Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40930 miejsce

Koncert Lady Pank "Symfonicznie" w Sali Kongresowej. Wideo

"Aż się nie chce wierzyć, że to już trzydzieści lat oni ze mną wytrzymują, a ja z nimi" - powiedział w Sali Kongresowej, po otrzymaniu kolejnej złotej płyty, Jan Borysewicz.

Lady Pank Symfonicznie - Minus 10 w Rio - Warszawa, Sala Kongresowa 29.11.2012 / Fot. Print ScreenZgodnie z wcześniejszymi zapewnieniami organizatorów, wieczór rzeczywiście był niezapomniany. Nie zdołała popsuć go ani dość oficjalna atmosfera wyściełanych czerwonymi pluszami obić Sali Kongresowej, ani pojedyncze okrzyki osób, które sprawiały wrażenie, że przyszły tylko i wyłącznie na koncert Lady Pank i nie były w stanie zaakceptować faktu, że zespołowi, zgodnie z zapowiedzią towarzyszą Gdańscy Filharmonicy.

Koncert zaczął się właśnie od ich przedstawienia. Po kilku chwilach, które wypełniła składanka trzech hitów jubilatów w wykonaniu wyżej wymienionych, ze sceny zaczęły płynąć dźwięki gitary Borysewicza, które zapowiadać mogły tylko jeden utwór - "Nie wierz nigdy kobiecie". "Człowiek ten miał niepewny dość wzrok..." I się zaczęło!

Z każdą chwilą koncertu pod sceną było coraz gęściej. Kilka rozgrzewających publikę kawałków i zachęta "Panasa" sprawiły, że widownia całkowicie opustoszała, a kłębiący się pod sceną fani, na wyciągnięcie ręki, mieli nie tylko jak zwykle żywiołowego, pełnego energii Panasewicza, ale i wyjątkowo miłego i szczodrego Borysewicza, który nie tylko ochoczo śpiewał (chociażby "Minus 10 w Rio"), udzielał się w chórkach, wygłupiał się i żartował, ale także, co jest ewenementem, utrzymywał stały, wzrokowo-werbalny kontakt z fanami: "przybijał piątki", częstował wodą i obdarowywał ich kostkami. W efekcie, po "Zamkach na piasku" zostały mu już tylko dwie!

Orkiestra, choć równo dawała czadu, to jednak chwilami, podczas typowo rockowych kawałków z trudem udawało jej się przebić przez donośne dźwięki czterech instrumentów i potężny wokal frontmana. Na wielką pochwałę zasługuje pełny werwy dyrygent Andrzej Szczypiorski i sekcja dęta, której popisów nie sposób było nie dostrzec, chociażby podczas "Titanica". Po kończącym koncert, jednym z pierwszych hitów Lady Pank - "Mniej niż zero", na scenie, ku wielkiej uciesze fanów, pojawił się Jarek Szlagowski vel Szlaga, który nie zasiadł, jak to przed ponad ćwierćwieczem bywało, do perkusji, lecz jako szef artystyczny wytwórni Universal, wręczył szanownym jubilatom złote płyty.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

18 filmików, w tym wręczenie złotych płyt i popis solowy Jana Borysewicza można zobaczyć tutaj : http://www.youtube.com/playlist?list=PLO5sNVuywCW6a4lwcMmpisIJ7a7tVmEjM&feature=view_all

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.