Facebook Google+ Twitter

Konduktorzy dojeżdżają do pracy taksówkami

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2009-01-28 09:09

We Wrocławiu nagle zabrakło konduktorów. Za dowożenie ich z innych miast PKP słono płaci. Czy klientów PKP coś może jeszcze zdziwić? Na pewno nie spóźnione pociągi czy brudne dworce.

Konduktor musi jakoś dojechać do Wrocławia. Jego szefowie wysyłają po niego z Wrocławia taksówkę. / Fot. Piotr Kamionka/PolskapresseTo jednak banał przy informacji, że od początku stycznia tak zwane zespoły konduktorskie jeżdżą odprawiać pociągi taksówkami. Spółka PKP Przewozy Regionalne, oddział dolnośląski, może wydać na to w tym roku ponad milion złotych - o takich wydatkach zostali poinformowani pracownicy podczas spotkania z przełożonymi.

Bałagan powstał, bo we Wrocławiu nie ma drużyny konduktorskiej. Chodzi o kilkanaście osób. Wszystkich pracowników zabrała spółka PKP InterCity, gdy przejmowała linie pospieszne od Przewozów Regionalnych. Dlatego trzeba ich teraz dowozić z innych miast.

Spółka PKP InterCity nie czuje się jednak odpowiedzialna za bałagan z konduktorami na Dolnym Śląsku.
- To nie była nasza decyzja, lecz PKP Przewozy Regionalne - twierdzi Agata Moczulska z PKP InterCity w Warszawie.

Ministerstwo Infrastruktury, które nadzoruje działalność spółek PKP, umywa ręce. Twierdzi, że to sprawa samorządu wojewódzkiego, bo to on płaci za usługi spółki PKP Przewozy Regionalne.

Dolnośląski Urząd Marszałkowski uznaje sytuację za nienormalną. Marszałek Marek Łapiński w organizację pracy kolejarzy ingerować jednak nie może.

Całt artykuł przeczytasz na stronach polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.