Pozycja materiału w rankingach:
Oto lista nagrodzonych materiałów.
Wystarczy od dziś, aż do niedzieli, wysłać do nas tekst (minimum 1000 znaków), w którym opiszecie własne najdziwaczniejsze, najśmieszniejsze, najbardziej zaskakujące doświadczenia, przejścia i wspomnienia związane z wizytami u lekarza.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 05.10.2009 18:39
To było tak:Byłam chora więc umówiłam się na wizyte.Gdy przyszłam był wielki tłum jak by rozdawali tam pieniądze.Wizyte miałam na 9:30.Czekałam i czkałam, gdy była 10:15 w końcu moja kolej.To była radość...do czasu,gdy zauważyłam,że lekarz wychodzi z budynku nie wiedziałam o co chodzi troche sie zdenerwowałam.Gdy weszłam do gabinetu po następnych 30 minutach do lekarki przyszedł znajomy i tak z nim rozmawiała.Ja cała zakatarzona,zmęczona i z gorączką wytrwale czekałam,aż pani w końcu mnie zbada.Byłam troche berdziej niż zdenerwowana.Po jakiś 10 minutach.Pani zajęła się mną.Zbadała mi gardło cos tam powiedziała i ktoś ją zawołał to było chyba pilne więc poszła.Po 2 minutach wróciła...I znowu przystąpiła do badań skończyła powiedziała mi, że nie jestem, aż tak strasznie chora jak mi się wydaje dała mi recapte na jakies lekkie leki i kazała mi leżeć w łóżku nie dłużej niż 2 dni.Bardzo się zdenerwowałam....Niestety po 2 dniach mi nie przeszło...:)
Agnieszka Wencel 13.01.2009 00:06
A ja za przyznanie boxa z filmami - Doktor House to mój ulubiony serial!
Agnieszka Leśniak 12.01.2009 22:47
To i ja się dołączę z moją skromną osobą do podziękowań za wyróżnienie :) Jestem mile zaskoczona, wielkie dzięki :)
Katarzyna Gwoździńska 12.01.2009 20:42
Bardzo dziękuję Szanownemu Kolegium Redakcyjnemu za wybór mojego materiału...a komentującym za życzliwe opinie.
Livia Kolan 12.01.2009 17:41
Dziękuję za wyróżnienie. Dla mnie tym lepsze, że mam wszystkie sezony dr House'a : )
Anna Winczakiewicz 12.01.2009 17:30
Ach, opłacało się łykać ten torecan ;) Dziękuje ślicznie i gratuluje pozostałym!
Aleksandra Jaroń 10.01.2009 23:53
czyli to ma byś dodane jako artykuł ?
Autor usunął profil 10.01.2009 13:24
Fakt autentyczny i właściwie chyba ne bardzo śmieszny!Było to pół roku temu/a może ciut więcej/Moja mocno już leciwa teściowa zadzwoniła,ze czuje się bardzo żle.Ma zawroty głowy i nie widzi na jedno oko.Przeraziliśmy się ogromnie ja i moja druga polowa.Wylew,nie wylew?Trzeba szuka neurologa! Obdzwoniliśmy wszystkie prywatne adresy dostępne w internecie i okazało się,że żaden z lekarzy nie jest w stanie przyjechac,gdyż są na dyżurach w szpitalach.Jeden z lekarzy kazał przyjechac z babcią do szpitala,gdzie nas przyjmie i zrobi wszystkie badania .zapakowaliśmy babcię do samochodu i udaliśmy się na oddziała ratunkowy.Pan doktór zajął się babcią serdecznie.Zlecił komplet badań,z komputerowym badaniem mózgu włącznie.Wpisał pacjentkę do księgi chorych .Po odczytaniu wyników zaprosił nas do swojego gabinetu.Na pytanie ile nas ta wizyta półprywatna kosztuje otworzył szufladę i wyjął z niej zniszczony,stary portfel/.Proszę państwa.Doktor jest taki biedny,ze nie ma na paliwo!Usłyszeliśmy Proszę.portfel jest pusty.Te badanie to tylko na paliwo dla doktora Was będą kosztowały-usłyszeliśmy/Śmia się czy płakac?Ważne,że teściowej na szczęście nic się nie stało i żyje do tej pory!
Jolanta Paczkowska 10.01.2009 11:47
Archiwalne: link
Znam kilka drastycznych historii, może kiedyś opiszę, poz konkursem. ;-)
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1124)