Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

46345 miejsce

Komitet Obrony Palaczy - oświadczenie

Po opublikowaniu w dniu wczorajszym strony internetowej Komitetpalaczy.pl otrzymałem drogą mailową i telefoniczną wiele pytań, które sprawiły, że postanowiłem napisać poniższy artykuł celem wyjaśnienia kilku drażliwych kwestii.

Co to jest KOP i skąd się wziął?

Na początek geneza i przyczyna naszych działań w celu utworzenia KOP – to obrzydliwe obrazki na opakowaniach papierosów zamieszczane od stycznia. Tutaj rodzi się pytanie, czy jest ktoś, kto może przedstawić mi klarowne i jednoznaczne badania naukowe dowodzące, że społeczna szkodliwość palenia papierosów jest większa od szkodliwości picia alkoholu? I tutaj rodzą się następujące pytania:

- Dlaczego na pięknej butelce znanej marki whisky z czerwoną etykietą na ¾ butelki nie umieszczamy zdjęcia wymiocin, przecież może to być skutek nadużycia alkoholu, nie mam racji?
- Dlaczego na winie importowanym z Francji nie widnieje obrazek kobiety z podbitym okiem, bo mąż/konkubent wypił za dużo?
- Dlaczego na butelce piwa nie umieszczamy zdjęć chorej wątroby tudzież zdjęć dzieci brudnych i niedożywionych z racji tego, że rodzice wydają za dużo na alkohol?

Nie tylko palenie jest złe, ale to palacze są pokrzywdzeni



Nikt nie powie mi, że pytania zadane powyżej nie są sensowne, a sytuacje w nich przedstawione nie występują w rzeczywistości. Ale idźmy dalej, co z otyłością? Plaga, z którą zmagają się społeczeństwa rozwinięte od bardzo dawna, a która ma znaczący wpływ na kwestie zdrowotne społeczeństwa. Pytanie: widział ktoś na opakowaniu frytek albo hamburgera zdjęcie kogoś bardzo otyłego, kogoś spoconego po wejściu po schodach albo nieszczęśliwego z powodu zaniżonego poczucia wartości?
Z przykładów podanych powyżej rodzi się pytanie: skoro jest wiele rzeczy, które przyczyniają się do śmierci, do utraty zdrowia i do tragedii rodzinnych, dlaczego paczki papierosów są tym miejscem, gdzie bez oporu można umieszczać zdjęcie czyichś zepsutych zębów, osmolonych płuc lub trumienki dziecka?

Jedna z osób, która napisała na naszego maila, zadała ciekawe pytanie, z którym przyszło mi się zmierzyć:
„Bronicie palaczy czy jesteście przeciwko paleniu?”
Pytanie to było na tyle ciekawe i zmuszające do myślenia, że postanowiłem odpowiedź na nie opublikować publicznie.

KOP broni palaczy czy jest przeciwko paleniu?



Moim zdaniem pytanie, choć z pozoru poprawne, zawiera w sobie błąd logiczny – obie te kwestie tak naprawdę się nie wykluczają, stąd nie da się odpowiedzieć na to pytanie, wybierając jedną z tych dwóch opcji. Poprawnie zadane pytanie brzmiałoby: „Bronicie palaczy czy krytykujecie i ganicie ich?” oraz drugie pytanie: „Jesteście przeciwko czy za paleniem tytoniu?”. Jako „lider ruchu” postaram się jednoznacznie wyjaśnić te kwestie.

Na końcu naszego filmu promocyjnego o charakterze satyrycznym, gdzie posłużyliśmy się wieloma przerysowaniami i subtelnymi odniesieniami do życia politycznego i społecznego, napisaliśmy: „Komitet Obrony Palaczy zgadza się oraz wyraża pełne poparcie w kwestii umieszczania informacji na temat szkodliwości palenia na opakowaniach wyrobów tytoniowych. Zachęcamy do podjęcia wysiłku w celu całkowitego zaprzestania używania wyrobów tytoniowych. Naklejki, które oferujemy mają charakter humorystyczny i kolekcjonerski, a ich zastosowanie jest osobistym wyborem każdego.”
 / Fot. komitetpalaczy.pl

Jako Komitet Obrony Palaczy uznajemy czynność, jaką jest palenie tytoniu, a także nałóg nikotynowy za szkodliwe dla zdrowia człowieka, jednak nie zamierzamy narzucać ludziom, co mają robić, a co za tym idzie – ideologicznie promować palenia, lub namawiać do jego rzucenia. Odpowiadając zatem na pytanie otrzymane w mailu, odpowiedź brzmi:
„Tak, bronimy palaczy.”

Jak zredukować nałóg tytoniowy w skali globalnej?



Tutaj chciałbym wskazać jeszcze kilka kwestii, które moim zdaniem mogą być ciekawe w aspekcie zmian opakowań wyrobów tytoniowych od stycznia.

Chciałbym jasno i jednoznacznie powiedzieć, że komitetpalaczy.pl, nie krytykuje ani nie odnosi się do żadnego rządu, partii ani okresu czasu, a jedynie komentuje sytuację, jaką możemy obserwować od lat i jaką obserwować będziemy zapewne jeszcze wiele następnych. Irytująca jest hipokryzja rządów, które sukcesywnie podejmują „działania” mające na celu redukcję nałogu tytoniowego w społeczeństwie. Problemem tych działań jest ich pozorność i nieskuteczność. Cytując artykuł zatytułowany „Alkohol i papierosy są dla polskiego budżetu ważniejsze niż podatek PIT” ze strony Natemat.pl:

Szczególnie duży wkład w ratowanie budżetu państwa mają palacze, którzy tylko w zeszłym roku zapłacili 18,6 miliardów złotych z tytułu akcyzy i około 4,5 - 5,5 miliardów złotych z tytułu podatku VAT. Kwota jest tym bardziej imponująca, że do palenia przyznaje się tylko 30 proc. Polaków.


W tym miejscu rodzą się pytania, czy owe „działania” antynikotynowe nie są swoistą formą zabawy w ciuciubabkę – nie chcemy, żebyście palili, to umieścimy napis, że jeśli będziecie to robić, umrzecie powoli. Uuu... nie zadziałało. To teraz umieścimy fatalne zdjęcie, może to pomoże? Pytanie: na ile poprzednie rządy, ten rząd i kolejne będą w stanie zrezygnować z ok. 23-24 mld złotych i naprawdę zrobić coś, co w sposób radykalny zakaże lub będzie przeciwdziałać paleniu? Patrząc na dotychczasowe działania mam wrażenie, że to myślenie typu: zróbmy krótsze papierosy – będą palili krócej – albo zakażmy papierosów o smaku mentolowym – będą mniej smaczne, albo zamiast 20 umieścimy 18 w paczce – tak, to jest „złoty środek”. Kto będzie na tyle odważny, żeby w sposób zdecydowany stawić czoła koncernom tytoniowym i rynkowi produktów tytoniowych wartego rocznie wiele miliardów złotych?
 / Fot. komitetpalaczy.pl

Czy statystyki mówią całą prawdę?



W ostatnim punkcie tego „manifestu programowego” chciałbym jeszcze skomentować kwestię efektów ostatnich „działań” antynikotynowych. Statystyka wskazuje na spadek ilości osób palących po wprowadzeniu nowych opakowań papierosów. Tutaj mam pytania do osób odpowiadających za wyniki:
Czy statystyka bierze pod uwagę wzrost ceny jako czynnik decydujący o rzuceniu palenia?
Czy bierze pod uwagę wzrost szarej strefy i sprzedaży papierosów pochodzących z przemytu i bez akcyzy?
Czy bierze pod uwagę przeniesienie nałogu tytoniowego na inne substytuty lub używki?

Palenie - osobisty wybór każdego



Osobiście nigdy nie piję alkoholu, nie zażywam narkotyków, natomiast tak, jestem palaczem. Czy uważam, że to, co robię, jest mądre? Nie. Czy uważam, że to, co robię, czyni mnie fajnym? Nie. Czy uważam, że moje uzależnienie jest wynikiem mojej własnej słabości, głupoty? Tak. Czy uważam, że nałóg to coś, na co bezsensownie wydaję swoje pieniądze? Tak. Czy uważam, że powinienem mieć prawo do decyzji na temat tego, czy i kiedy rzucę ten nałóg? Po stokroć TAK!

Dlatego powstał Komitet Obrony Palaczy.
 / Fot. komitetpalaczy.pl / Fot. komitetpalaczy.pl / Fot. komitetpalaczy.pl / Fot. komitetpalaczy.pl / Fot. komitetpalaczy.pl / Fot. komitetpalaczy.pl / Fot. komitetpalaczy.pl / Fot. komitetpalaczy.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Kolejny klub podchwytliwych pytań :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Problem palenia "tytoniu" (bo produkcję Tutoniu) już dawno temu zaniechano na genetycznie modyfikowane, plus nawożenie) i picia alkoholu jest pilotowany przez lobby dystrybutorów tych produktów. Nawet te napisy i zdjęcia na opakowaniach. Mają specjalistów od marketingu, psychologów i wszelkich od tych spraw oraz "uwiązane na łańcuchu" ławy poselskie w krajach. Podejrzewam, że we wszystkich państwach wysoko cywilizowanych, czyli "Pierwszego Świata". No bo jak jest "Trzeci Świat", to tym bardziej pierwszy. Z tym, który świat jest cywilizowany stawiam znak zapytania.

Jest projekt złożony w Sejmie o przyzwoleniu dla Marihuany, bo leczy i rzeczywiście potwierdziło to "NEXUS - NOWE CZASY". Ale co się stanie po jego zatwierdzeniu?! Splajtują największe organizacje mafijne, spadnie przestępczość i POLICJA w ogóle prawie nie miała by zajęcia?! Posłowie musieliby liczyć tylko na diety poselskie?! I cały łańcuch wątków z tym związane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wątpię czy to dobre rozwiązanie odpowiadać "terrorem" przepisów na "terror" palaczy.
Są właściciele obiektów i to oni powinni chyba decydować... jak ktoś chce zrobić kino dla palaczy, to dlaczego nie..? Restaurację, pub, itd...

Fakt faktem jednak, że zdanie na paczkach papierosów, zawierających słowo "przyczyna" - jest logicznym nadużyciem i bardziej poprawnym byłoby "nie jest przyczyną".

Pytanie w związku z tym: czy ludziom trzeba opowiadać bajki, ponieważ "cel uświęca środki", a "przekaz" musi być "prosty" ..?
Są zwolennicy i przeciwnicy tak stawianej sprawy, ale zagrożenia w innych kwestiach, poprzez analogię, nietrudno sobie wyobrazić...

Komentarz został ukrytyrozwiń

turdno mi się określić w jakim punkcie jestem. Wiem tylko, że od niemowlęctwa byłam w dymie jak gęstej mgle, w małym mieszkanku. Rezultatem jest moj wstręt do nikotyny.
Znoszę cudze palenie, z racjo tolerancji, o ile nie robi się gęsta mgła. Smród nikotyny wyczuwam na kilka pięter i 100 metrów.
Gdyby prawem tego nie uregulowano, terroryzm palaczy byłby nie do zniesienia. Nie wyobrażam sobie kina i innych miejsc gdzie musiałabym wąchać cudzą "przyjemność" , bo przecież nie moją. To jest prawo zmuszające do Z A N I ECH A N I A. pewnych szkodliwych czynności. Nie kwestionuję, że nikotyna ma pewne dobre skutki. NIKOTYNA. ale nie dym i smoła tytoniowa. Lubię zapach dobrego fajkowego tytoniu. Lecz mój wuj nierozstawał się z fajką i całe jego mieszkanie przesiąkło straszliwym smrodem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Barbaro, problem dawki dotyczy też nikotyny. Kilka kliknięć i można dotrzeć do wielu badań potwierdzających pozytywny wpływ nikotyny. Rzecz jasna w odpowiednim kontekście.

To oczywiście nie jest odpowiedz na problem traktowania niepalaczy przez palaczy.
Ale czy takie rzeczy musi regulować prawo?

Jeszcze odrębnym problemem jest "naukowe" kłamstwo. Które, zgodzimy się chyba, nie powinno mieć miejsca. Przykładowo, wszyscy znamy obrazki, które pojawiały się w mediach, gdzie prymitywny eksperyment z jakimś woreczkiem i papierosem miał
rzekomo pokazywać jak wyglądają płuca po wypaleniu papierosa. które mają rzekomo "czernieć w oczach".
Wierutna bzdura, o której wie każdy chirurg, który widział "otwarte" płuca palaczy.
Rak to oddzielna sprawa, ale też jest sprawą oczywistą, że bezpośredniego związku przyczynowo skutkowego nie ma, o czym świadczą miliony ludzi palących i nie chorujących na raka. Jest większe ryzyko, jest korelacja, ale to są rzeczy zależne od kontekstu i nie można wykluczyć, że istnieje również kontekst pozytywny.

Ba, on jest udowodniony, na przykład wtedy, gdy człowiek jest wystawiony na inne i znacznie bardziej grozne zanieczyszczenia, atakujące płuca. Na przykład górnicy we wszelkiego rodzaju kopalniach. Ten efekt jest znany i niech nawet polega on tylko na tym, że mniej złe ( palenie) wypiera bardziej złe. W tym kontekście - to już jest wystarczający argument.

Nie jestem wcale zwolennikiem palenia. Absolutnym przeciwnikiem też nie.
Jestem przeciwko nachalnej propagandzie i "naukowemu" kłamstwu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzecz w tym, że to palacze terroryzują otoczenie. Jeśli chcą palić. to niech szkodzą TYLKO sobie a nie innym.
Proste!
a co do alkoholu, czerwone wino nie jest szkodliwe. jak i kieliszek koniaku. Nadużywanie natomiast , czyli przekroczenie ilości już zdrowe nie jest.
Zatem pisze pan aby pisać....też można.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ministerstwo Najglupszych Krokow z Monthy Pythona bylo to moze byc i KOP

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak powstaną następne komitety obrony, to będą mogli się powymieniać naklejkami ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli tak właściwie to czym się zajmujecie? Robieniem śmiesznych naklejek? Mnóstwo słów i zero przekazu. Krytykujecie działania antynikotynowe rządu - ok, pokażcie lepsze pomysły i można będzie merytorycznie dyskutować. Co jest złego w obecnych obrazkach? Że zniechęcają do palenia? Powodują dyskomfort u palaczy? No i dobrze. Chyba właśnie o to chodzi, żeby przez ten dyskomfort rezygnowali z palenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No dobrze, ale dlaczego tylko KOP, a nie KOPHR ?

KOPHR - Komiet Obrony Przed Hipokryzją Rządów

Nie od dziś wiadomo, że "wysiłki" rządowe ograniczają się do zwykle jednego znaleziska: sytuacyjnie pożądanego kozła ofiarnego ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.