Facebook Google+ Twitter

Komisja bankowa zajmie się SKOK-ami, a Balcerowicz zapłaci?

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-09-16 07:27

Nawet 3 tysiące złotych kary może zapłacić Leszek Balcerowicz, prezes Narodowego Banku Polskiego za to, że w piątek nie stawił się na wezwanie komisji śledczej badającej system bankowy. Wnioskowało o to PiS.

fot. Agencja Fotograficzna PAPNowy termin przesłuchania to najprawdopodobniej ok. 26 września. Na wniosek PO komisja śledcza być może zajmie się też SKOK-ami, czemu sprzeciwia się PiS. Wśród potencjalnych świadków PO wymienia m.in. Artura Zawiszę i Przemysława Gosiewskiego. Sprawę zbadania SKOK-ów przegłosowano pod nieobecność przewodniczącego komisji Artura Zawiszy. Nieoczekiwanie wniosek ten poparł poseł Samoobrony. - Skoro PiS tak się broni przed SKOK-ami, to coś jest na rzeczy. Ktoś się czegoś boi - mówił tajemniczo Andrzej Lepper, szef Samoobrony.

Posłowie PO zapowiadają złożenie na najbliższym posiedzeniu wniosku o przesłuchanie w tej sprawie m.in. Przemysława Gosiewskiego, ministra w Kancelarii Premiera oraz Artura Zawiszy. PiS odpowiada, że badanie SKOK-ów wykracza poza zakres prac komisji i już zamówiło ekspertyzę w tej sprawie. Podobnie uczyniła PO.

Zawisza zarzuca konflikt interesów Balcerowiczowi, a - zdaniem opozycji - sam popadł w konflikt przyjmując od SKOK-ów nagrodę finansową. SKOK-i odpierają zarzuty. "Być może, nawet paradoksalnie, bezzasadne włączenie SKOK-ów do zakresu prac sejmowej komisji śledczej stanie się okazją, żeby wyjaśnić nareszcie wszystkie okoliczności towarzyszące tak zwanemu czarnemu public relations" - napisał w oświadczeniu Andrzej Dunajski, rzecznik Kasy Krajowej Społecznych Kas Oszczędniościowo-Kredytowych.

W piątek rano posłowie PiS wreszcie uwierzyli, że Balcerowicz nie przyjdzie na posiedzenie komisji. Kilka dni wcześniej zapowiedział, że stanie przed śledczymi, jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna za zgodną z konstytucją uchwałę powołującą komisję. Sędziowie zdecydują o tym 21 września. Wobec tego "nieposłuszeństwa" głosami posłów koalicji komisja postanowiła nałożyć na Balcerowicza karę. W tym celu posłowie złożyli wniosek do sądu okręgowego. Prezesowi NBP grozi od 1 do 3 tys. zł. grzywny.

- Ta kara tylko odwraca uwagę od meritum. To nie ja rozpocząłem tę wojnę. NBP stoi na straży polskiego pieniądza, a część komisji robi wszystko, by zachwiać tę stabilną sytuację - uważa Balcerowicz. - Komisja została powołana z zemsty, ponieważ miałem inne niż rząd zdanie w kwestii UniCredito - dodaje.

- Przyjmujemy zasadę, że przyjaciel Balcerowicz, ale większa przyjaciółka prawda - odpowiada Zawisza.

W obronie Balcerowicza stanęła opozycja oraz były prezydent Lech Wałęsa. - Coraz więcej dobrych ludzi odchodzi na emeryturę, więc może założymy razem jakąś miłą partię - powiedział Wałęsa nawiązując do tego, że PiS chce pozbawić Balcerowicza stanowiska. PiS argumentuje, że zgodnie z konstytucją prezesowi NBP nie przysługuje immunitet.

Skoro więc ktoś uchyla się od przyjścia na posiedzenie komisji, mamy prawo nauczyć go pokory - uważa Adam Hofman z PiS. Opozycja odpowiada, że kara nie była konieczna. - Mogliśmy spokojnie poczekać na orzeczenie Trybunału, a potem wzywać pana Balcerowicza. Takie działania nie służą poprawieniu wizerunku komisji, której społeczeństwo i tak ma już dość - powiedział Aleksander Grad z PO.

- Kara jest śmieszna i oznacza, że komisja jest w konflikcie z prezesem Narodowego Banku Polskiego - dopowiada Marek Sawicki z PSL.

Innego zdania jest jednak marszałek Sejmu Marek Jurek, który w przyszłym tygodniu spotka się ze śledczymi, by rozwiązać spór między opozycją a szefem komisji. - Odmowa stawienia się przed komisją to poważne naruszenie praw parlamentu. Sejm reprezentując poglądy społeczeństwa ma prawo i obowiązek wyjaśnić sprawy budzące niepokój - twierdzi Jurek.

Komisja śledcza ustaliła, że następne przesłuchanie Balcerowicza ma się odbyć w okolicach 26 września. - Ustalimy dokładny termin w porozumieniu ze świadkiem Balcerowiczem - oświadczył szef komisji.

Kiedy emocje już opadły posłowie z komisji spotkali się z marszałkiem Sejmu i opuszczali Sejm w zdecydowanie lepszych humorach. - Zawarliśmy układ o nieagresji i lepszej współpracy. Raz jeszcze przyjrzymy się harmonogramowi prac komisji i być może dokonamy korekt, ale nie możemy obiecać, że śledztwo będzie przyjemne - powiedział Zawisza. Marek Sawicki z PSL dodał, że komisja niefortunnie zaczęła prace, ale posłowie już się dotarli. W spotkaniu nie uczestniczyli jednak posłowie Platformy Obywatelskiej. Dlatego też kolejne spotkanie z marszałkiem odbędzie się po 21 września.
(MK/APP) ma

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.