Pozycja materiału w rankingach:
Łącznik Jana III Sobieskiego z ul. Bora-Komorowskiego na Psim Polu, według Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta miał rozładować korki przy wjeździe do Psiego Pola od strony miasta. Jak sprawdził się ten pomysł? W opinii kierowców, to horror.
Gdy powstawał łącznik, mieszkańcy Psiego Pola cieszyli się z przyszłościowej alternatywy w stosunku do dziurawej nawierzchni ul. Krzywoustego. Faktycznie, pomysł wydaje się znakomity. Dziurawa ul. Krzywoustego to zagrożenie dla każdego samochodu, nawet auto terenowe miałoby tam problemy z przejazdem. Niestety, nowo powstające osiedla nie posiadają żadnej innej drogi dojazdowej do miasta. Psie Pole rozbudowuje się bardzo dynamicznie, za wyjątkiem dróg.
Łącznik utrudnia ruch. Od strony Bierutowskiej - auta, jadące na wprost, blokują prawo-skręt. Brakuje drugiego pasa, choć miejsca pod budowę jest bardzo dużo. Ten sam problem pojawia się, gdy ktoś chce przemieścić się z ulicy Krzywoustego w stronę ulicy Bierutowskiej lub na wiadukt w stronę Zakrzowa. Pomimo wakacji, robią się gigantyczne korki. Prawdziwy horror zacznie się we wrześniu.
Szkoda, że inwestycja, która pochłonęła prawie 4 mln złotych, nie została dopracowana celem usprawnienia komunikacji. Pokrętne zjazdy dla rowerzystów oraz tunel, bez oświetlenia i skrzyżowanie na wiadukcie, gdzie nie widać prawej strony z pierwszeństwem przejazdu - te kwestie nie zostały wystarczająco przemyślane. Ponadto, w tunelu dla rowerzystów łatwo o zderzenie, ponieważ zakręty nie są należycie wyprofilowane.Zobacz także:
Artykuły
(348)
Galerie
(32)
Średnia ocen
(3.38)
Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Zastrzegam sobie prawo do zmiany zdania w dowolnej chwili, wyrażona opinia jest aktualna tylko w chwili jej pisania...
Ostatnie artykuły autora:
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +412)