Facebook Google+ Twitter

Koncepcja Beenhakkera

Leo Beenhakker to doskonały strateg, ale na meczu ze słabą Słowenią chyba przesadził.

- Kontuzja Pawła Brożka spowodowała, że mieliśmy wybór tylko między Piszczkiem
i Robertem Lewandowskim, który robi postępy, ale mógłby nie wytrzymać presji tego spotkania. Niestety tak właśnie musiało to wyglądać - przyznał Beenhakker na pomeczowej konferencji prasowej.

Od wielu miesięcy kibice i dziennikarze zwracali uwagę trenerowi reprezentacji, że w wyśmienitej formie jest napastnik Wisły Kraków Paweł Brożek nie widział tego jednak, Leo. Po nieudanych mistrzostwach Europy i po przerwie ligowej, dostrzegł jednak potrzebę postawienia na tego właśnie napastnika. Co więcej, twierdzi teraz, że cała gra ofensywna będzie budowana właśnie na tym zawodniku. Szkoda jednak, że dopiero będzie budowana, gdyż w obecnej sytuacji czas jest największym wrogiem reprezentacji. Wszystkie zespoły uczestniczące na Euro mają szkielet reprezentacji ustabilizowany, niezależnie od wyniku, jaki osiągnęły na mistrzostwach. Żadna reprezentacja nie zaryzykuje większych zmian, gdyż eliminacje do kolejnej wielkiej imprezy właśnie się rozpoczęły. Dla nas niestety niefortunnie.

Nie martwi zbytnio wynik czy styl, w jakim zagrali Polacy, gdyż do tego już przyzwyczailiśmy się. Po za tym już jutro mecz z San Marino i dopisujemy 3 oczka. Martwią jednak decyzje trenera, który wysyła do ataku Łukasza Piszczka. Jest to rzeczywiście piłkarz bardzo uniwersalny, mogący grać na wielu pozycjach, ale w ostatnich swoich występach w klubie trener ustawiał go na pozycji bocznego obrońcy. Beenhakker to zapewne wielki strateg, ale wydaje się, że na meczu ze Słoweńcami trochę przesadził. Szkoda, że nie zaryzykował wystawienia Roberta Lewandowskiego w pierwszym składzie, miałaby wtedy reprezentacja nominalnego środkowego napastnika i szanse na strzelanie bramek. Jedyną pozytywną postacią kadry jest Kuba Błaszczykowski, który widać, że nie tylko chce, ale i jest w odpowiedniej reprezentacyjnej formie.
Artur Wichniarek też jest w doskonałej dyspozycji, z tym, że on zrezygnował z występów u Leo.

Patrząc na to, co robi trener naszej reprezentacji można powiedzieć, że jest to bardzo silna osobowość trenerska, która jeśli ma jakąś koncepcje to za wszelką cenę dąży do jej realizacji. Nie wiem tylko czy zawodnicy ją podzielają. Przejęcie gry w środku pola, długie utrzymywanie się przy piłce to, wydaje się, pomysł na grę Beenhakkera. Czy jednak posiadamy odpowiednich piłkarzy do tego zadania i czy na pewno leży to w polskiej piłkarskiej naturze? Miejmy nadzieje, że mecz z San Marino pozwoli Polakom przetrenować koncepcje trenera.

Źródło: sport.onet.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.