Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polska > Komu przeszkadzają chodniki przy Dewajtis?

Pozycja materiału w rankingach:

66558 miejsce

Dział: Polska

Ocena: 0pkt

Oceń:

Komu przeszkadzają chodniki przy Dewajtis?


Od zeszłego tygodnia trwały prace przygotowujące do budowy chodnika przy ul. Dewajtis w Warszawie. Wszystko po to, aby polepszyć dojście do warszawskiego UKSW. W ostatnią niedzielę zaprotestowali ekolodzy i prace zostały wstrzymane. Kogo przestraszyli i dlaczego?

Wejście do nowego budynku UKSW na warszawskich Bielanach przy ulicy Dewajtis / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Poland_Warsaw_UKSW_Dewajtis_nowy.jpgChodnik przy ul. Dewajtis, wzdłuż Lasu Bielańskiego w Warszawie, miał ułatwić studentom, wykładowcom i niepełnosprawnym dojście do uczelni. Do tej pory samochody jak i piesi poruszali się razem, na jednej ulicy, co narusza zasady bezpieczeństwa na drodze. Po kilku latach walki między Urzędem Dzielnicy Bielany, władzami UKSW a ekologami, budowa chodnika rozpoczęła się w zeszłym tygodniu. W zeszłym tygodniu zaprotestowali jednak ekolodzy i inwestycja została wstrzymana.

- Prace zostały niestety przystopowane. Musimy jeszcze sprawdzić czy chodnik na pewno mieści się w pasie drogowym, co nie naruszałoby rezerwatu i pozwoliłoby nam kontynuować pracę już od przyszłego wtorku - mówi Grzegorz Pietruczuk, członek zarządu dzielnicy. - Chodnik jest budowany by umożliwić studentom dojście do uczelni. To mały paradoks - jest kampus uniwersytecki, a nie ma do niego dojścia - dodaje.

Od kilku dobrych lat ekolodzy toczą zażartą walkę, aby całkowicie wyłączyć z ruchu ul. Dewajtis, w celu ochrony Lasu Bielańskiego przed spalinami samochodowymi. Postulowano budowę drogi dojazdowej do uniwersytetu od strony Wisłostrady i zamknięcie całkowite obecnego dojazdu, ale sprawa jak na razie stoi
w martwym punkcie. Dla poprawy bezpieczeństwa przede wszystkim osób niepełnosprawnych zarząd dzielnicy podjął decyzję o budowie chodnika wzdłuż drogi. Chodnik również wywołał protesty. - Nikt z nami nie konsultował tego pomysłu, co oznacza, że inwestor ma coś do ukrycia - mówi Marcin Jackowski z Zielonego Mazowsza, organizacji ekologicznej, która protestuje przeciwko rozbudowie ul. Dewajtis.

Jak mówi Cezary Szczypa z Samorządu Studentów UKSW chodnik w żaden sposób nie ingeruje w rezerwat. - Z planu budowy wynika, że chodnik ma powstać w pasie drogi co w żaden sposób nie zaszkodzi przyrodzie. Na budowie zależy nam przede wszystkim ze względu na osoby niepełnosprawne i niewidome, dla których dojście do uniwersytetu przy obecnym natężeniu ruchu to prawdziwy tor przeszkód. Nie wspomnę już o okresie zimowym kiedy dojście do uniwersytetu to dla wszystkich, i pieszych i zmotoryzowanych, bardzo ciężki poligon.

Jak uważa Grzegorz Pietruczuk, postulaty ekologów również są brane pod uwagę. - Naszym priorytetem jest budowa łącznika pomiędzy Wisłostradą a uniwersytetem, co znajduje się w programie rozwoju miasta. Rozwiązałoby to problem rezerwatu. Linia autobusowa od strony Dewajtis nie wchodzi w grę. Natomiast chodnik jest bardzo potrzebny.

Zobacz także:

Maria Grabarczyk OFFline profil autora

Autor: Maria Grabarczyk

Napisz do autora

Artykuły (22) Galerie (1) Średnia ocen (4.79)

Wiek: 26 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: poszerzam swoje życie i horyzonty aż do granic!

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Jerzy Dołęga 19.03.2009 18:28

Ocena: Ocena pozytywna 26 Ocena negatywna 30

Swoją drogą protesty ekologów w Warszawie mają o wiele większą rację bytu niż na Podlasiu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Jacewicz 19.03.2009 16:49

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 31

Artykuł z pewnością porusza ważną tematykę, ale dlaczego po przeczytaniu całości dalej nie mam pojecia, o jakie miasto chodzi ?
Oczywiście domyslam się, że jak nie wiadomo o jakie miasto chodzi, to na pewno chodzi o Default City, czyli Warszawę.
No nic, szerszych horyzontów życzę, Aż do granic :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dorota Berezowska 19.03.2009 16:25

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 27

Przez wiele lat ta droga w ogóle była wyłączona z ruchu kołowego. Teraz środkiem rezerwatu jeżdżą jeden po drugim samochody. Chodnik mi nie przeszkadza, ale pomysł dojazdu tylko od strony wisłostrady jest okey. Teraz zrobiło się tam niebezpiecznie i dla spacerujących i dla rowerzystów i dla zwierząt, nie mówiąc już o zanieczyszczeniu środowiska. Studenci i wykładowcy powinni się przesiąść na rowery. Powoli, systematycznie i z sukcesem uniwersytet niszczy resztki lasku bielańskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.