Facebook Google+ Twitter

Konewka – duchy czy ludzka imaginacja?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-03-10 10:50

Na zdjęciach bunkru pojawiają się dziwne świetliste plamki określane często jako małe księżyce. Wiele osób zadaje sobie pytanie: czy są to uchwycone przez obiektyw aparatu głowy niemieckich żołnierzy czy też są to zwykłe refleksy świetlne?

Tablica umieszczona przy wejściu do bunkru. / Fot. Tomasz SzwagrzakKonewka jest to miejscowość położona w niewielkiej odległości od Spały. Znajduje się tam hitlerowski bunkier kolejowy, który niczym magnes przyciąga miłośników tego typu miejsc. Według niektórych, nie jest to zwykły bunkier, jest on wyjątkowy, gdyż na zdjęciach, które mu się robi pojawiają się dziwne świetliste plamki określane często jako małe księżyce. Wiele osób zadaje sobie pytanie: czy są to uchwycone przez obiektyw aparatu głowy niemieckich żołnierzy czy też są to zwykłe refleksy świetlne?

Przeszukując internet w celu znalezienia informacji na ten temat natknęłam się na stronę wypełnioną komentarzami. Ludzie twierdzą, że gdy zrobimy zdjęcie w bunkrze to pojawią się na nim niewyjaśnione niczym świetliste plamki. Większość użytkowników forum doszukuje się w tym obecności jakiś sił paranormalnych. Niektórzy komentując dość lichej jakości zdjęcie, twierdzą, że owa jasna plama ma oczy zwrócone ku niebu i płaski nos.

Bardzo wysoce prawdopodobne jest to, iż są to refleksy świetlne utworzone na skutek unoszącego się w bunkrze kurzu. Kwestie brudnego obiektywu raczej bym odrzuciła gdyż nierealne jest by wszyscy ludzie odwiedzający Konewkę posiadali aparaty fotograficzne z brudnymi obiektywami.

Osoby, które odwiedziły Konewkę uważają, iż świetliste głowy niemieckich żołnierzy nie są jedynymi niewyjaśnionymi zjawiskami z jakimi można się tam spotkać. Rzekomo czuć tam czyjąś obecność i nawet telefony zaczynają migać wbrew wszelkim normom.

Nie wierzę jakoś bardzo w istnienie zjawisk paranormalnych. Tak więc zwiedzając to miejsce moja wyobraźnia nie wytwarzała niestworzonych rzeczy. Owszem zdarzyło się, że gdy spojrzałam na telefon w celu sprawdzenia godziny, telefon już się świecił jednakże szczerze wątpię w to by duchy specjalnie zakradły się w okolice mojej kieszeni po to by włączyć wyświetlacz mojego przenośnego aparatu. Bardziej prawdopodobne jest dla mnie to, iż nieco wcześniej przypadkiem musiałam dotknąć telefonu w kieszeni i właśnie to było powodem niewyjaśnionego zaświecenia się wyświetlacza.

Jeżeli chodzi o obecność kogoś lub czegoś, to owszem takie odczucia mi towarzyszyły, a nawet udało mi się słyszeć różne dziwne odgłosy. Jednakże o takich zjawiskach jesteśmy już informowani na wstępie do bunkra. Nie jest to bynajmniej sprawka duchów lecz nietoperzy, które spokojnie odpoczywają sobie pod sklepieniem budowli. Czasem gdy jakiś znudzony odpoczywaniem postanowi ruszyć się z miejsca możemy usłyszeć charakterystyczny dźwięk trzepocących skrzydeł.

Jeżeli chodzi o mnie, to nie wierzę w żadne próby komunikacji poległych tam żołnierzy z przebywającymi tam ludźmi. Wszelkie objawy para normalności przypisuję ludzkiej wyobraźni, która nakręcona przez jedną osobę zaczyna kreować obrazy niestworzone. Ludzie po prostu chcą stworzyć miejsce owiane legendą pojawiających się tam duchów. A być może jest to chwyt marketingowy po to by zachęcić ludzi do odwiedzania tego miejsca i płacenia za wejściówki? Abstrahując od duchów i plamek na obiektywach muszę jednak przyznać, że miejsce jest warte odwiedzenia.

domkultury.com.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 10.03.2010 12:11

1) Sugestia
2) Złudzenie optyczne
Mamy rozwiązanie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.