Facebook Google+ Twitter

Koncert marzeń: Nigel Kennedy Quintet w Busku - Zdroju

Dyrektor XVI Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego im. Krystyny Jamroz w Busku - Zdroju, Artur Jaroń, zapowiadając występ Nigela Kennedy'ego i jego zespołu przyznał, że ten koncert to spełnienie jego marzeń. Nie był w tym odczuciu odosobniony.

Nigel Kennedy w Busku - Zdroju. / Fot. Krrzysztof KrzakPubliczność zajmująca miejsca na sali koncertowej Buskiego Samorządowego Centrum Kultury słyszy dobiegające zza kulis rozmowy i głośne śmiechy. Może rozpoznać łamaną polszczyznę, co świadczy, że mający za chwilę wystąpić Nigel Kennedy w odróżnieniu od wielu artystów nie skupia się specjalnie, w jego otoczeniu nie panuje grobowa cisza, przeciwnie. Zresztą, po koncercie też można przez głośniki usłyszeć uwagi wygłaszane przez muzyka na gorąco i na wesoło.

"Nigel Kennedy jest osobowością" - stwierdził we wspomnianej zapowiedzi dyrektor Artur Jaroń. Dodajmy, osobowością nie sztucznie nadmuchaną, stworzoną na potrzeby mediów czy mniej wymagającej publiczności. Jego popularność, a rzekłbym nawet uwielbienie słuchaczy poparte jest jego wielkim talentem, umiejętnościami i prawdą przekazu. Kennedy wchodzi na scenę i każdy z widzów ma poczucie, że oto zjawia się jego stary znajomy, który za chwilę wprawi go w dobry humor i przywróci wiarę w autentyczne wartości sztuki. Nigel salutuje do swej charakterystycznej fryzury, przykłada dłoń do serca, kłania się i przedstawia towarzyszących mu muzyków. Bawi się wymawianiem ich nazwisk, które dla obcokrajowca są poważną próbą dykcji: Tomasz Grzegorski (saksofon), Piotr Wyleżoł (fortepian), Krzysztof Dziedzic (perkusja) i (stosunkowo najprostsze) Adam Kowalewski (kontrabas). Nie pomija siebie: "I'm Nigel" - mówi chodząc po scenie kołyszącym się krokiem.

Podczas koncertu w Busku - Zdroju Nigel Kennedy Quintet przedstawił głównie utwory z płyty "Shhh!". Utwory, w których powstanie miał wkład Boy George i w których pobrzmiewa echo piosenek Nicka Drake'a. Ale najważniejsze są elektryczne skrzypce Nigela Kennedy'ego i to, co z nimi "wyprawia" muzyk - wirtuoz. Bawi się on dźwiękami, które pozwala wydobyć z instrumentu nowoczesna technika. Gra podskakując i charakterystycznie przytupując. Robi to z niesamowitą lekkością, na które może sobie pozwolić tylko geniusz. Jakkolwiek patetycznie by to zabrzmiało, nie zawaham się stwierdzić, iż Nigel Kennedy "wielkim muzykiem jest".Nigel Kennedy. / Fot. Krzysztof Krzak

A do tego niezwykle bezpośrednim: rozmawia z widzami, odpowiada na pytania z sali (pytany na przykład o to, co ma w filiżance, z której co chwila popija, przyznaje w języku polsko - angielskim: "just herbata"), schodzi ze sceny, szarmancko całuje dłonie kobiet, wita się z panami, gra wśród widowni (i wcale nie podąża za nim żadna ochrona), pozuje fotoreporterowi, ba, pozwala zagrać na swoich skrzypcach młodym dziewczynom. Tworzy atmosferę wspólnej zabawy, czym wzbudza aplauz publiczności i przekonuje do siebie tych, którzy na początku nie byli jego fanami i nawet mieli mu za złe zbyt głośne granie (świadczyły o tym zatkane uszy wielu słuchaczy). Na bis improwizuje, zaskakując nawet towarzyszących mu muzyków, którzy także prezentowali bardzo profesjonalny poziom.

Do wielkiego Nigela Kennedy'ego bez większych problemów docierali również łowcy autografów i ci, którzy chcieli się z nim uwiecznić na zdjęciu. Artysta z każdym zamienił kilka zdań i z charakterystycznym dla siebie luzem "przybijał żółwika".

Koncert Nigela Kennedy'ego podczas XVI MFM w Busku - Zdroju miał być i był wielkim wydarzeniem i niezapomnianym przeżyciem dla szczęśliwców, którzy zdążyli kupić bilety, bo te rozeszły się błyskawicznie, jak na większość festiwalowych koncertów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 07.07.2010 08:04

Mamy szczęście , że i Nigel Kennedy i Ray Wilson zakochali się w polskich kobietach :) Dzięki temu możemy oglądać ich częściej na muzycznych scenach .Przyznam się uczciwie Krzysztofie :) Ociekam jadem zazdrości ,że mogłeś wysłuchać tego koncertu . W jego wykonaniu nawet Bach jest o niebo lżejszy a interpretacje utworów Hendrixa są niezwykłe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny facet ten Kennedy i do tego wielki artysta. Relacja z koncertu znakomita. Jak bym na nim była. Oczywiście piąteczkę stawiam z wielką przyjemnością.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* Za kolejną świetną relację.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.