Facebook Google+ Twitter

Komu przeszkadzają związki partnerskie?

Jednym z najbardziej ofensywnych przeciwników legalizacji związków partnerskich jest Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi

Ulotka SKCH im. Ks. Piotra Skargi / Fot. Ireneusz Gębski Debata na temat legalizacji związków partnerskich wyszła już daleko poza sejmowe korytarze i rządowe gabinety. Szczególnie mocno uaktywnili się przeciwnicy projektów ustawy ułatwiającej codzienne życie osobom żyjącym dotąd w nieformalnych związkach. W kolportowanych do mieszkań ulotkach namawiają oni do wysyłania na adres premiera protestów w tej sprawie.

Dzisiaj właśnie wyciągnąłem ze swojej skrzynki na listy gotowy wzór takiego protestu. Wystarczy nakleić znaczek i wysłać kartkę do Donalda Tuska. Z góry zaznaczam, że nie zamierzam tego robić. Po pierwsze, nie uważam, że projekty wspomnianych ustaw „są dyskryminujące dla polskich rodzin i małżeństw” – jak twierdzą organizatorzy tej akcji protestacyjnej. Po drugie, nie widzę powodów, żeby komukolwiek, w tym homoseksualistom, odmawiać prawnego usankcjonowania związku. Nie można przecież udawać, że jeżeli jakieś zjawisko nie jest sformalizowane, to nie istnieje. Jeżeli miałbym już przeciwko czemuś protestować, to jedynie przeciwko nadmiernemu nagłaśnianiu tej sprawy. Premier i rząd mogą dzięki temu „uciec” od problemów gospodarczych. A przecież dla ogółu społeczeństwa o wiele bardziej istotne niż związki takich czy innych mniejszości są kwestie związane z brakiem pracy, słabą opieka medyczną itp.

Ulotki, o których mowa, wydawane i kolportowane są przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi. Stowarzyszenie to znane jest z wysyłania do osób prywatnych propozycji zakupu różnych publikacji religijnych, medalików i tp. Kuria Krakowska wypowiedziała się na jego temat następująco: Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi” jest organizacją prywatną, założoną przez osoby świeckie, nie powiązaną instytucjonalnie z Kościołem i działającą na własną odpowiedzialność. Stowarzyszenie nie przedstawiło swego statutu do aprobaty władzy kościelnej, dlatego nie może być traktowane jako uznane przez Kościół stowarzyszenie wiernych. Cytowana wypowiedź pochodzi z 2008 roku. Jak widać, stowarzyszenie wcale się tym nie przejmuje i nadal podpiera się autorytetem Kościoła.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Odnosząc się do treści samego artykułu muszę dodać, iż sam poszukiwałem informacji odnośnie Stowarzyszenia księdza Piotra Skargi po tym jak osoba z mojej rodziny otrzymała materiały ze Stowarzyszenia i w tych poszukiwaniach natknąłem się także na informacje, które autor wspomnianego artykułu umieszcza na końcu.
Jednak jest to tylko fragment, ale komuś, kto szuka właściwej oceny konieczne są pełniejsze badania, zatem przyznaję, iż faktycznie Stowarzyszenie nie posiada aprobaty Kurii krakowskiej, ale jeśli przeczytamy w całości wypowiedź kurii znajdziemy odpowiedź: Stowarzyszenia nie posiada aprobaty Kurii krakowskie, dlatego, że nie występowało o takową. Zastanawiało mnie to, więc napisałem do Stowarzyszenia.
Szybko otrzymałem odpowiedź, na pytanie o powód, dla którego nie występowali o aprobatę Kurii a to, dlatego, "że zdarza się, iż niejednokrotnie kapłan o silnej osobowości może chcieć ukierunkować Instytut według własnego uznania, powodując, że faktycznie zaczyna nim kierować, co jest nie tylko zagrożeniem wynikającym z teorii, lecz nierzadko potwierdzonym przez doświadczenie. Nasze stanowisko wynika z chęci zachowania autonomii oraz pełnej świeckości. Nadto proszę pamiętać, iż Kościół nie jest wiezieniem sumień i nie ogranicza podejmowania przez wiernych świeckich działań, których źródło tkwi w wierze katolickiej tylko, dlatego, że nie mając obowiązku uzyskania aprobaty nie proszą o nią władzy duchownej. W doniesieniu do drugiego pytania, które zawarł Pan w treści swojego listu elektronicznego. Nie ma kanonicznego wymogu zwracania się o imprimatur dla wydawnictw takich jak nasz biuletyn „Przymierze z Maryją”. Staramy się, aby jego poziom był odpowiedni, a prezentowane w nim treści zgodne z katolicką ortodoksją. Dotychczas nie otrzymaliśmy też żadnych zastrzeżeń w kwestii zgodności prezentowanych treści z doktryną Świętego Kościoła Katolickiego. Nasz biuletyn dociera do wielu duchownych, w tym prawie do 40 biskupów, którzy z pewnością zwróciliby nam uwagę, gdyby było w nim cos niekatolickiego. Współpracujemy też z teologami duchownymi i świeckimi, do których w razie potrzeby zwracamy się o pomoc merytoryczną. Nasze wydawnictwo nie jest pod tym względem w Polsce wyjątkiem. Podobnie funkcjonują m.in. „Nasz Dziennik”, „Christianitas”, czy „Fronda”".
Stowarzyszenie stanowi grupa osób ochrzczonych a zatem przynależących do Kościoła. I na mocy tego sakramentu mogą działać w imieniu Kościoła, bo z tego, co pamiętam Kościół to nie tylko hierarchia. Nadto w kilku egzemplarzach materiałów Stowarzyszenia nie znalazłem informacji, iż bazują na hierarchach i podpierają się ich autorytetem. Znalazłem natomiast wiele pozytywnych opinii duchownych w tym kanclerza Kurii krakowskiej na temat Stowarzyszenia (wypowiedź z 2011 roku, zatem już po cytowanym w artykule piśmie, pod którym podpisał się ten sam kanclerz...).
Tak, więc dla obiektywizmu w ocenie poruszonego tematu dodaję te kilka słów od siebie wierny zasadzie: nie odrzucaj dopóki nie zbadasz.
W tym momencie należałoby przypatrzeć się samej kwestii związków partnerskich i sądzę, że Stowarzyszenia ma prawo bronić tych wartości, które są im drogie i bliskie.
Osobiście uważam, że zalegalizowanie związków partnerskich zwłaszcza tworzonych przez pary homoseksualne, pociągnie za sobą walkę o kolejne ustępstwa, na które ja nie chcę się godzić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Według projektu Ustawy o Związkach Partnerskich związek taki mogą zawrzeć jedynie osoby, które mają sprawne narządy płciowe i potrafią się nimi posługiwać co określono w Art. 6: Partnerzy mają równe prawa i obowiązki w związku partnerskim, udzielają sobie wzajemnej pomocy i wsparcia, a także dbają o utrzymanie więzi pożycia.

Więzi pożycia to zdolność i dążenie do rozmnażania życia z czego wniosek, że osoby niepełnosprawne nie mogą zawierać według owej Ustawy Związków Partnerskich (podobnie jak małżeństw)... Wniosek z tego, że Ustawa o Związkach Partnerskich jest zbędna ponieważ istnieje analogiczna i wystarczająca Ustawa o małżeństwie.

Natomiast o adopcjach decydowali Sędziowie i im to najlepiej zostawić między innymi dlatego, że każda adopcja jest jedyna w swoim rodzaju... ponoć kiedyś nawet wilczyca wychowywała ludzkie dzieci gdy brakło rodziców.

http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/Projekty/7-020-132-2012/$file/7-020-132-2012.pdf

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyż to nie jest niezgodna z Kontytucją szykana, Marku, Panie Arturze? A co sądzi autor?
Komu to potrzebne?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Marek Chorążewicz

Faktycznie, teza o konkubinatach nie jest bezpodstawna.
Jak podaje ostatni Tygodnik Powszechny ( nie weryfikowałem danych), w krajach, gdzie związki partnerskie są dozwolone, liczba zawartych związków partnerskich homoseksualnych jest znikoma.

Austria 2010 ( pierwszy rok ) - 705, 2011 - 433.
Niemcy ok. 23000.
Holandia, szacunkowo 8% lesbijek i gejów.

Czyli rzecz dotyczy poniżej 10% z poniżej 10%, a więc poniżej 1%. Efektywnie tam, gdzie już to działa. Sprawdzone w praktyce - można rzec.

Oczywiście nie wchodzę tu w kwestie racji, ale widać wyraźnie, że tak zwanej większości nic absolutnie "nie zagraża". Jeśli już ten argument chcą podnosić...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj, Robercie. Takie pytanie to nawet nie do przeciętnego prawnika. Chyba coś więcej mógłby powiedzieć konstytucjonalista.
Jako nie prawnik obserwuję tylko skutki np. braku prostych uregulowań w zakresie gospodarowania finansami wobec fiskusa u tych, którzy żyją w konkubinatach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku, czy możesz wskaząć konkretne wady w obowiązującym prawie, które dykryminują kogokolwiek z naruszeniem praw określonych w Konstytucji? Jeśli Sejm dopuścił do legislcyjnych bubli, to niech znajdzie winnych, ukarze ich i naprawi błędy! Uchwalając nowe prawa przyznsje się do wcześniejszych błędów . Nie poprawiając ich, budowany jest dualizm prawny. To już nawet nie POlandia tylko Tuskolandia.
Z pewnością nie państwa prawa!
Z tego powodu, jeśli pojawi się w mojej skrzynce ta ulotka, dam wyraz mojej dazaprobacie aktualnym manipulacjom i kolejnym ogłupianiem ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uważam, że politycy i kościół aktualnie nie chcą rozwiązać sprawy związków partnerskich, ponieważ mają doskonałą pożywkę do załatwiania swoich spraw. Każda strona chce ugrać jak najwięcej. Dotyczy tio również homoseksualistów. Wszystkim pasuje taki szum medialny, jakby to była sprawa najważniejsza i jednocześnie nie do rozwiązania.

W tej chwili nie ma lepszego tematu zastępczego. Związki partnerskie celowo sprowadzono do kojarzenia tylko i wyłącznie ze związkami homoseksualnymi, żeby przykryć sprawę gigantycznie większą, jaką są konkubinaty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Elżbieta Szychlińska

Rzeczowe i słuszne spostrzeżenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja uważam ,że przeszkadzają tym , którzy do końca nie wiedzą o co w tej ustawie chodzi.
Środowiska prawicowe ukierunkowały dyskusję na " podstępne wprowadzanie małżeństw homoseksualnych ". Natomiast o parach hetero , które nie chcą ślubu cywilnego czy kościelnego milczą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy związki oparte na udawaniu, ze się ma narządy płciowe lub używaniu je w sposób szkodliwy dla zdrowia mogą popierać osoby zdrowe na umyśle... mogą pod warunkiem, że nie są świadome tematu czyli nie pojmują co to jest związek partnerski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.