eisner "Spirit" oraz "Życie w obrazkach" - wyd. Egmont Polska
 / Fot. Materiały wydawcy "Spirit" to jeden z komiksowych klasyków zza oceanu. W Stanach Zjednoczonych seria ukazywała się od lat 40. w formie zeszytowej. Polskie wydanie to zbiór - jak zapewnia wydawca - najlepszych opowieści z Duchem w roli głównej. Ale nie jest to wbrew pozorom komiks o jeszcze jednym zamaskowanym superbohaterze z wymyślonego miasta. Eisner tak naprawdę snuje opowieść o swoim mieście - Nowym Jorku i jego mieszkańcach. "Życie w obrazkach" natomiast to opowieści całkowicie wymyślonych postaci, ale oparte na przeżyciach samego Willa Eisnera i jego najbliższych. Na wyjeździe na wojnę, rozkręcanym biznesie, pierwszych krokach w branży komiksowej, wreszcie spokojnej emeryturze na Florydzie. Komiks - legenda. Podobnie jak dwa inne dzieła twórcy wydane w poprzednich latach: "Umowa z Bogiem" oraz "Nowy Jork", za którymi jeśli ktoś nie czytał, powinien koniecznie się rozejrzeć.

2) Sergio Toppi "Opowieści Szeherezady" - wyd. Egmont Polska / Fot. Materiały wydawcy
Coś dla miłośników opowieści z Bliskiego Wschodu. Historia Szachrijara i Szeherezady. Dziewczyny, która mami złego władcę swoimi opowieściami tylko po to, by o następny dzień przeciągnąć swoją egzekucję. Opowieściami niebanalnymi, z morałami, a w dodatku przepięknie zilustrowanymi przez Włocha - Sergio Toppi.

3) Herge "Przygody Tintina" - wyd. Egmont Polska
 / Fot. Materiały wydawcy Pod hasłem "Przygody Tintina" kryje się w sumie pięć tomików z szalejącym reporterem Tintinem w roli głównej. A w każdym z nich po trzy oryginalne albumy (z liczącej 24 tomy serii, przez nami więc jeszcze trzy kolejne trójpaki). Autor rzuca Tintinem po świecie - trafia do Ameryki Południowej, na Czarny Ląd, do Tybetu i błąka się gdzieś po wschodniej Europie. Ba, odwiedza nawet... Księżyc! Patrząc z perspektywy czasu - pierwszy Tintin ukazał się w roku 1930, ostatni w 1986 - można odnieść wrażenie, że to ramotka, rysowana w mało atrakcyjny sposób z rozciągniętymi - momentami niemiłosiernie - scenariuszami. Ja tam jednak wsiąknąłem w przygody kreowane przez pana Herge.
 / Fot. Materiały wydawcy  / Fot. Materiały wydawcy  / Fot. Materiały wydawcy  / Fot. Materiały wydawcy  / Fot. Materiały wydawcy  / Fot. Materiały wydawcy  / Fot. Materiały wydawcy  / Fot. Materiały wydawcy  / Fot. Materiały wydawcy  / Fot. Materiały wydawcy  / Fot. Materiały wydawcy
Sortuj komentarze:

Adam Lutostański

Adam Lutostański 07.01.2010 21:18

(+) Cieszę się, że można już robić "komiksowe podsumowania roku". :) Rynek się rozwija i dobrze. Ja bym tylko chciał więcej komiksów na tematy aktualne.

Marta Jenner

Marta Jenner 07.01.2010 23:58

Szkoda tylko, że komiksy wciąż są traktowane przez księgarzy po macoszemu. Najczęściej upchnięte w nieładzie gdzieś w kąciku...

Ratomir Wilkowski

Ratomir Wilkowski 08.01.2010 08:02

A ja bym chcial znalezc komiks traktujacy np. o alternatywnej przeszlsoci Polski - np. w realich reakcji poganskiej ktorej sukces zostal podtrzymany lub w sytuacji gdy Mieszko nie przyjmuje tzw. chrztu.

Zofia Dzieniszewska

Zofia Dzieniszewska 08.01.2010 10:43

Mieszko musiał przyjąć chrzest, takie były realia polityczne, barbarzyńców nawracano ogniem i mieczem

Adam Lutostański

Adam Lutostański 08.01.2010 16:26

Ratomirze to byłoby ciekawe ale ja wolałbym historię alternatywną gdzie nie zabierają nam Wilna i Lwowa.

Prawda Zofio. To była decyzja polityczna. Poza tym skoro tych ludzi nazywamy barbarzyńcami to jak nazwać ludzi, którzy ażeby przekonać do swojego niby słusznego światopoglądu potrzebowali ognia i miecza.

Marto jeśli są bo w wielu bibliotekach nie słyszeli o komiksach, które by można wypożyczać. To smutne.

Ratomir Wilkowski

Ratomir Wilkowski 13.01.2010 10:07

> Mieszko musiał przyjąć chrzest, takie były realia polityczne, barbarzyńców nawracano ogniem i mieczem

Coz - mowimy o politicalfiction, a wiec moglby zawiazac z innym poganami sojusz i np. wyprzec chrjastwo z Europy. Po drugie - chr-janstwo nawet po przyjeciu, bylo powierzchowne o czym swiadczy chocby wybuch reakcji poganskiej. Po trzecie - najbardziej prawdopodobne - mogl przyjac inna wersje chr-janstwa - np. prawoslawie, ktore w mniejszym stopniu tepilo poganstwo. Po czwarte... i piate... Wiec jak to mowia musi to na Rusi a w Polsce jak kto chce... Zawsze jest jakis wybor...

Ratomir Wilkowski

Ratomir Wilkowski 13.01.2010 10:12

A to stwarza doskonale pole do popisu dla wszelkiego rodzaju tworcow - szkoda, ze tak slabo eksploatowane...

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.