Facebook Google+ Twitter

Komorowski zapowiada złoty wiek

Późnym wieczorem 17 czerwca, obejrzałam wywiad z marszałkiem Komorowskim. Obiecał wprowadzić Polskę w złoty wiek, ale zapomniał o treści projektu ustawy zdrowotnej. Przyznał to z rozbrajającym uśmiechem.

Czyż to nie jest prawdziwy sarmata - pomyślałam. Rymowanka Donalda Tuska o tym, że "Już wkrótce Polacy będą wracać z emigracji, bo praca tu będzie się opłacać…" ma tę samą linię melodyczną, co obietnice wąsacza Komorowskiego.

Właściwie nie ma takiej rzeczy, której kandydat na prezydenta, by nie obiecał. Płaczecie nad polskimi chłopcami w Afganistanie? Wycofamy ich i to akurat wtedy, gdy amerykańscy geolodzy wycenili tamtejsze złoża metali na biliony dolarów. Chcecie odszkodowań powodziowych? Uchylamy róg obfitości. Naród boi się prywatyzacji? Nie będzie prywatyzacji. W głębi serca zawsze byliśmy przeciw niej.

Kobietom parytety! W "Kropce nad i" - zanim wyborczą karuzelę wprawiono w ruch, marszałek mówił: "uważam, że parytety nie są konieczne. Powiem po prostu wprost uważam, że raczej to jest pomysł na polityczne zaistnienie niż na rozwiązanie problemu, bo problem aktywności kobiet w polskiej polityce się rozwiązuje polską metodą, na tej zasadzie, że kobiety zawsze miały mocniejszą pozycję społeczną w Polsce niż na przykład we Francji".

Sztuka obietnic potrafi być jednak zdradliwa.

- Chcieliście zmieniać konstytucję? - pyta prowadzący program.
- No jak ja będę prezydentem, to już nie będzie potrzebne
- Ale konstytucji nie zmienia się pod kolejnych prezydentów?

Obietnice trzeba z czegoś finansować. Jak się ma eksdyrektora poważnej, międzynarodowej instytucji finansowej, Marka Belkę, we własnych strukturach to z tym nie będzie problemu. PO zaciągnęła miliard euro pożyczki, którą będę spłacać jeszcze nasze dzieci.

Nie zdziwiłabym się, gdyby w sztabie PO kolejne wystąpienia marszałka wywoływały większy popłoch, niż po stronie jego politycznych konkurentów. Bo z sarmackimi obietnicami jest jak z wódką, wieczorem smakują, ale nad ranem ma się po nich kaca, jak mówił Jan Pietrzak.

"Fakty po Faktach" z 17 czerwca

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Jak pan znalazł ten felietonik, bo ja wchodzę w opinie i go tam nie ma.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic nowego pod słońcem - każdy obiecywał, jak na razie żaden nie dotrzymał:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po takim wywiadzie, ciężko udawać, że Komorowski to niezależny polityk. Co wywiad to gafa.
Co do obietnic to proszę zwrócić uwagę na gradację obietnic Tuska dla powodzian. Jednego dnia jest najwyżej 100 tysięcy złotych, następnego 200. Przed chwilą w tv obiecał odbudowę domów w Lanckoronie.
Byle dorwać się do władzy. Nie ma znaczenie, że wyborcy są traktowani jak bezmyślna masa. Im bardziej bezmyślna tym większe poparcie Łupka Komorowskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po takim wywiadzie, ciężko udawać, że Komorowski to niezależny polityk. Co wywiad to gafa.
Co do obietnic to proszę zwrócić uwagę na gradację obietnic Tuska dla powodzian. Jednego dnia jest najwyżej 100 tysięcy, następnego 200. Przed chwilą w tv obiecał odbudowę domów w Lanckoronie.
Byle dorwać się do władzy. Nie ma znaczenie traktowanie wyborców jak bezmyślną masę. Im bardziej bezmyślna tym większe poparcie Łupka Komorowskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.