Facebook Google+ Twitter

Komisja Krajowa "Solidarności" zdecydowała jednak o strajku

To już pewne, jak w przysłowiowym banku: 26 marca 2013 roku, NSZZ "Solidarność" Piotra Dudy przy wsparciu sił Pawła Kukiza, uruchomi zapowiadany od pewnego czasu strajk generalny na Śląsku i inne działania związkowe w całym kraju.

 / Fot. WikipediaTaką decyzję podjęła obradująca 19 marca do późna wieczorem w Bielsku Białej, Komisja Krajowa związku, żądając przy okazji od rządzącej koalicji PO-PSL: "wycofania się z planów nowelizacji kodeksu pracy dotyczących uelastycznienia czasu pracy" i realizacji związkowych postulatów, dotyczących m.in. rozwiązań emerytalnych, uchwalenia ustaw przeciw tzw. umowom śmieciowym i powstrzymania likwidacji szkół oraz przerzucania obciążeń finansowych szkolnictwa na samorządy.

Równocześnie NSZZ "Solidarność" grozi szerszymi akcjami ulicznymi w kraju, na wypadek nie spełnienia przez rząd koalicyjny, zgłoszonych postulatów - podaje solidarnosc.org.pl. Chodzi m.in. o zapewnienie systemu osłon regulacji finansowych i ulg podatkowych przedsiębiorcom utrzymującym zatrudnienie w okresie "niezawinionego przestoju produkcyjnego", podwyższenia wysokości płacy minimalnej i uchwalenia ustawy o systemie rekompensat dla przedsiębiorstw energochłonnych.

W przypadku braku regulacji postulatów "Solidarności" i harmonogramu ich realizacji, związkowcy Piotra Dudy przeprowadzą tzw. – jak to określają - "ogólnopolską, narodową manifestację protestu", która ma być przeprowadzona do końca września br.

Według Polskiego Radia - obradująca w Bielsku Białej Komisja Krajowa "Solidarności" zdecydowała, że oprócz strajku 26 marca, ogniwa związkowe zorganizują pikiety i protesty we wszystkich miastach wojewódzkich w kraju. Mają być wyrazem sprzeciwu wobec uelastycznienia czasu pracy oraz umów śmieciowych i części niektórych rozwiązań ustawy antykryzysowej.

Jak podaje portal polskieradio.pl - "po strajku na Śląsku przeprowadzone zostanie referendum w sprawie podjęcia strajku generalnego w całej Polsce" - powiedział Radiu Katowice, przewodniczący związku "Solidarność", Piotr Duda. Oświadczył również, że strajk na Śląsku może być zawieszony, jeżeli do poniedziałku, 25 marca, zostanie wycofany z Sejmu projekt ustawy dotyczącej "elastycznego czasu pracy". Komisja Krajowa "Solidarności" domaga się przedłożenia do 17 kwietnia, harmonogramu realizacji siedmiu postulatów związku w kwestiach społeczno-gospodarczych. Gdy go nie otrzyma, we wrześniu podejmie wielką, ogólnopolską manifestację w Warszawie.

Według mediów, Piotr Duda zabiegający o spotkanie z prezydentem Bronisławem Komorowskim, otrzymał zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego na czwartek, 21 marca, jednak odmówił przyjęcia zaproszenia, ze względu na niewłaściwy termin. Zatem, jak widać - prezydent Komorowski musi się dostosować do terminu, jaki pasuje przewodniczącemu "Solidarności", nie zaś odwrotnie. To taki malutki drobiazg w pojmowaniu wielkości władzy szefa "Solidarności". W rozmowie telefonicznej z sekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta, Sławomirem Rybickim prosił o przesunięcie terminu spotkania. Termin ustali "aż uzyska szerszy mandat do rozmowy z prezydentem, od członków inicjatywy Platforma Oburzonych" - poinformowała Joanna Trzaska-Wieczorek, szefowa biura prasowego Kancelarii Prezydenta.

W rozmowie z RMF FM podkreślił, że nie może się spotkać z prezydentem RP we czwartek, gdyż - jak należy rozumieć - jest bardzo zapracowany, bo "wszyscy zgromadzeni w sobotę w Sali BHP, przygotowują petycje do prezydenta". "Zanim pójdę na spotkanie - muszę zebrać pod petycją wszystkie podpisy" - zaznaczył lider "Solidarności" Piotr Duda. I dodał, że na spotkanie z prezydentem przyjdzie "razem z Pawłem Kukizem".

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Stanisław Cybruch Dzisiaj 13:44

Wymownym przykładem ,ze niekoniecznie trzeba znać się na ekonomi jest Balcerowicz. Wystarczy doprowadzić do upadłości zakłady pracy podwyższając oprocentowanie kredytów. Prosty chwyt nie wymagający wiedzy ekonomicznej, a skutek murowany. Pamiętam jak z zachwytem z trybuny sejmowej w latach 90-tych wykłaszał płomienne przemówienie mówiąc z zachwytem o rodzącym się bezrobociu.Tusk z Rostkowskim nie ustępują Balcerowiczowi w wiedzy ekonomicznej wystarczy jednym ruchem podnieść podatki, aby rachunki się zgadzały, a że kosztem ludzi, to dla tych polityków jest bez znaczenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ponieważ dojście do wladzy prezesa w drodze demokratycznych procedur/wybory/ okazało się prawie niemożliwe PiS stawiał na tzw "oburzonych", którzy przez podgrzewanie politycznej atmosfery/strajki, demonstracje i inne "rozróby"/ dają PiS-owi nadzieję powrotu do władzy. a prezes potrafi być wdzięczny tym którzy mu wiernie służą/Śniadek na przykład za wierną służbę otrzymał stołek poselski/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jerzy Konopka Dzisiaj 11:54
Jeżeli mógłbym Panu cokolwiek radzić to przede wszystkim to, aby przestać święcie wierzyć w opinie polityków. Wtedy przestanie Pan mówić, że Tusk to złodziej a najszlachetniejszym i najuczciwszym człowiekiem na Ziemi jest Kaczyński. Panie Jerzy - każdy polityk kłamie. Trzeba słuchać wszystkich, ale nie dawać się wciągać w jedynie słuszną wiedzę (opinię, diagnozę, np. gospodarki, finansów państwa, itp.) jednego z nich. Bo wtedy tworzymy sobie sami bożków i złodziei. A w sprawach tak poważnych, jak finanse państwa, długi, deficyty, itp., można zabierać głos tylko wtedy, kiedy się ma odpowiednie przygotowanie ekonomiczne i zawodowe w tym kierunku, albo gruntowne oczytanie w tych kwestiach. Inaczej, człowiek błądzi tylko wokół tych samych sloganów - ten całkiem zły, a tamten byłby wspaniały.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stanisław Cybruch Dzisiaj 11:01

Tusk będzie próbował zrzucić winę na kryzys. Dług zrobiony przez Tuska nie wynika z kryzysu, lecz z nieudolności w rządzeniu.Rosnące lawinowo zadłużenie było sygnalizowane jeszcze przed kryzysem. Ogromne pieniądze, które były do dyspozycji z UE nie przyczyniły się w znaczący sposób do poprawienia zamożności Polaków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jerzy Konopka Dzisiaj 08:20
A ja głosowałem na Donalda Tuska i też nie mam zamiaru spłacać długów. Szkopuł w tym, że kiedy przyjdzie termin spłaty pierwszych rat - wszyscy bez wyjątku, czy tego chcemy czy nie - będziemy spłacali je całymi rodzinami i całymi pokoleniami, przynajmniej przez pół wieku. To straszliwa choroba tych czasów, każdego kraju, dzisiejszej bardzo mocno zadłużonej Europy. I co z tym fantem zrobić, Panie Jerzy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przewodniczący Solidarności Piotr Duda zaproponował spotkanie Komorowskiemu w sprawie instytucji referendum.Z informacji, które dotarły do opinii publicznej prezydent zamierzał rozmawiać o strajku.Stroną do rozmów w sprawach pracowniczych nie jest Komorowski, lecz rząd, który odrzucił wszystkie propozycje Solidarności łącznie z umowami śmieciowymi za, którymi obsesyjnie obstaje Tusk, aby nie narazić się swoim majętnym mocodawcom posiadającym "szemrane" firmy. Taki stan Polski mamy za sprawą wyborców Tuska. Przypominam, że każdy wyborca Tuska ma już zadłużenie do spłacenia w wysokości 150 tyś zł.Czas zacząć spłatę !Ja nie zamierzam, bo nie głosowałem na Tuska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.