Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

90127 miejsce

Komisja Laska: Prezentujemy zdjęcia, które potwierdzają: wybuchu w tupolewie nie było

Niepublikowane dotychczas oryginalne zdjęcia wykonane przez członków komisji Millera na miejscu katastrofy pod Smoleńskiem przedstawił dziś zespół Macieja Laska. W przyszłym tygodniu ruszy strona internetowa, na której będzie można je zobaczyć.

 / Fot. PAP/Paweł SupernakZdjęcia prezentowane dziś przez zespół Macieja Laska są częścią materiału dowodowego, na podstawie którego została określona przyczyna katastrofy i opracowano raport. Są wśród nich zdjęcia przedstawiające fragmenty pnia brzozy na skrzydle tupolewa czy ułożone w harmonijkę skrzydło po uderzeniu w brzozę.

Na jednym z nich widać wiszące na brzozie pokrycie skrzydła. Widoczne są też elementy konstrukcyjne wewnętrznej części skrzydła. "Nie ma możliwości, aby to miejsce przełomu drzewa było skutkiem wybuchu, który zaistniał na jakiejś hipotetycznej wysokości. Wskazuje na to też stopień okorowania tego drzewa" - powiedział Maciej Lasek.

Inne niepublikowane dotąd zdjęcie pokazuje odciętą przez drzewo końcówkę skrzydła. Nie ma na nim osmaleń, a "połączenie nitowe zostało zerwane na skutek rozciągania".

Jeden z ekspertów komisji, Piotr Lipiec, dodał, że także analizy rejestratorów lotu i rozmów nie wskazywały w żaden sposób na wybuch.

Dziś o godzinie 12 swoją konferencję zapowiedział Antoni Macierewicz, by przedstawić nowe materiały dowodowe. Żaden z członków zespołu Macieja Laska nie skorzystał z zaproszenia Macierewicza. Lasek zarzuca zespołowi Macierewicza, że „głosi sprzeczne teorie, nie reaguje na prośby o przekazanie materiałów, na których opiera swoje tezy, manipuluje materiałami komisji dla potwierdzenia swoich hipotez”.

Lasek po raz kolejny zwrócił się do zespołu parlamentarnego o przekazanie dowodów, na podstawie których formułuje on swoje hipotezy, iż przyczyną wypadku była eksplozja.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

A tu własnie
http://www.tvn24.pl/ekspert-macierewicza-przyznaje-ze-blefowal-w-tym-dokumencie-nic-nie-bylo,363760,s.html

ekspert Maciarewicza przyznaje, że trochę blefował... ludzie! to jest poważny facet? Profesor? Autorytet?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze,
Ostatnie zdanie wyjął mi pan z ust :-)
Dodam, że sprawdzają się w całej rozciągłości słowa Pana Bismarcka "dajcie polakom rządzić a sami się wykończą" !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie znam się na prawie aż tak dobrze, ale czy ukrywanie dowodów nie stanowi przestępstwa?
Pomijając powyższe zdanie, zastanawiam się nad "dawkowaniem" dowodów przez Macierewicza. Czemu i komu takie zawiłości mają służyć?
Od pewnego czasu jakoś dziwnie się w Polsce dzieje. Jedna komisja nie wierzy drugiej i przekonuje do swoich racji, jakaś tam partia chce utworzyć własne policyjne oddziały, bo nie ufa policji naszego kraju, musi być kilka marszów niepodległości obok siebie, bo każdy ją rozumie inaczej.
Dlaczego zaczęła mi się kojarzyć obecna Polska z Polską szlachecką? I to z najmniej jej świetlistych czasów? Tuż przed rozbiorami?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dowodem jest myśl! i na jej podstawie skonstruowany eksperyment myślowy.
Podparty testem na puszce po coli i przemacanym fragmencie blachy podrzuconym przez świadka czegoś.
Te poważne atrybuty PRAWDY pozwalają, ponad wszelką wątpliwość stwierdzić, że był WYBUCH!@
Gdzieś był na 16789 proc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.