Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Internet > Kominek: Idę z prądem. Kto mi nie pasuje, tego skreślam

Pozycja materiału w rankingach:

4616 miejsce

Dział: Internet

Ocena: 127pkt

Oceń:

Kominek: Idę z prądem. Kto mi nie pasuje, tego skreślam


Koło Kominka, jednego z najpopularniejszych blogerów, nie przejdziesz obojętnie. Możesz go kochać albo nienawidzić. Wybieraj.

Sonda

Jak oceniasz blogi Kominka?

Marta Gwizdak: Przez wielu zostałeś okrzyknięty najbardziej wpływowym blogerem. Mimo to są tacy, którzy nigdy o Tobie nie słyszeli. Jakbyś się im zareklamował?
Kominek: Zabiłaś mnie pierwszym pytaniem. Najchętniej bym odpowiedział: nie zareklamowałbym się. Nigdy nie zachęcałem do tego żeby ktoś mnie czytał. Nigdy nie napisałem nawet „zapraszam do siebie” czy coś w tym rodzaju. Nie zareklamowałbym się. Tak, ja chyba przy tym zostanę.

Określano Cię także „królem blogerów” jak się do tego ustosunkowujesz?
Dystansuje się oczywiście od takich sformułowań, bo jedna osoba nazwie mnie królem blogerów, a tysiąc innych powie: „jaki król blogerów? A w ogóle to, kto to jest?” Blogosfera jest na tyle nieskonsolidowaną strukturą, że czytelnik jednego popularnego blogera nie ma pojęcia o innych.

Połowa czytelników, których ja mam, nie czyta w ogóle innych blogów. Nie mają pojęcia czy są jacyś inni popularni blogerzy. Nazywanie królem blogerów jest równoznaczne z królem własnego podwórka.

Kiedy nastąpił moment, w którym stwierdziłeś „będę blogerem”?
Całkiem niedawno się nad tym zastanawiałem, jak to w ogóle się stało. To było 6 lat temu. Ja bloga prowadziłem generalnie już wcześniej, na portalu sympatia.pl. Tam było 5 wpisów czy 6 i to był cały mój blog. Później był przez chwile blog na blogspocie, potem założyłem bloga na platformie Agory - dokładnie 10 kwietnia 2005 roku. Przez pewien czas w ogóle go nie pisałem, wrzucałem teksty raz na dwa, trzy, cztery tygodnie. Aż w październiku, nagle, z dnia na dzień zacząłem pisać tego bloga.

Kominek o publikacji Gazety Prawnej: gównoprawda

Mało tego, ja przez pierwsze dwa miesiące wrzuciłem około 140 tekstów. Co mnie do tego popchnęło? Dzisiaj już do końca nie pamiętam. Jak byłem mały czytałem Michaela Crichtona. On debiutował pierwszą książką, gdy miał 27 lat. Miałem chyba 13 lat pomyślałem sobie, że do tego czasu też będę sławnym pisarzem. Zakładając w 2005 roku bloga pomyślałem sobie, że jeśli chcę się wyrobić to czas najwyższy zacząć pisać. Dużą motywacją dla mnie była chęć wydania książki.

Popularność zdobyłeś dzięki wizerunkowi sprzed lat, który kreowany był na wulgarności. Teraz od tego wizerunku chcesz się odciąć. Gdybyś teraz miał zaczynać od zera w jakiś sposób budowałbyś swoją popularność?
W taki sam.

Chcesz się odciąć od wulgarnego wizerunku, ale znowu byś z niego skorzystał?
Ktoś inny mógłby powiedzieć „Czy musiałeś w ten sposób?” Ja tam nie chce się odciąć, ale wydaje mi się, że już się odciąłem. Do niedawno mówiono o mnie, że jestem wulgarny, kontrowersyjny, teraz mówi się, że jestem sprzedany. Jeden wizerunek zamieniłem na drugi. Mogę to podać na takim przykładzie: nie mam wciąż konkurencji, ponieważ blogerom ciężko się przebić. Droga, którą wybrałem była drogą przebicia się i utrzymania na ścieżce. Dlatego wybrałbym ją jeszcze raz.

Żeby nie było tak kolorowo Twoi przeciwnicy określają Cię mianem grafomana, bufona itp. Jak znosisz krytykę?
Mnie się dobrze żyje bez krytyki. Mnie motywuje pozytywne nastawienie. Nie lubię ludzi, którzy się popisują moim kosztem i unikam ich towarzystwa. Krytyki nie czytam. Ja po prostu idę z prądem; kto mi nie pasuje tego skreślam. To mi pozwoli być szczęśliwym człowiekiem. Otaczam się wyłącznie ludźmi, którzy są mi życzliwi. Po co mi ludzie, którzy nie są mi przychylni, albo nawet wrodzy.

O najlepszych blogach roku 2010 wg W24


A co z konstruktywną krytyką?
Konstruktywna krytyka jest trochę przereklamowana. Co to jest konstruktywna krytyka?
Marta Gwizdak OFFline profil autora

Autor: Marta Gwizdak

Napisz do autora

Artykuły (13) Galerie (0) Średnia ocen (4.79)

Wiek: 26 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Tylko ten co podejmie się robić to co absurdalne, jest zdolny do osiągnięcia tego co niemożliwe ;)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 18

Sortuj komentarze:

mjm

mjm 06.08.2011 01:39

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 20

a co powiecie o moim blogu

http://leszcz-no-more.blogspot.com/p/jak-zarobic-na-allego_01.html

Komentarz został ukrytyrozwiń
mysz volvo

mysz volvo 23.07.2011 02:42

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 34

Potrzeba cenzury jest jedynie dowodem bezsilności naszego intelektu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Paweł Szymczak

Paweł Szymczak 18.07.2011 19:13

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 39

Gratuluję wywiadu pani Marto z moim ulubionym blogerem ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
ml

ml 18.07.2011 16:47

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 44

levy - wyjdź się przewietrzyć trolu...

Komentarz został ukrytyrozwiń
zeb

zeb 18.07.2011 14:23

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 46

Mitoman,megaloman i bufon.

Komentarz został ukrytyrozwiń
kasztanowy_jim

kasztanowy_jim 18.07.2011 12:50

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 40

Tak mnie zastanawia mecząca wielu ciekawość, mania wręcz, odnośnie nazwiska Kominka - byłaby jeszcze zrozumiała gdyby bloger za wszelką cenę chciał zachować anonimowość, ale Kominek od długiego czasu powtarza że chociaż nie rzuca swoim nazwiskiem wszystkim po oczach, nie stanowi ono tajemnicy i uważny czytelnik blogów zna je już od dawna... Skąd takie parcie czytelników na poznanie personaliów?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Damian Leciak 18.07.2011 12:32

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 41

Można nie lubić Kominka jako blogera, ale ja się też z paroma jego zdaniami zgadzam. Po co ma człowiek czytać głupie komentarze i odpowiadać na zaczepki. Wtedy człowiek jest szczęśliwszy. Nie zgadzam się do końca z tym zdaniem " Otaczam się wyłącznie ludźmi, którzy są mi życzliwi. Po co mi ludzie, którzy nie są mi przychylni, albo nawet wrodzy.". Chociaż są niektózy tylko po to, żeby pisać, że coś jest złę nawet jak jest dobre. Wiele osób anonimowych to robi tutaj

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 18.07.2011 10:07

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 46

Całe szczęście - Panie Levy, że to nie mnie miał Pan akurat na myśli. Szanuję ludzi o odmiennych od moich poglądach i ze słowami Rafała Gdaka zgadzam się najzupełniej. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy

levy 18.07.2011 09:52

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 42

Pani Łazowska, nie miałem na myśli pani osoby :).
Zbyt panią cenie i lubię, aby tak pomyśleć. :)

Kiedyś pan Gdak napisał tutaj bardzo mądre słowa : coś o tym , że można się różnić cudnie.
Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy

levy 18.07.2011 09:50

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 53

Pani Gwizdak, poglądy autora znam dosyć dobrze, nawet nie czytając artykułu. To narcyz, który w umiejętny sposób ( za to mu chwała) przekonał, że jest nadal blogerem, a tak naprawdę to czysta komercja.
Co do moderacji, widzi pani jest różnica wyciąć stek przekleństw, a zdanie przeciwne ''super \blogerowi''. Ten pan TAK MA, kreuje wizerunek swojej strony przez moderację. Te narcystyczno- ''marketingowe'' zabiegi odbiją mu się czkawką, bo ludzie nie lubią sztucznej , rozdętej apoteozy ''jedynej słusznej drogi''.

Oczywiście będzie działał nadal , nawet się rozwijał, ale nikomu już nie sprzeda ściemy, że jest ''niezależnym blogerem''.

NA tym mu bardzo zależy, bo bloger jest utożsamiany z bardzo wiarygodną osobą. Ta transformacja na początku przyniesie zyski, później, jak się skończy mit blogera, może być różnie.

PAni też, być może podświadomie uwiarygadnia tego niby ''BLOGERA''.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.