Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

54129 miejsce

Komu naprawdę zależy na lustracji?

Raport goni raport. Każdy każdego lustruje. Wszyscy donoszą. Na Polaków padł blady strach. Kamera Wiadomości24.pl zbadała, jak wygląda lustracja od kuchni.

Obejrzyj wideo



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

totalny surreal!

Komentarz został ukrytyrozwiń

:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

:):):) + Przypomniał mi sie mój ulubiony wiersz Gałczyńskiego

Ballada o szklarzach

Byli szklarze. Tu punkt kładę:
jeden Kostek, drugi Tadek,
tu przecinek albo średnik,
więc ci szklarze byli biedni,
bo gdy przyszła wojna zła,
to nagle zabrakło szkła,
a po wojnie były nici,
czyli nie było czym szklić i
szklarzy dwóch jak jeden mąż
drapało się w głowę wciąż.
A mrozik był jak cholera,
cholera poniżej zera,
papierosów nie ma, aż
klął ze szklarzy każdy szklarz;
więc już chcieli robić bunt,
ale - tego. Tutaj punkt.
A właściwie o to szło,
jak by piasek stopić w szkło,
żeby nie marzł Wacio, Miecio,
żeby ciepło było dzieciom,
żonom, mężom, z dziećmi pannom,
uciekinierom, ewakuantom,
żeby, słowem, jasny gwint!
nie sczezł das polnische Kind.
Właśnie szedł przez drogę gość
z gębą, jakby połknął ość,
z nerką w dole, z głową w ziemi,
pół filozof i pół chemik.
Krzyknie Tadek: - Panie pań,
umiesz pań pocierać chrzan?
- Nie, niestety. Chrzan przeminie.
Jam jest Trrąpalski, inżynier.
- Ach, inżynier? No, to lu!
właśnie ma się sprawa ku
szkłu do okien, szkłu w oborze,
do roboty, profesorze!
Zatrzymali jeszcze trzech,
jeszcze sześciu. Kostek w śmiech
z tej radości, że tak szło,
że powstanie polskie szkło
bez tych cudów, bez hałasu,
bez annaszu, sasu-lasu,
bez kaifaszu, bez pieczęci,
wprost: jak lepią garnki święci.
A gdy już pod wiosnę szło,
walcowali polskie szkło
Tadek z Kostkiem, Kostek z Tadkiem,
szkło im wychodziło gładkie,
bo i oni byli mili -
no i szklili, szklili, szklili
szkłem takim szklanym i czystym
i diamentem promienistym.
A że chodzili w pokorze
(widzisz serce szklarzy, Boże),
to się okazało, że
jakiś sekret był w ich szkle:
świat przez nie, jak proste dziwy,
wesoły był i uczciwy
i nie bogaty, lecz nasz,
jak Kostek szklarz, Tadek szklarz.
Tylko złośliwi mówili:
- Mszą... Matkę Boską... kupili,
stąd przez szyby... pawie'pióra,
korony i inna bzdura.
Ja tam ich lubię i marzę:
Tadek i Kostek. Dwaj szklarze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga Alicjo K. Panowie szklarze nie wypowiadają sie na temat historii, tylko teraźniejszości :-) Życze miłego popołudnia i odrobiny poczucia humoru.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panowie szklarze to może i dobrzy są w czarowaniu szybkami, ale o historii lepiej, żeby sie nie wypowiadali... no chyba że założą amatorski kabaret po godzinach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.