Pozycja materiału w rankingach:
14 listopada o godzinie 20 na warszawskim Torwarze w magicznej oprawie świateł i laserów odbył się koncert Jeana-Michela Jarre'a.
Dotarliśmy na miejsce przed godziną 19. Wejście do hali Torwar było już oblegane ale po krótkiej kontroli przy bramce, przekroczyliśmy upragnioną barierę między rzeczywistością, a magią.
Temperatura rosła z minuty na minutę, każdy z niecierpliwością czekał na początek przedstawienia z jakich słynie ów magik muzyki elektronicznej. Kilka minut po 20 jest, tak właśnie, człowiek dla którego szafy naszpikowane są mikroprocesorami, a scena wygląda niczym studio nagraniowe, pojawia się na sali. Światła, lasery, delikatnie brzmiąca muzyka, wprowadza mistrza na scenę.
Muzyk przywitał się z publiką krzycząc "witaj Warszawo", by po kilku słowach stanąć za pulpitem swej magicznej maszyny i zaczarować salę klasyką swej twórczości. I zaczęło się... z głośników popłynęła muzyka znana każdemu z genialnej płyty Oxygene. "Part II" wypełniła mury Torwaru. Każdy kolejny utwór był bardziej magiczny, a moje marzenie uczestniczenia w tym przedstawieniu nareszcie się spełniło.





Zobacz także:
Artykuły
(1)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 31 | Miejscowość: Kozienice | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
krecik 16.11.2011 01:33
Potwierdzam - rewelacyjny koncert. Uczta nie tylko dla uszu ale i dla oczu. Fantastyczna oprawa wizualna. I tylko szkoda, ze Torwar taki maly i ze 2 godz. tak szybko mijaja...
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1124)