Facebook Google+ Twitter

Komiksowi "Przyjaciele z daleka" Mattiego Rönki

Zaprzyjaźnione bibliotekarki twierdzą, że skandynawska literatura sensacyjna cieszy się w ostatnim czasie dużym wzięciem u czytelników. Na fali tego zainteresowania książka "Przyjaciele z daleka" Mattiego Rönki ma szansę trafić do licznej grupy zwolenników powieści kryminalnych.

Okładka książki projektu Łukasza Mieszkowskiego / Fot. www.czarne.com.plTo prawdopodobieństwo jest tym większe, że w nocie wydawniczej zamieszczonej na czwartej stronie okładki (pierwsza, utrzymana w stylistyce komiksowej, jest autorstwa Łukasza Mieszkowskiego) czytamy, iż ten fiński pisarz, urodzony w północnej Karelii, za swoją twórczość otrzymał kilka nagród, w tym niezwykle prestiżową Nagrodę Szklanego Klucza. Wydawnictwo Czarne w ubiegłym roku wydało dwie kryminalne opowieści Mattiego Rönki ("Mężczyzna o twarzy mordercy", "Dobry brat, zły brat"), w których głównym bohaterem jest Viktor Kärppä.

W "Przyjaciołach z daleka" Kärppä jest także narratorem przedstawionej historii. Poznajemy go w momencie, gdy jego życiowa sytuacja nabrała cech stabilizacji: ma narzeczoną Marję, dom na wzgórzu i dobrze prosperującą firmę budowlaną. Jest też w swoim mniemaniu "najporządniejszym z porządnych" obywateli Finlandii. Niestety, spokój Kärppy nie trwa długo, gdyż wkrótce w jego uporządkowanym świecie pojawiają się owi tytułowi "przyjaciele" z propozycją należącą do grupy tych "nie do odrzucenia". Chcą przejąć jego firmę, udziały w innych spółkach i osobisty majątek. Odmowa ze strony przedsiębiorcy kończy się pożarem jego domu. Nasz bohater zmuszony jest do ucieczki.

Ten intrygujący początek nie został, moim zdaniem, w pełni wykorzystany przez Mattiego Rönkę. Wraz z postępem fabuły, znaczonej tajemniczą przeszłością głównego bohatera (służba w oddziałach specjalnych Związku Radzieckiego, zmiana nazwiska, ucieczka do Finlandii, podejrzane przejęcie interesu po śmierci wspólnika zamieszanego w handel kokainą) akcja powieści stopniowo siada, przekształcając się w swoistą paplaninę, niczym gadanina Teppo Korhonena, policjanta-nieudacznika, z którego pomocy korzysta Viktor Kärppä. Natomiast zakończenie całej intrygi (bardzo łatwe i stosunkowo szybkie) i poznanie motywacji działania głównego prześladowcy bohatera książki, upodabnia "Przyjaciół z daleka" do podrzędnego sensacyjnego komiksu. Trochę szkoda, bo mamy w tej powieści sporo wątków (zdrada przyjaciela, przekraczanie granicy, spotkanie z dawną, porzuconą kochanką), które mogły uczynić z tej opowieści naprawdę wciągającą lekturę. Zwartość i skrótowość narracji nie wyszła tym razem autorowi i jego dziełu na dobre. Ale książka jako typowa yellow book, nadaje się z powodzeniem do czytania podczas podróży polskim pociągiem.

Matti Rönkä, Przyjaciele z daleka
Przekład z fińskiego: Bożena Kojro
Wydawnictwo Czarne (seria: Ze strachem)
Wołowiec 2012

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.