Pozycja materiału w rankingach:
Gazeta Wyborcza podniosła alarm, że niektóre telefony oszukują właścicieli, gdy ci używają polskich znaków w SMS-ach. Eksperci, producenci i operatorzy na łamach Wiadomości24.pl dementują te informacje.
W artykule czytamy, że niektóre telefony oszukują właścicieli używających polskich znaków. Np. słowo "miś" pożera nie trzy, ale... 90 znaków. Podobno organizacje konsumenckie zapowiadają interwencję. Problem dotyczy kilkunastu milionów użytkowników.
Czy problem istnieje?Zobacz także:
Artykuły
(105)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.22)
Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa / Wałbrzych | Kraj: Polska
O mnie: Zajmuję się społecznościami i nowymi projektami w Gazeta.pl (Agora)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Dawid Dankowski 28.11.2011 20:45
Problem zachłannego "pożerania" pojemności wiadomości sms pojawił się w momencie jak telefony przeszły na kodowanie unicode bo starsze telefony mimo użycia polskich liter nadal pozwalały na napisanie 140 znaków (strata tylko 20 znaków) a nie jak teraz tylko 70
Sama technologia sms definiuje 3 systemy kodowania znaków są to:
7 bitów/znak (wtedy jest 160 znaków ale bez polskich)
8 bitów/znak (wtedy jest 140 znaków z dowolną liczbą polskich znaków)
16 bitów/znak (wtedy jest 70 znaków i niekoniecznie tylko polskie znaki)
Starsze komórki pracowały w standardzie 7/8 bit co dawało możliwość przy użyciu polskich znaków tylko na niewielką stratę pojemności wiadomości czyli 140 zamiast 160 . a nowsze pracują w standardzie 7/16 bit, dlatego użycie przynajmniej 1 polskiego znaku powoduje zmniejszenie pojemności wiadomości o ponad 50%.
Sam niestety nie znam telefonu który by oferował możliwość wyboru każdego kodowania z dostępnych tzn. zarówno 7, 16 jak i 8 bit
Bartek 05.11.2011 19:32
Ale tak jest nie tylko z Polskimi znakami. Z Czeskimi także tak jest. Co dziwne, gdy wpiszę np: "u umlaut" to nadal mi pokazuje 160 znaków, tak samo z innymi znakami diakrytycznymi z krajów zachodnich.
Nie wiem, dlaczego tam mogą, a u nas nie. Bo co, bo jesteśmy gorsi tylko dlatego, że u nas była komuna ?
Wojciech Banaszak 12.08.2011 12:41
Operatorzy bezprawnie karzą nas za poprawna polszczyznę. Czas, aby któraś partia wzięła to pod lupę w okresie przedwyborczym nawet. A może po prostu prokuratura? Wszak ustawa o ochronie języka polskiego (http://pl.wikipedia.org/wiki/Ustawa_o_j%C4%99zyku_polskim) wyraźnie nakazuje, że język polski stanowi podstawowy element narodowej tożsamości i jest dobrem narodowej kultury. Tutejszy portal także pilnuje, abyśmy pisali po polsku, a nie "zasmiecali piekna polskiej mowy pisanej" anglosaskim sknerstwem. Czas z tym skończyć!
Paweł 08.12.2010 16:05
Ja uważam, że problem jak najbardziej istnieje. Jestem Polakiem i chcę pisać po polsku, a SMS ma mieć 160 znaków - nie interesuje mnie to że ł "waży" więcej niż l - problem moim zdaniem leży po stronie operatorów, niech więc w umowie zamiast ceny za SMS podają cenę za bity. Dla mnie sprawa jest prosta SMS 160 znaków a jak zostanie to przesłane to problem operatorów - co więcej jest to jedna wielka "ściema" i kolejna luka która pozwala żerować na niedoinformowaniu konsumenta. I NIE PISAĆ MI ŻE NIE MAM RACJI. Amen.
Bogusia Cyntkiewicz 27.08.2010 12:45
Ja wysyĹam ile chcÄ i nie mam zadnych problemĂłw. Ludzie nie czytajÄ instrukcji, ot co.
MaĹgorzata KozĹowska 27.08.2010 12:32
W GW napisano prawdÄ. WysĹaĹam SMS (okolo 60 znakĂłw) i utknÄ Ĺ na póŠdnia w skrzynce nadawczej. JakoĹ "przerobiĹ siÄ" na MMS. Potem juĹź przy samym redagowaniu "telefon" mnie informowaĹ, Ĺźe "wiadomoĹc zostaĹa (coĹ tam) jako MMS". DostajÄ SMS i telefony z zapytaniem, dlaczego wysyĹam MMS zamiast SMS. SieÄ PLAy, telefon nokia e 65, ardzo fajny zresztÄ . Dziekuje 'GW" za podjÄcie tematu.
Czarek foobu 17.07.2007 22:25
drogi Asenie 23.08.2006 21:33
to masz jakas dziwna komorke, bo moja po wpisaniu polskiego znaku pokazuje mi ile znakow zostalo do konca tego smsa uwzgledniajac unicode
Michał Gołuński 08.05.2007 16:35
Jak dla mnie to jest takie robienie z igły wideł. W każdym telefonie pojawia się ile wiadomości zamierza on wysłać.
Karolina Kownacka 18.03.2007 18:45
P.S. jeśli ktoś przypadkiem miał spór na ten temat z operatorem, co do wysokości rachunku z tego tytułu, to może jednak warto próbować interwencji w Urzędzie Komunikcji Elektronicznej czy u Rzecznika Praw Konsumenta. Przynajmniej ja właśnie tak robię. Może uda mi się w ten sposób przyczynić się do zahamowania krzywdzących działań operatorów wobec Konsumentów w ogóle. A przynajmniej nie będę sobie wyrzucać, że nic w tej sprawie nie zrobiłam i tylko marudzę... Pozdrawiam wszystkich podobnie zniesmaczonych :). I nie tylko.
Tysiące ludzi na Manifestacji Wolnych Konopi - Fotorelacja
(odsłon: +1080)