Pozycja materiału w rankingach:
Od zeszłego tygodnia trwały prace przygotowujące do budowy chodnika przy ul. Dewajtis w Warszawie. Wszystko po to, aby polepszyć dojście do warszawskiego UKSW. W ostatnią niedzielę zaprotestowali ekolodzy i prace zostały wstrzymane. Kogo przestraszyli i dlaczego?
Chodnik przy ul. Dewajtis, wzdłuż Lasu Bielańskiego w Warszawie, miał ułatwić studentom, wykładowcom i niepełnosprawnym dojście do uczelni. Do tej pory samochody jak i piesi poruszali się razem, na jednej ulicy, co narusza zasady bezpieczeństwa na drodze. Po kilku latach walki między Urzędem Dzielnicy Bielany, władzami UKSW a ekologami, budowa chodnika rozpoczęła się w zeszłym tygodniu. W zeszłym tygodniu zaprotestowali jednak ekolodzy i inwestycja została wstrzymana.Zobacz także:
Artykuły
(22)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.79)
Wiek: 26 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: poszerzam swoje życie i horyzonty aż do granic!
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jerzy Dołęga 19.03.2009 18:28
Swoją drogą protesty ekologów w Warszawie mają o wiele większą rację bytu niż na Podlasiu.
Krzysztof Jacewicz 19.03.2009 16:49
Artykuł z pewnością porusza ważną tematykę, ale dlaczego po przeczytaniu całości dalej nie mam pojecia, o jakie miasto chodzi ?
Oczywiście domyslam się, że jak nie wiadomo o jakie miasto chodzi, to na pewno chodzi o Default City, czyli Warszawę.
No nic, szerszych horyzontów życzę, Aż do granic :)
Dorota Berezowska 19.03.2009 16:25
Przez wiele lat ta droga w ogóle była wyłączona z ruchu kołowego. Teraz środkiem rezerwatu jeżdżą jeden po drugim samochody. Chodnik mi nie przeszkadza, ale pomysł dojazdu tylko od strony wisłostrady jest okey. Teraz zrobiło się tam niebezpiecznie i dla spacerujących i dla rowerzystów i dla zwierząt, nie mówiąc już o zanieczyszczeniu środowiska. Studenci i wykładowcy powinni się przesiąść na rowery. Powoli, systematycznie i z sukcesem uniwersytet niszczy resztki lasku bielańskiego.
W Jaworznie eko-bomba nadal tyka. Skutki gorsze niż w Czarnobylu?
(odsłon: +2679)