Facebook Google+ Twitter

Kompania: 2,5 tys. górników przenieść. Związki: "Nie ma zgody"

Dwie nierentowne kopalnie - do restrukturyzacji. Czy szykuje się kolejne, obok planów Piotra Dudy, podłoże protestu – tym razem pracowników kopalń? Część górników ma być przeniesiona do innych zakładów. Związkowcy nie dają na to zgody.

 / Fot. Wikimedia Commons W śląskiej Kompanii Węglowej pojawiło się ostre wrzenie działających w niej związków zawodowych, które nie akceptują planów restrukturyzacji dwóch kopalń: Brzeszcze i Piekary. Restrukturyzacja – zgodnie z oceną związków - ma przynieść pozbawienie pracy blisko 2,5 tys. górników z tych zakładów; w założeniach restrukturyzacji górnicy mają być przeniesieni do pracy w innych kopalniach. Nic nie mówi się o tym, ile stracą na ewentualnym przeniesieniu, ani też o kosztach społecznych tego manewru.

Dwa dni temu odbyło się, w siedzibie Kompanii Węglowej spotkanie, na którym dyrekcje obu kopalń przedstawiły związkowcom preferowane warianty restrukturyzacji, wynikające z przynoszących straty zakładów. Restrukturyzacja ma na celu redukcję zatrudnienia i ograniczenie wydobycia węgla tak, aby "wyjść na prostą". Plan obu dyrekcji zakłada, że – jak podkreślano - "górnicy nie będą zwalniani, ale przenoszeni do innych zakładów".

Zobacz zdjęcie - Kopalnia węgla kamiennego Piekary (Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Gazeta) - 2,5 tys. górników do przeniesienia.

Z informacji podanych przez przedstawicieli związków zawodowych wynika, że w kopalni Brzeszcze (działa od 1907 r., roczne wydobycie 1,2 mln ton) po restrukturyzacji miałyby pozostać czynne dwie ściany wydobywcze i około 1,8 tys. górników (obecnie pracuje ponad 3 tys.), natomiast w kopalni Piekary zostałaby jedna ściana i około 1,5 tys. pracowników (dziś jest 2,7 tys.), o czym donosi wyborcza.pl.

Kompania Węglowa oficjalnie nie potwierdza tych danych. Zdaniem rzecznika Kompanii - podawanie teraz konkretnych liczb zatrudnienia jest przedwczesne, gdyż ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Mówimy o różnych wariantach restrukturyzacji i alokacji załogi – powiedział rzecznik Zbigniew Madej.

Jarosław Grzesik, szef górniczej "Solidarności" potwierdził zaś, że przedstawione stronie związkowej przez dyrekcje obu kopalń, plany przewidują przeniesienie około 2,5 tys. pracowników. Przewodniczący Grzesik zaznaczył, że związki zawodowe uważają "takie działania za nieuzasadnione i nie godzą się na nie".

- Nie ma naszej akceptacji dla tych planów, po dzisiejszym spotkaniu w Kompanii Węglowej zamierzamy kontynuować rozmowy na ten temat, na szczeblu kopalń. Chcemy, żeby w kopalni Brzeszcze powstał zespół z udziałem przedstawicieli dyrekcji i związków, który jeszcze raz przeanalizuje sytuację i zaproponuje rozwiązania - oświadczył Jarosław Grzesik.

Nie da się ukryć, że obie kopalnie - Brzeszcze i Piekary - przynoszą straty. Na zwałach pierwszej "leży kilkaset tysięcy ton niesprzedanego węgla - Kompania Węglowa ogłosiła przetarg na sprzedaż zwałów". Zarząd Kompanii chce, aby oba zakłady ograniczyły koszty i dostosowały wielkość wydobycia węgla do popytu, aby osiągnąć rentowność. Związkowcy obu kopalń są zdania natomiast, że – jak to ujęto - takie ograniczenia (załogi i wydobycia) oraz zaniechanie robót przygotowawczych - "to prosta droga do likwidacji obu kopalń". Zarząd Kompanii zaprzecza temu.

Dwa miesiące temu, wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz, odpowiedzialny w tym ministerstwie za sprawy górnictwa, wezwał zarządy spółek węglowych, do niezbędnych działań naprawczych w nierentownych kopalniach. Straty kopalń, sięgające kosmicznych kwot, pokrywa bowiem od lat budżet państwa. Teraz rząd chce usunąć te praktyki.

W pierwszych czterech miesiącach 2013 r., Kompania Węglowa wypracowała ujemny wynik finansowy netto w wysokości 79,9 mln zł – podaje WNP.PL - KW 79,9 mln zł straty. Od stycznia do kwietnia włącznie, wydobycie Kompani Węglowej wyniosło łącznie 11,8 mln ton węgla. Węgiel, ze względu na ceny, leży w dużych ilościach na zwałach. Osiągnięta strata w czterech miesiącach była ujęta (zakładana) w naszym planie techniczno-ekonomicznym - mówi Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii.

Na drugie półrocze br. zakładamy - mówi rzecznik - zniwelowanie tej straty i "osiągnięcie na koniec roku wyniku dodatniego". Według rzecznika, może on być zbliżony do wyniku z 2012 roku, kiedy wyniósł około 150 mln zł zysku netto. Wszystko będzie jednak uzależnione od sytuacji na rynku. Obecnie sprzedaż węgla jest na poziomie wydobycia - twierdzi Zbigniew Madej.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Myslenie zwiazkow zawodowych nie przenosic 2,5tys.gornikow zeby mieli dalej prace lepiej zwolnic

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.