Nie minęły jeszcze echa krytyki reprezentacji Polski po porażce z Kamerunem. Polscy piłkarze znowu zagrali poniżej oczekiwań. Na głowę selekcjonera posypały się gromy i zaczęto nawet wymieniać ewentualnych zastępców Franciszka Smudy.
Zobacz także:
Artykuły
(77)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.53)
Wiek: 28 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: POLSKA
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomasz Brusik 18.08.2010 12:41
Wraz z zatrudnieniem Smudy zaprzepaszczono szansę na zatrudnienie dobrego, europejskiego trenera. Smuda to najlepszy polski trener, ale w skali międzynarodowej wypada co najwyżej średnio. A przecież wielu chciało przygotować Polskę, jako gospodarza, do Euro 2010. Swoje kandydatury zgłaszał m.in. Avram Grant i Trapattoni.
Andrzej Wiosna 17.08.2010 22:09
Dziewczyno,chylę głowę przed Twoim optymizmem.Polska piłka sięgnęła dna i szybko się z niego nie podniesie.Odsyłam do mojego starego tekstu-Franek po co ci to?
Autor usunął profil 17.08.2010 21:53
hmmm jak to mówią "z pustego i Salomon nie naleje" jednak ja wiem i wierzę, że w nasi chłopcy są utalentowani i pracowici, gdzieś po prostu musi być jakiś mankament. Adam Małysz jak zaczął pracować z dobrym psychologiem to przełamał się i zaczął latać, może naszym piłkarzom też by to pomogło lub ? hmmm sama nie wiem. wiem jedno, gdzieś jest defekt w polskiej piłce i trzeba go wyeliminować. +5 oczywiście za tekst. pozdrawiam.
Tomasz Mazur 16.08.2010 22:17
Sądzę, że Smuda - a może bardziej PZPN (bo pewnie to "on" ustala terminarz w dużym stopniu) - popełnił błąd w dobieraniu sparingpartnerów. Smuda od samego początku mówił, ze ten rok daje sobie na 'eksperymenty'. Były łatwe spotkania z Tajlandią, Singapurem, po czym nieco trudniejsza Bułgaria. Następnie szczebel wyżej, czyli Finlandia i Serbia. Drużyna wypadała dobrze, choć nie strzelała bramek, ale prezentowała to, co jest typowe dla Smudy - "prawdziwe żarcie trawy", zwłaszcza w meczu z Serbią. I potem pojawił się klops z Hiszpanią. Jasne, drużyna z najwyższej półki, z którą każdy chciałby (a jednocześnie wolałby nie) zagrać. Myślę, że jednak o co najmniej rok za wcześnie. Wiadomo, że reprezentacja to zlepek ludzi z różnym poziomem ambicji ale i umiejętności. Gdzieś jednak w głowie pozostał wynik, co było bardzo widoczne w ostatnim spotkaniu.
Jak zerkniemy na terminarz, to jest on - dla mnie przynajmniej - w miarę sensowny (we wrześniu Ukraina, potem USA, może Meksyk i kończymy z Rosją) - czyli cały czas szczebelek wyżej...tylko po co ta Hiszpania ;/
Osobiście - Smudę i to co zrobił z reprezentacją zacznę poważnie oceniać (i wtedy straci - a może nie - mój kredyt zaufania), gdzieś na początku przyszłego roku. Wtedy powinien przyjść czas na Niemcy, Anglię i Argentynę, o której Smuda sobie marzył. W końcu takie na takie bramki, jakie strzela Eto'o mogę spoglądać bez końca, nawet w wykonaniu Messiego, Higuaina, czy Podolskiego ;)
Lesław Adamczyk 15.08.2010 18:04
Bez dobrych piłkarzy najlepszy trener nic nie poradzi.Tak myślę.Za tekst wywołujący dyskusję nad polską piłką 5*