Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Wolna myśl > Komu potrzebna jest przysięga?

Pozycja materiału w rankingach:

17704 miejsce

Dział: Wolna myśl

Ocena: 96pkt

Oceń:

Komu potrzebna jest przysięga?


Przysięga i jej różne synonimy (śluby, przyrzeczenia, zapewnienia, itp.) są narzędziami kontroli społecznej rozumianej, jako system nakazów, zakazów oraz sankcji, służących tak naprawdę bardziej rządzącym niż rządzonym.

Historia ludzkości ukazuje u człowieka potrzebę zachowań magicznych, niezależnie od poziomu jego wiedzy. Przeszłość przepełniona jest obrzędami religijnymi lub świeckimi. Ich charakter i symbolikę wyznacza obyczaj oparty na tradycji.



Argumentacja celowości stosowania tych narzędzi jest tak prowadzona, by wykazać jak najwięcej korzyści jakie z tego osiągnie zbiorowość, czy ściśle określona grupa. Marginalizuje się jednocześnie profity dla liderów tej zbiorowości bądź grupy. Jest to zręczna socjotechnika, wykorzystująca manipulację w szerokim znaczeniu tego pojęcia.

Wprowadza się ograniczenie wolności jednostki na rzecz ogółu. To swoisty rodzaj dobrowolnego samoograniczenia, które często takim nie jest, gdyż jest to przymus narzucony z zewnątrz.

Składanie przysięgi niekoniecznie wypływa z wewnętrznych przekonań człowieka, który ją składa. Presja społeczności, hołdującej takim obyczajom ma tutaj jednak największy wpływ. W sytuacjach ekstremalnych jest zupełnie inaczej. Wojna, jak powszechnie wiemy, wyzwala więcej patriotycznych zachowań niż w czasie pokoju. Wtedy przysięganie na honor, ojczyznę, na pamięć tych, którzy odeszli przychodzi łatwo i spontanicznie.

Poręczenie przysięgi

Rytuały świeckie są tak zespolone z religijnymi, że przywoływanie Boga na poręczyciela przysięgi jest czymś "naturalnym". Wydawałoby się, że moc takiego zapewnienia dla człowieka wierzącego jest absolutna. Okazuje się, że nie. Malutkiemu człowiekowi to nie wystarcza i idzie on dalej w swoich zapewnieniach przywołując na dokładkę wszystkich świętych, aniołów, relikwie, grób matki... Okazuje się, że pomysłowość ludzka w tym zakresie nie ma granic.

Obyczaj składania przysięgi oparty na tradycji jest tak głęboko zakorzeniony w danej kulturze, iż w większości ludzie nawet się nad nim nie zastanawiają. Dopiero jakieś wydarzenie, kontrowersyjne pytanie czy pogląd postawiony na forum publicznym wywołuje moment refleksji, zadumy czy nawet szerszej dyskusji. Przykładem z najnowszej historii Polski może być pułkownik Kukliński. Dla jednych bohater narodowy, dla innych zdrajca.

Dlaczego jest taka rozbieżność w ocenie pułkownika?

Nie chodzi przy tym o rozmowy w maglu. Prawnicy, etycy, publicyści, duchowni, socjologowie, filozofowie i historycy nie mogą ustalić jednoznacznego stanowiska w tej sprawie. A tak naprawdę, gdyby nie stosować podwójnej moralności byłoby zupełnie prosto. Jeżli do przysięgi wojskowej, jaką pułkownik złożył podejść tak, jak chcieli jej twórcy, czyli tak, jak twórcy każdej przysięgi sobie tego życzą, to nie byłoby potrzeby prowadzenia dyskusji nad jego postępowaniem w kategoriach, zdradził czy nie. Było to ewidentne złamanie przysięgi i tyle. Tym bardziej, że z tego, co wiemy, nikt do wojska nie wciągnął go siłą.

Zobacz także:

Marek Chorążewicz ONline profil autora

Autor: Marek Chorążewicz

Napisz do autora

Artykuły (60) Galerie (0) Średnia ocen (4.23)

Wiek: 60 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska

O mnie: Internet uważam za doskonałe narzędzie do wykorzystania w wielu dziedzinach życia człowieka, a rozwój cybernetyki za sposób uwolnienia ogromnej części tego czasu, który przeznaczamy na pracę zarobkową. Fascynuje mnie wdrażanie mechanizmów... więcej

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Czesław Brudek 31.08.2011 07:49

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 1

Wszechobecny współcześnie i nasilający się relatywizm moralny, etyczny, religijny podsuwa wiele uzasadnień dla tych, którzy nie mają zamiaru dotrzymywać przysięgi lub traktyją ją jedynie jako element tradycji.
Ja składałem przysięgę w wojsku, jako żołnierz służby czynnej i mimo oporów przed ślubowaniem wierności obcym armiom mam w pamięci dyskomfort jaki wtedy czułem. Bywałem zaprzysięgany w służbie wartowniczej, po której otrzymywaliśmy ostrą amunicję i obowiązywało nas regulaminowe traktowanie kogoś, kto nie reagował na dwa ostrzeżenia i strzał w górę. Czy strzelałbym do człowieka, który...Na szczęście nie znalazłem się w takiej sytuacji.
Składałem przysięgę po uzyskaniu uprawnień zawodowych...i mimo, że tylko pięć lat pracowałem pod tą przysięgą ,to po 30 latach od jej wypowiadania myślę, że była potrzebna i jakoś ustawiała mnie życiowo. Przysięgałem wreszcie żonie, a ona mnie i po 40 latach współżycia nadal ją traktujemy bardzo poważnie chociaż wokół tyle się zmieniło.
Pięknie Pan robi poruszajac ten temat. Istnieje ogromna potrzeba przypominania ludziom o czymś takim jak zobowiązanie do dotrzymania słów przysięgi

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.