Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Media > Konduktor w medialnym tyglu

Pozycja materiału w rankingach:

75261 miejsce

Dział: Media

Ocena: 48pkt

Oceń:

Konduktor w medialnym tyglu


Kilka tygodni temu opinią publiczną wstrząsnęło karygodne zachowanie stewarda wagonów sypialnych w stosunku do niepełnosprawnej pasażerki.

 / Fot. Piotr ŻyłaBiedna, skrzywdzona kobieta i bezduszny konduktor, na którym dziennikarze i internauci nie pozostawili suchej nitki. Na różnych portalach pojawiły się artykuły oparte na materiale przedstawionym przez TVN24. W efekcie tych zabiegów reputacja paru spółek z Grupy PKP po raz kolejny została mocno nadszarpnięta, a kilka osób najprawdopodobniej straci pracę. Przyjrzyjmy się jednak bliżej tej publikacji. Czy rzeczywiście wersja wydarzeń pokazana na stronach TVN była prawdziwa i obiektywnie przedstawiona?

Przybliżę najpierw uczestników wydarzenia:

Ofiara - 27-letnia niepełnosprawna studentka jednej z toruńskich uczelni. Córka często cytowanego przez TVN burmistrza jednego ze śląskich miast. Chora na mózgowe porażenie dziecięce.

Opiekunka - pracownica jednej z instytucji urzędu reprezentowanego przez wspomnianego burmistrza.

"Bestia" - steward wagonów sypialnych z kilkudziesięcioletnim stażem pracy, z nieuleczalnie chorą na raka żoną, który cztery lata wcześniej pochował córkę dotkniętą tą samą chorobą, co wskazana przez media ofiara.

Od zaszczutego stewarda dowiedzieć się niczego nie mogłem, gdyż z różnych przyczyn nie wierzy już nikomu i nie opuszcza domu z obawy przed linczem.

Z materiału dowiadujemy się, że po sprawdzeniu biletów opiekunka wraz z niepełnosprawną kobietą usiadły w przedziale, a wózek zostawiły na korytarzu. Potem doszło do konfrontacji pomiędzy opiekunką i konduktorem, w wyniku której mężczyzna wyrzucił wózek inwalidzki, stojący w ciągu komunikacyjnym wagonu na peron, co spowodowało jego nieodwracalne zniszczenie. Jak wyglądał przebieg tej rozmowy? Tego nie wiemy. Nie znamy też wersji wydarzeń konduktora, gdyż nikt przed publikacją nie raczył go o to zapytać...
Piotr Żyła OFFline profil autora

Autor: Piotr Żyła

Napisz do autora

Artykuły (25) Galerie (24) Średnia ocen (4.64)

Wiek: 46 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Jestem tylko ziarnkiem piasku, toczonym przez wiatr po pustyni życia.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 10

Sortuj komentarze:

Robert Grzeszczyk 31.08.2010 12:38

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 85

Piotrze, to tak jak z tymi rowerami, które rozdawali na Placu Czerwonym. Tak, niestety, wygląda rzetelna informacja w wielu naszych mediach. Gratuluje iście detektywistycznej dociekliwości, pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Isabella Degen 22.08.2010 10:13

Ocena: Ocena pozytywna 92 Ocena negatywna 75

Bardzo dobry artykuł. Nie można pojedynczej sytuacji, przypisywać wszystkim.
Zawsze widzenie zależy od punktu widzenia, nawet w teorii można się o tym przekonać studiując rysunek.
Gratuluję Piotrze rozpracowania tematu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzej Antoni Grajczak 19.08.2010 21:00

Ocena: Ocena pozytywna 97 Ocena negatywna 81

Właśnie jadę PKP, relacja Berlin - Warszawa. Często jeżdżę pociągami. p. Dominiko czy my Polacy zawsze musimy zjadać sobie własny ogon? Czy Pani wie co to nieuprzejmość? Czy my musimy tak na siebie napadać bez powodu? Dobre co złe?
W pociągach PKP, w wagonach barowych WARS obsługa jest bardzo uprzejma. Podkreślam szczególnie w Wars. System franczyzy wprowadzony w tej spółce sprawdził się tak bardzo, że to inni powinni uczyć się od Warsu jak traktować klientów. Z tego co wiem PKP przewozi ok 200 mln pasażerów rocznie, WARS obsługuje ponad 700.000 osób rocznie. Wiem, że PKP ma problemy wewnętrzne. Wiem, że dyktatura kacyków związkowych nie daje szans na lepszy rozwój. Oni nie walczą o dobro PKP, walczą o własne synekurki. Mimo to nie ma nic do obsługi konduktorskiej. Przeciwnie dałbym jako przykład jak można z konduktorów w drelichach w czasach PRL-u dzisiaj widzieć godnie ubraną i pachnącą obsługę. Osobiście współczuje im tak trudnej pracy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dominika Krzaczkowska 19.08.2010 11:41

Ocena: Ocena pozytywna 84 Ocena negatywna 75

Nie ma dementi PKP, tzn. że jest przyznanie się do winy - gdzie widzicie problem?!
Koleś w USA tak się wkurzył na pasażera, że wyskoczył z samolotu, więc co dopiero konduktor w zawsze nieuprzejmych PKP?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Szafranowicz 19.08.2010 10:51

Ocena: Ocena pozytywna 89 Ocena negatywna 74

Świetny materiał. Dokładnie tak powinno być w kwestii różnic między DO a DK (komercyjnego). Patrząc na wiadomości w TV można by mieć wrażenie, że ludzie są tylko źli i bardzo źli, nasza codzienność to splot wydarzeń bestialskich i głupich. Piotrze, super że "wyłowiłeś" sens. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Arkadiusz Filipowski 19.08.2010 10:49

Ocena: Ocena pozytywna 82 Ocena negatywna 93

Ciekawy tekst. Życzę powodzenia w rzucaniu innego światła na tę sprawę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Osuch 19.08.2010 10:42

Ocena: Ocena pozytywna 94 Ocena negatywna 64

A widział/słyszał ktoś kiedyś jak TVN24 coś "prostuje"?
10 lat oglądam tę stację i nigdy nikt nie przyznał się tam do błędu, których było miliony od pierwszej emisji...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sławomir Żylak 19.08.2010 09:39

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 85

po raz kolejny okazuje się, że liczy się "sensacja" i zwrócenie uwagi opinii publicznej by w oglądalność wzrosła o 0,5%. Później da się przeprosiny na ostatniej stronie pomiędzy nekrologami pisane najmniejszą możliwą czcionką - ot moralność pani Dulskiej - taka nasz polska rzeczywistość medialna.
Co do samego zajścia faktycznie trudno sie ustosunkować ale słowa uznania należą się Piotrowi za trud włożony w zbieranie materiałów i rzetelne podejście do sprawy - bądź co bądź na przekór wszystkim.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jerzy Makieła 19.08.2010 09:34

Ocena: Ocena pozytywna 95 Ocena negatywna 74

A moim zdaniem nic nie wskazuje... Coś... gdzieś... niby... ale zero faktów i konkretów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Ostanówko 19.08.2010 09:28

Ocena: Ocena pozytywna 88 Ocena negatywna 77

Bardzo ciekawe. Przyznaję, że nie wiedziałem nic o tej sprawie.
Powyższy artykuł pokazuje różnicę pomiędzy dziennikarstwem obywatelskim a komercyjnym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.