Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25259 miejsce

Koncert Smokie w warszawskiej Sali Kongresowej

20 grudnia, w warszawskiej Sali Kongresowej pojawił się zespół Smokie. Na scenie grupie towarzyszyła Orkiestra Symfoniczna, a pod koniec koncertu usłyszeliśmy "Living next door to Alice".

1 z 6 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Mike Craft żartował z polską publicznością. Fot. Ewa Żuchowska
Mike Craft żartował z polską publicznością. Fot. Ewa Żuchowska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Dalida
  • Dalida
  • 25.12.2010 17:08

zapraszamy na forum zespołu
www.smokie.fora.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marek Pepłowski
  • Marek Pepłowski
  • 22.12.2010 00:46

a ja należę do młodego pokolenia i Smokie od dzieciństwa są moją ulubioną grupą :) bardzo żałuję, że nie mogłem przyjechać na ich wczorajszy koncert i zazdroszczę każdemu, kto tam się pojawił. Byłem na ich występie w gdańskiej Hali Oliwii w 1997 roku, ale na żywo z orkiestrą symfoniczną zapewne brzmieli równie ciekawie (eksperymentalne przeróbki ich utworów można usłyszeć na płycie "Celebration" z 1994 roku). Przyznaję, że są otwarci dla publiczności, co potwierdzają fragmenty ich koncertów na youtubie.
To nie jest mój wymarzony skład (to nie jest to samo, co z Normanem), ale nadal grają przyzwoicie (niewiele osób wie, że w sierpniu wydali nową płytę pt. "Take A Minute". W Polsce nie pojawiła się w żadnym sklepie muzycznym).
Na pewno pojadę na marcowy koncert po to, żeby raz jeszcze usłyszeć Smokie, a ponadto Slade i Sweet :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Katarzyna B
  • Katarzyna B
  • 21.12.2010 15:50

Jestem młodym pokoleniem, które wychowywało się na innej muzyce.Muzyką Smokie'ów zaraziła mnie moja mama. Koncert powalił mnie na kolana. To było najlepiej wydane 300 zł w tym roku. 3 marca w Warszawie znów zagra zespół Smokie :) Bilety już mam kupione :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Choć muzyka jaką graja Smokie jako całość mnie nie pasjonuje. To poszczególne utwory, takie jak wspomniana opowieść o pięknej i niedostępnej Alicji, czy historia o Jeanne-Claude i Louise-Marie, o ich spotkaniu o północy na Champs Elyses. To piosenki z mojej młodości i zawsze chętnie do nich wracam. Ale tez wole stary skład z Chrisem Normanem, Petem Spencerem i Alanem Silsonem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie osobiście zachwyciło w pewien sposób ich podejście do publiczności. Mimo statusu mega gwiazdy i w zasadzie legendy, są bardzo otwarci w stosunku do swoich fanów i widać, że grają właśnie dla nich. Dzięki temu na koncercie panowała naprawdę fantastyczna atmosfera.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.12.2010 12:02

Zawsze już kojarzyć ich będę z Chrisem Normanem...chciałabym posłuchać ich z orkiestrą symfoniczną:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.