Facebook Google+ Twitter

Komu potrzebny jest spektakl aborcyjno-deklaracyjny?

Kulminacyjna fala dyskusji o gender minęła. W zamian za nią mamy nowy spektakl aborcyjno-deklaracyjny, tak naprawdę wywołany z chwilą zaczęcia podpisywania się lekarzy pod tzw. Deklaracją Wiary, wygenerowaną przez Wandę Półtawską.

 / Fot. PAP/Jakub KamińskiKomu potrzebny jest spektakl aborcyjno-deklaracyjny?


Już wiele dyskusyjnych kopii skruszono w potępieniu bądź obronie profesora Chazana, który zablokował przewidzianą prawem aborcję u kobiety, u której wykryto ciążę z ciężkim upośledzeniem płodu.

Okazuje się, że dyskusja zmienia swój charakter co jakiś czas, bo wychodzą coraz to nowe fakty dotyczące tego zdarzenia. Medialna wrzawa przypomina trochę bazarowe pogaduszki o zasłyszanej informacji o kradzieży, w której uczestniczył Kowalski, z tym, że nie wiadomo tylko dokładnie, czy: on ukradł czy jemu ukradziono?

Skąd takie porównanie?

Jeżeli prawdą jest, iż ciąża u tej kobiety zaistniała przy pomocy in vitro, ma to zasadniczy wpływ na ocenę czynu profesora Chazana w aspekcie jego konfliktu sumienia, który podobno był powodem takiego postępowania.

Aby ocenić wielowymiarowo pana profesora Chazana, należałoby wyjaśnić, czy dziecko poczęte nienaturalnymi metodami jest tworem boskim, ludzkim czy diabelskim? Jeżeli boskim, to należy metodę in vitro uznać za dopuszczalną, podobnie jak każdą inną sztuczną medyczną ingerencję i zdjąć z niej szatańskie piętno.

W przeciwnym zaś razie profesor nie powinien mieć żadnego konfliktu sumienia i zlecić (lub samemu usunąć) "diabelski pomiot", bo walka z szatanem jest przecież powinnością każdego chrześcijanina.

Refleksje końcowe

Wrzucanie szczątkowych informacji do mediów służy tylko tym, którzy chcą rozdmuchiwać tego typu dyskusje, bo problem nie jest nowy, gdyż ludzie stykają się z nim od zarania dziejów, więc dlaczego teraz komuś zależy na takim mieleniu tematu?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (52):

Sortuj komentarze:

Ewangelia Łukasza 15,7
„W niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia".

Oto boska sprawiedliwość!

Podobno wszyscy jesteśmy grzesznikami, więc o jakich dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych mowa?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maria nie potępia starości. Cóż za wielkość ducha!

"Różnie ludzie się starzeją. Bywa że zasklepiają się w odrażających uprzedzeniach, są złośliwi i stereotypizują wybrane grupy społeczne."

Swoja drogą - wypisz wymaluj jak frondziarze ;zasklepieni z odrażającymi uprzedzeniami do wybranych grup społecznych. Ale nie potępiam, nie. Niektórzy już tak mają, że od wczesnej młodości zgrzybiali.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdybym posłuchał się Marii i przestał myśleć, to nawet nie zauważyłbym tej boskiej sprawiedliwości... która mnie dystansuje do wiary w tę Najwyższą Sprawiedliwość.

Tacy panowie jak Piecha czy Chazan mają prawo teraz czuć się wyżej od reszty swoich "kolegów morderców", bo mają to zapisane w źródle swojej wiary. Bóg bardziej cieszy się z powodu nawrócenia takich "nieprawych", niż z reszty "prawych", którzy zawsze takimi byli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No proszę, p. Marto. Pięć dni temu pisałem:

"Tak z czystej ciekawości rad bym się dowiedzieć, jak do tej pory z tym problemem radził sobie pan profesor. A już szczególnie w czasach PRL, kiedy ustawa była jeszcze bardziej liberalna. ( rocznik 1944) "

Rad jestem, że się dowiedziałem, choć nie rad z tego, czego się dowiedziałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A wracając do meritum - prof. Chazan właśnie przyznał, że w czasach PRL-u dokonywał aborcji, jak się wyraził "nie kontestował prawa", a nawrócił się w latach 90-tych. I jakoś trudno mi podziwiać jego gorliwość neofity, bo tacy jak on bez skrupułów usuwali ciąże z tzw."przyczyn społecznych". Kto żył w PRL-u, ten pamięta, że było to słowo-wytrych, umożliwiające aborcję praktycznie w każdym przypadku. Pamięta również to, że lekarze często sami namawiali kobiety do pozbycia się dziecka. Sama zostałam matka, gdy oboje byliśmy jeszcze studentami i do dziś mam w uszach słowa lekarza, który potwierdził ciążę: "No to co, skrobiemy? Po co pani dziekanka..." BTW, pan doktor, który chciał wyprawić nasze dziecko do grona aniołków, najpierw zbił na tym procederze majątek, a potem też przeszedł na drugą stronę barykady. Nie ma to jak hipokryzja i konformizm - najpierw diabłu ogarek, potem Panu Bogu świeczkę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie potępiam starości, nie podoba mi się starość realizująca się w stereotypizowaniu

maniakalny, w sensie potocznym, niezdrowo uporczywy i zaślepiony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mario, starość ma w głębokim poważaniu Twoje potępianie bądź nie... Ta wymiana zdań o starości jednak mały związek ma z problemem profesora Chazana, choć on raczej do młodzieniaszków też nie należy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mario, przeginasz. Określenie "maniakalne roszczenia" ma się nijak do komentarza pani Grażyny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe, kto wyprodukował taki oto stereotyp: Panu Bogu nie udała się starość! Ponieważ starcy stereotypizują... więc musiał to powiedzieć jakiś bardzo wierzący starzec?

Komentarz został ukrytyrozwiń

czemu, twoim maniakalnym roszczeniom?

napisałam:
"stajecie się nudną parą emerytów.", bo można być atrakcyjną parą emerytów, ale też i nieciekawą.

znam superemerytów, otwartych i wciąż się rozwijających. Nie "potępiam" starości, ale zawężenie horyzontów, zapatrzenie w siebie, izolowanie się od rzetelnej argumentacji, stereotypizowanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.