Facebook Google+ Twitter

Komu prezydent chce wydłużyć

Zdaniem Lecha Kaczyńskiego kadencja prezydenta RP powinna trwać siedem lat. W uzasadnieniu napisał o niebezpieczeństwach, jakie może nieść za sobą dominacja jednej partii. Jak na PiS-owskiego prezydenta argument dziwny i przewrotny.

Pisze ponadto pan prezydent "Rozwiązanie takie prowadziłoby do wzrostu znaczenia roli prezydenckiego arbitrażu gwarantującego ciągłość i sprawność funkcjonowania instytucji ustrojowych państwa."

To akurat uzasadnienie wniosku do dyskusji nad przedłużeniem kadencji prezydenta RP do lat siedmiu, zawiera słowa stanowiące niestety zaprzeczenie dotychczasowej jego polityki, bo czas urzędowania chyba niewiele ma wspólnego z wolą bycia ponadpartyjnym arbitrem.

Również troska, aby dotychczasowy system nie doprowadził do monopartyjności brzmi dość fałszywie wobec faktu, że duża część kadencji prezydenta przebiegała w trakcie rządów jego brata, co bynajmniej prezydentowi nie przeszkadzało, a raczej wręcz przeciwnie: popieranie opozycyjnej partii brata jest o wiele wyraźniejsze, a chwilami wręcz dramatyczne (vide kampania do PE).

Zastanawiam się wobec tego, komu też pan prezydent chce kadencję przedłużyć? Wszak już dawno kancelaria wysyłała dość anemicznie brzmiące - ale jednak wyraźne - sygnały, że pan prezydent czuje się zmęczony i kandydować w kolejnych wyborach nie zamierza.

Jeżeli tak, to skąd taki gest w kierunku do Tuska, który - jak wskazują znaki na niebie i ziemi - ma największe szanse być zwycięzcą najbliższych wyborów prezydenckich? Przecież jego zwycięstwo oznaczać będzie, wedle stosowanej przez braci Kaczyńskich logiki, monopartyjność
wzmocnioną "...poparciem większości środków masowego przekazu…”, które, coraz bardziej tkwią zadrą w sercach i solą w oczach obu braci, jako przejaw antykaczyńskiego spisku. Tak więc wniosek o wydłużenie kadencji prezydentura RP, aby Tuskowi zrobić na rękę, nie wchodzi w rachubę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 24.06.2009 12:52

Pan Tadeusz w komentarzu napisał cyt. ,,Uszanujmy, również osiągnięcia Demokracji i tym samym ludzi wybranych w wolnych wyborach. Szarpanie i deprecjacja Prezydenta nikomu splendoru nie dodaje,,. Każdy indywidualnie pracuje na swój wizerunek, oraz opinię o sobie. Widząc i słysząc co dzieje się w naszej polityce, oraz śledząc zachowanie się ludzi którym zaufaliśmy idąc do urn. Słowa negatywnego szczędził im nie będę. Kwestia wolnych wyborów też budzi wiele zastrzeżeń - ciągnący się łańcuszek spraw sądowych o fałszowanie list wyborczych. Ile podobnych przypadków nie ujrzało jeszcze światła dziennego??? Pan Prezydent chcąc zyskać szacunek wszystkich polaków, nie powinien dopuścić do tego, żeby wyraźnie akcentowana sympatia do PIS psuła mu opinię. Ma opinię taką, jaką sam sobie wypracował. Może to wina Jego nieudolnych doradców – dowiemy się po latach. Nie byłem i nigdy nie będę klakierem, swoje zdanie mam i przy nim pozostanę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadziu! (powiedziałbym - Jadziu, ale nie śmiem) Wszystkim Prezydentom Polski, Tej z ostatniego wcielenia, można byłoby coś przypiąć, lub przyłatać. Obstaję w dalszym ciągu przy tym, aby osobom z wyborów powszechnych nie wywlekać samych potknięć, czy słabości - publicznie. Nawet ci wybrani przez Naród, ci ze świecznika, są tylko ludźmi. Zdobądźmy się dla nich,na uznanie. A może lepiej byłoby, nie tylko dla nich, ale i dla nas wszystkich, gdyby społeczność międzynarodowa oglądała polaków promujących a nie chłoszczących, swoich Przedstawicieli. Przecież to tylko parę lat. Aby nie popełniali czynów zabronionych prawem. Czy dzielenie się chlebem i solą z wiejskimi Kobietami, jest aż tak gorszące, aby to piętnować? Wieś to też Polska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja sądzę, że przy takich prerogatywach prezydenckich lepiej byłoby ten urząd zlikwidować. Albo wprowadzić system prezydencki. Siedmioletnia kadecja w naszym przypadku, chodzi o uprawnienia prezydenta, to nieporozumienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz , święte słowa.Nikomu splendoru nie przynosi obrażanie i poniżanie innych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeuszu - szacunek dla urzędu prezydenta zmniejsza
"osobiscie osoba" ten urząd aktualnie pełniąca. Rozjazdy propagandowe na rzecz partii swego brata nie pozostawiły najmniejszej watpliwosci w tym względzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.06.2009 05:01

:]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Popieram utrzymanie dotychczasowego okresu kadencji prezydenckiej. Na wykopki pod kancelarię Prezydenta i do Torunia nie zamierzam się, jednak z nikim wybierać. Jestem wyznawcą teorii: Szanujmy się wzajem. Uszanujmy, również osiągnięcia Demokracji i tym samym ludzi wybranych w wolnych wyborach. Szarpanie i deprecjacja Prezydenta nikomu splendoru nie dodaje.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.06.2009 20:37

Zaiste wypowiedź trafna w swym znaczeniu ! Nie sądze jednak żeby były to zakusy p. prezydenta gdyż jest to stanowisko wakujące w tym kraju. Za prezydenta uważam osobę, która piastując stanowisko prezydenckie jest Prezydentem wszystkich nas Polaków, a nie tylko wybranej społeczności, czy ugrupowania partyjnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zamiast wetować ustawy wydłużające proces legislacyjny, wprowadzić większość 3/5 głosów dla każdej ustawy. Wówczas i ciągłość prawa lepsza i obawa o dominację mniejsza i arbitraż niepotrzebny. A urząd prezydenta do reprezentacji wyłącznie albo do likwidacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście jakże trafny artykuł.Kiedyś mieliśmy film zrealizowany na podstawie książki Kornela Makuszyńskiego O dwóch takich co ukradli księżyc z braćmi bliźniakami w roli głównej.Czyżby teraz też miało dojść do zamiany ról?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.