Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

35182 miejsce

Komisja śledcza przesłuchiwała dziś katowickich prokuratorów

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-04-29 17:12

Komisja Śledcza powołana do zbadania okoliczności samobójstwa Barbary Blidy zakończyła jawne przesłuchanie dwóch katowickich prokuratorów, który byli zaangażowani w śledztwo dotyczące korupcji w handlu węglem. W jednym z wątków tego śledztwa poajwiło sie nazwisko byłej posłanki SLD Barbary Blidy. Powoływała się na nią podejrzana o korupcję bizneswomen Barbara K, zwana "śląską Alexis".

Prokuratorzy Jacek Krawczyk i Emil Melka zeznali, że nie było bezpośrednich nacisków na tok śledztwa, w którym pojawiło się nazwisko Barbary Blidy. Pierwszy ze świadków podkreślał jednak, że po objęciu stanowiska prokuratora generalnego przez Zbigniewa Ziobrę, zmieniło się też kierownictwo katowickiej prokuratury. Nowi szefowie regularnie żądali informacji o postępach śledztwa, były też pytania o to, dlaczego dotąd nie sformułowano zarzutów wobec osób, o których zeznawała Barbara K.

Drugi z przesłuchiwanych prokuratorów, Emil Melka, zajmował się sprawą na dalszym etapie. Zeznał, że ostatecznie został odsunięty od śledztwa. Prokurator podkreślał jednak, że nie było to wynikiem nacisków, lecz różnicy wizji śledztwa pomiędzy nim a przełożonym. Prokurator Melka zeznał, że w jego ocenie należało przesłuchiwać Barbarę K. i stopniowo weryfikować jej zeznania. Natomiast przełożony miał domagać się niezwłocznego stawiania zarzutów osobom, które pojawiały się w jej zeznaniach.

Prokurator Emil Melka potwierdził przed sejmową komisją śledczą, że w maju ubiegłego roku odbył rozmowę z szefem prokuratury apelacyjnej Tomaszem Janeczkiem. W tej rozmowie świadek został poproszony o pisemne oświadczenie, czy były na niego czynione naciski w śledztwie dotyczacym Barbary Blidy. Z wypowiedzi prokuratora Melki wynikało, że naciski mogły być, ale prokurator nie chce mówić wprost o tej sprawie. Prokurator Janeczek nagrał rozmowę z Melką i udostępnił ją mediom. Jak podkreślił dziś Melka przed komisją śledczą - gdyby wiedział, że rozmowa jest nagrywana, nie wypowiedziałby emocjonalnych słów, jakie wówczas padły.
Przesluchiwany prokurator zaznaczył, że nie wie, czy zarzuty wobec Barbary Bidy były uzasadnione, bo na tym etapie nie prowadził już śledztwa. Ze sprawą zetknął się ponownie dopiero w dniu śmierci Barbary Blidy, gdy został wezwany do czynności prokuratorskich na miejscu tragedii. Od tych czynności został jednak odsunięty jeszcze tego samego dnia ze względu na jego wcześniejsze związki ze śledztwem.

Na następnym posiedzeniu komisja śledcza ma zadecydować, czy prokurator Melka zostanie zwolniony z tajemnicy zawodowej oraz służbowej, i przesłuchany za zamkniętymi drzwiami. W części jawnej przesłuchania odmówił bowiem odpowiedzi na pytania dotyczące szczegółów śledztwa, w którym pojawiło się nazwisko Barbary Blidy. Nie odpowiedział także na pytanie dotyczące sytuacji na miejscu tragedii, gdzie dotarł w dwie godziny po samobójstwie byłej posłanki SLD.

Barbara Blida popełniła samobójstwo ponad rok temu, 25 kwietnia 2007 roku, podczas akcji Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w jej domu w Siemianowicach Śląskich.

Sejmowa Komisja Śledcza, powołana do zbadania tej sprawy, ma wyjaśnić, czy czynności przeprowadzone przez funkcjonariuszy ABW i prokuraturę były legalne i zgodne z obowiązującymi procedurami. Komisja ma też ocenić prawidłowość i legalność postępowania prokuratorskiego wobec Barbary Blidy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.