Facebook Google+ Twitter

Komóra dla szczura

O zapasieniu narodu i komórkach mogę pisać bez końca, choć z tego, co widzę, niewiele to daje i ewidentnie nie trafiam pod strzechy. Naród grubieje, a my chcemy dostać nowotworów mózgu od ciągłego napromieniowania komórkami.

Dlaczego bardziej dbamy o samochód niż o siebie? Dlaczego katujemy swoje skołowane ciało, zatruwając je niezdrowymi fastfoodami i brakiem ruchu? Czemu i tak nadwątlony mózg katujemy wibracjami z telefonów? Za chwile będą upublicznione negatywne wyniki badań, pomimo starań nadawców. Komórka szkodzi. I to bardzo. Nie powinny jej absolutnie używać kobiety w ciąży, ludzie z rozrusznikami serca, dzieci, a i my umiarkowanie.

Komórka jest do spraw awaryjnych, a nie do wciskania jej godzinami w ucho. Jesteśmy wiochą zbudowaną z komórek, które tylko na peryferiach świata są fetyszem. W Europie i w Stanach na ulicy rozmawiają przez komórki tylko hydraulicy przyjmujący zlecenia oraz ochroniarze. Komórki mają sekretarki, a nie szefowie firm. W dobrych restauracjach przez komórki się nie gada. W ambasadach oddaje się je na przechowanie przy wejściu.

Nikt z moich bardzo nawet kumatych nowojorskich przyjaciół nie wie, co to są SMS-y. A u nas to szyk machać paluchem z wzrokiem nieprzytomnego derwisza. Ostatnio na obiedzie widziałam trzy osoby gadające bez przerwy przez komórki, nawet jedząc. Objęci zakochani idą wiosennie i rozmawiają, ale nie ze sobą, tylko przez telefon. A w teatrze? Zawsze jedna zadzwoni. Co to za maniery? Co za nerwica?

Moja inteligentna acz młoda przyjaciółka, naczelna JOY-a, powinna być wzorem dla czytelniczek. Całą ciążę nie używała komórki. Była "niełapalna" i mało jej nie udusiłam, bo ciągle gdzieś gubiłam jej inne telefony, no a komórkę miałam oczywiście w komórce. Dziecko urodziło się normalne i bez ładowarki.

Niby prowadzenie auta z gadaniem komórkowym jest zabronione i kosztuje 2 punkty i 50 zł, ale absolutnie wszyscy kierowcy prowadzą z aparatem przy uchu. Niektórzy prowincjonalni gangsterzy jadą wtedy około 200 na godzinę. Policja w ogóle nie zwraca uwagi, bo sama jedzie, gadając. Nawet ja się boję, widząc matołka, trzymającego w jednej ręce papierosa, w drugiej komórką, kierownicę kolanami, a czym zmienia biegi?

Zlitujmy się nad sobą. Poczytajmy trochę o szkodliwości wibracji. Przecież są normalne telefony. Ucieknijmy od tej epidemii do Europy, gdzie ludzie kulturalni prawie nie używają telefonów komórkowych, głównie dlatego, że ich nie mają.

Uwaga! Znam kilka osób w Polsce, które odmówiły komórkowemu terroryzmowi. Jedną z nich jest Wojtek Gąssowski, bo to dżentelmen. Ja w ramach odkomórkowiania SMS-y odbieram raz dziennie - rano w wannie, i wszyscy się obrażają, bo przecież powinnam co minutę, jakby obowiązkiem było czytanie wszystkiego, co się komuś
podoba napisać.

Z komórki dzwonię tylko po taksówką, albo gdy zgubię drogę, więc mój rachunek nigdy nie przekracza 150 złotych. Czego wszystkim życzę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Ja znam osobę która zawdzięcza komórce życie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie ma co się obrażać na komórkę
zwykłe narzędzie pracy
a co do jedzenia i ruchu jeszcze nam daleko do amerykanów czy innych narodów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Noszę komórkę zafundowaną mi przez syna na okoliczność pobytu w szpitalu. Mam maleńki limit którego nie wyczerpuję, bo i po co? Ale czuję się pewniej, bo nigdy nic nie wiadomo........

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ustanowiłem zasadę - karta za 50 zł raz na 3 miesiące ( w ostatnim miesiącu wygaduję większość). Sms-a nigdy nie wysłałem. Niktteż do mnie nie dzwoni, bo prawie nikt nie zna mojego numeru. Alexander Graham Bell też dla mnie wrogiem. Ja piszę, a nie pogaduję:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywisty plus za dostrzeżenie problemu! Nie mam komórk ii jestem szczęśliwym Polakiem! Jadąc autobusem widzę codziennie te same osoby - pisze coś na telefoniku z rzadka popatrując (bo zna układ na pamięć) i zawsze mają coś do napisania. To milczący użytkownicy. Ale i są gaduły, co wszystko słychać. Spowiadają się - gdzie są i za ile minut będą na miejscu... Kiedy będąc w delegacji na norweskim statku w Oslo sprawdzaliśmy dokumentację na pokładzie z właścicielem statku, trzech kolegów akurat gadało z rodzinami i kumplami, a armatora szlag trafiał, bo zimno było i coraz ciemniej. Oczywiście komórki służbowe, bo prywatnie za granicą by oszczędzano...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chętnie bym przeczytał artykuł o szkodliwości używania telefonów komórkowych. Tylko napisany przez naukowców-badaczy, a nie nawiedzonych ekologów. Na Zachodzie społeczeństwa przestały używać telefonów komórkowych? Skąd Pani Bakuła ma takie dane?! Jeżeli może ,,pisać bez końca o telefonach komórkowych", to prosił bym o trochę konkretów. Bicie piany nie wnosi niczego nowego. Sam korzystam z telefonu sporadycznie i często mam go wyłączonego. To sprzęt który ma służyć mojej wygodzie i bezpieczeństwu, a nie smycz , na której jestem uwiązany i ,,zawsze dostępny"
Miłego dnia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.