Facebook Google+ Twitter

Koncerny energetyczne na celowniku hakerów. Trop prowadzi do Rosjan?

Grupa hakerów występująca pod nazwą Dragonfly od 2013 r. przeprowadzała ataki na komputery koncernów energetycznych. Firma Symantec twierdzi, że dotknęły one przedsiębiorstw amerykańskich i europejskich. Także polskich.

 / Fot. By Gretar Ívarsson – Edited by Fir0002 (Gretar Ívarsson, geologist at Nesjavellir) [Public domain], via Wikimedia CommonsW Europie ataki dotyczyły koncernów w Polsce, Niemczech, Francji, Włoszech i Hiszpanii. W naszym kraju dokonano 5 proc. wszystkich światowych ataków - donosi Wyborcza.pl. Celem ataków hakerów byli dostawcy energii, operatorzy rurociągów, a także producenci infrastruktury dla energetyki.

Działalność prowadzona przez Dragonfly miała charakter szpiegowski, ale cyberprzestępcy mieli możliwość przeprowadzenia działań sabotażowych. Nie skorzystali z niej jednak.

"Wiemy jednak, że grupa Dragonfly miała zdalny dostęp do kontrolerów przemysłowych w firmach energetycznych. To oznacza, że mogła na przykład zdalnie wyłączać turbiny wiatrowe. W Polsce, gdzie prąd produkuje się przeważnie z węgla, zdalne wyłączenie elektrowni, a więc wygaszenie pieca, to scenariusz raczej nierealny, ale mogło dojść do przekierowania kilku gigawatów energii z jednego miejsca do innego. To z kolei mogło doprowadzić do odcięcia prądu w pewnych obszarach kraju" - powiedział Candid Wüest, z Symantec dziennikarzom "Gazety Wyborczej".

Po wykryciu zagrożeń Symantec poinformował firmy, których ataki dotyczyły oraz przekazał wyniki oddziałom CERT zajmującym się bezpieczeństwem systemów komputerowych.

Nie wiadomo jakich polskich firm dotyczyły ataki. Symantec odmówił ujawnienia tej informacji. Wiadomo jednak, że chodzi o koncerny zajmujące się produkcją i przesyłem energii elektrycznej i firmy sektora gazowego.

Były pracownik MI6, czyli brytyjskiego wywiadu wojskowego wskazał władze rosyjskie jako możliwe źródło powyższych działań. Potwierdzeniem tej hipotezy mogą być odnalezione w złośliwym kodzie frazy pisane cyrylicą. Stuart Poole-Robb wskazuje rosyjski wywiad elektroniczny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

To, że coś było budowane 40 lat temu, nie znaczy, że nie poddawano modernizacji. Wiadomo, silniki nie są zasilane z komputerów, ale sterowania nimi to i owszem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla polskich elektrowni węglowych to nie takie łatwe . Były budowane 40 lat temu a wtedy komputery były na wstępnym etapie projektowania. Co innego wiatraki. Cybern-terrorysta zrobi dużo zamieszania . Na szczęście wiatraki nie mają dużego udziału. Pokrewnym zagadnieniem jest ochrona elektrowni nuklearnych. Szczególnie tam , istnieje duże zagrożenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie mogę się zgodzić z uwagą autora, blki energetyczne bez względu na rodzaj paliwa mogą być zdalnie odstawione, wystarczy, że będą sterowane komputerowo, a komputery będą miały połączenie z globalna siecią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ministerstwo prawdy podaje do wiadomości: wszelkie działania wymierzone w koncerny ponadnarodowe są dziełem Kremla, a trop prowadzi do Putina. Jak podkreślił rzecznik ministerstwa, akcje ekologistów wymierzone w Gazprom i spółkę są podejmowane dla niepoznaki i również finansowane przez putinoidów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.