Facebook Google+ Twitter

Konferencja Ruchu Państw Niezaangażowanych. RPN ma już 50 lat

Mimo, że zimna wojna należy już do przeszłości, to wciąż od czasu do czasu możemy natknąć się na jakieś jej relikty. Jeden z nich, Ruch Państw Niezaangażowanych, skończył właśnie pół wieku.

Państwa niezaangażowane / Fot. Ichwan Palongengi/Public domainDokładnie 50 lat temu, liderzy państw nie chcących opowiadać się po stronie któregoś z bloków, przewodzeni przez charyzmatycznych liderów, takich jak Jugosłowianin Josip Broz Tito, prezydent Egiptu Gamal Abdel Naser, indyjski premier Jawaharlal Nehru, prezydent Ghany Kwame Nkrumah oraz jego indonezyjskiego kolegę Ahmeda Sukarno, posadzili w Parku Przyjaźni w dzielnicy Nowy Belgrad 28 drzew. W ten sposób, uroczyście zainaugurowali pierwszy szczyt państw niezaangażowanych w stolicy Jugosławii. Dziś, ani po wzniosłych ideałach państw trzeciego świata, ani nawet po państwie-gospodarzu tego wydarzenia, nie ma już śladu. O tym, jak mało znaczą połączone siły „niezblokowanych”, mieliśmy okazję przekonać się w trakcie ich jubileuszowej konferencji, zakończonej wczoraj w stolicy Serbii.

Ruch niezaangażowanych to dziś 118, niezwykle zróżnicowanych państw, wśród których próżno szukać jakiegoś wspólnego mianownika. Nie zdarza się, aby na większych forach międzynarodowych zajmowały one wspólne stanowisko. Nie ma zresztą żadnych prób ustalenia takowego. Coroczne spotkania kończą się najczęściej nic nie wnoszącymi deklaracjami o pokoju na świecie. Nie inaczej było tym razem. Minister spraw zagranicznych Egiptu (przewodniczącego konferencji) uraczył nas serią frazesów o potrzebie istnienia inicjatywy i jej wkładzie w utrzymanie bezpieczeństwa międzynarodowego, a zaburzające tę sielankę próby omówienia problemu palestyńskiego, zostały szybko spacyfikowane. Organizatorzy zadbali też o to, aby do prasy nie wyciekły koszty tego „poklepywania się po plecach”.

Jak bardzo anachroniczny jest cały ruch, dowodzi brak informacji o jubileuszu w światowych mediach. Rzecz bez echa nie przeszła chyba tylko w Belgradzie i to raczej dzięki korkom, które konferencja spowodowała na ulicach miasta, niż jakimś szczególnie ważnym słowom, które padły w jej trakcie. Serbia jako warunek zorganizowania jubileuszu, postawiła zresztą zakaz podejmowania kwestii politycznych, tak więc zebrani oficjele najwięcej mówili o sobie. W oficjalnym programie dnia znalazł się film dokumentalny o historii ruchu, a chętni mogli odwiedzić muzeum poświęcone jednemu z jego twórców, Josipovi Broz Ticie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo pouczający artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń
chrzescijanin
  • chrzescijanin
  • 10.09.2011 23:18

a co do problemu palestyny to powinno sie o tym mowic glosno. jedynie slychac ze zaatakowano izrael. i ilu tam bylo rannych ale nikt nie pisze ze w ciagu ostatnich 20tu lub wiecej lat zagarnieto im ponad 80 % ziemi i palestnczycy sa mordowani na potege. wysylaja na nich rakiety fosforowe. wstyd

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.