Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Dział: Opinie

Ocena: 25pkt

Oceń:

Kongres feministek?


Dziś panie, w sporej liczbie, bo aż w 3-tysięcznym hufcu, zgromadziły się, aby omawiać swoje sprawy. Ale czy aby na pewno wyłącznie swoje i czy takie zgromadzenia nie stwarza podstaw do obaw o przestrzeganie praw człowieka?


Przy tym wszystkim wmawia się ludziom, głównie kobietom, że „Jeśli same nie będziemy walczyć o swoje sprawy, nikt nie zrobi tego za nas”, tymczasem od zawsze mężczyźni niemal nie pozabijali się, aby ulepszyć życie kobiet a nie swoje własne. To w obronie kobiet nie mężczyzn panowie chętniej stają, to paniom chętniej pomagają, to dla pań są milsi i uprzejmiejsi, to na niedogodności pań silniej reagują. Nawet te przywileje, które dla kobiet zagarnęły feministki, nie pojawiły się poprzez zmianę postaw społeczeństwa, ale za sprawą wypłakania ich u mężczyzn znajdujących się u władzy. Wszystkie niewolone grupy etniczne, religijne czy klasowe musiały walczyć o swoja wolność. Ile wojen lub powstań wznieciły panie, aby osiągnąć tzw. „wyzwolenie”? Do ilu ich demonstracji strzelano?

Demonstracji tych było tak „wiele”, że święto 8 marca wypada w rocznicę… pożaru w fabryce kobiet. Panie 8 marca zostały zamknięte w fabryce przez właściciela w obawie przed strajkiem, którego z powodu płci uczestniczek policja nie byłaby w stanie opanować. Podobnie jest zresztą obecnie, wystarczy porównać zepchnięcie pielęgniarek z chodnika przez policję z gazowaniem i pałowaniem przez nią górników.

O jakim więc zdaniu na własne siły i jakim braku solidarności pań tu mówimy, konkurowanie wewnątrz swojej płci jest domeną mężczyzn. To fakt biologiczny i świadczy o nim choćby brak Kongresów Mężczyzn. Może raczej należałoby się zastanowić, jak tę naturalną dysproporcję i trudność mężczyzn w walce o własne prawa wyeliminować i jak mężczyznom pomóc uczynić ich życie lepszym?

Być może nie jestem do końca uczciwy wobec postulatu wyrównywania liczby kobiet i mężczyzn parlamentarzystów. W końcu panie postulują tylko (na razie), aby liczba „jedynek” mężczyzn i kobiet na listach była taka sama. Wyborca nadal miałby prawo wyboru kogo zechce na liście.

Cóż, to prawo wyboru kogo z listy się zechce nie przekonuje jednak samych feministek, skoro postulują manipulacje miejscami na tych listach. Czemuż by więc miało mnie przekonywać? Zresztą słusznie ich owo prawo nie przekonuje.

Zobacz także:

Adam Hajduk OFFline profil autora

Autor: Adam Hajduk

Napisz do autora

Artykuły (37) Galerie (0) Średnia ocen (2.93)

Wiek: 3 | Miejscowość: Białogard | Kraj: Polska

O mnie: Przeciwnik mizoandrii, obrońca praw mężczyzn. Jednym słowem: MASKULISTA!

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 11

Sortuj komentarze:

Joanna Pachla 21.06.2009 17:12

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 75

"czy takie zgromadzenia nie stwarza podstaw do obaw o przestrzeganie praw człowieka"
jeśli już czepiamy się liczb mnogiej i pojedynczej, to proponuję przeanalizować to zdanie raz jeszcze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Hajduk 21.06.2009 19:25

Ocena: Ocena pozytywna 76 Ocena negatywna 87

Przecież to literówka...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 22.06.2009 07:30

Ocena: Ocena pozytywna 83 Ocena negatywna 75

Gruby błąd logiczny -
"Tak znaczące dla człowieka do nich należącego grupy jak chłopi, niepełnosprawni, młodzi, górnicy czy absolwenci zawodówek nie posiadają parytetów... "

to jest podział poziomy - w tak tworzonych grupach sa zarowno meżczyźni jak i kobiety.

To samo, ale w tonacji całkowitej histerii - "... w odniesieniu do mężczyzn na prowokacyjne hasło, kojarzące się z nazistowskimi zakazami wstępu dla Żydów."

Mężczyzno! Masz obsesję na punkcie kobiet. Kozetka u psychoanalityka potrzebna od zaraz !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 22.06.2009 07:33

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 80

http://www.racjonalista.pl/index.php/s,11/t,26617

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Hajduk 22.06.2009 07:56

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 77

Pani Jadwigo,daruje Pani sobie osobiste uwagi. Obsesji (na "punkcie kobiet", dobre :D ) nie stwierdzi się po zapoznaniu się z 2 artykułami. To Pani ma ze sobą z rzutowaniem swoich problemów na innych. I proszę skończyć taka dyskusję,bo potem znowu ktoś wejdzie i napisze,że nie ma sensu się włączać w bijatykę.A co ja mam poradzić,że tak jest zawsze,wejść opluć,żeby tylko nie dopuścić do rozmowy na ten temat.

A logiki bym się na Pani miejscu poduczył. Owszem podziały na chłopów i mieszczan oraz kobiety i mężczyzn krzyżują się. No i...? Chłopi nie mają parytetów i jakoś nie mają szans sobie ich wywalczyć. Ale zakładam,że gdyby sobie je wywalczyli,to parytety dla kobiet nie byłyby potrzebne,bo "podział na mężczyzn i kobiety jest podziałem poziomym (cokolwiek to by miało znaczyć) w tych grupach są zarówno wieśniacy/wieśniaczki jak i mieszczanie/mieszczanki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Hajduk 22.06.2009 08:01

Ocena: Ocena pozytywna 86 Ocena negatywna 64

http://www.wprost.pl/ar/?O=43866tu

http://wyborcza.pl/1,76842,5021956.html?as=2&ias=2&startsz=x

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 22.06.2009 08:18

Ocena: Ocena pozytywna 93 Ocena negatywna 78

no ja akurat myślę że obie strony na kozetkę się nadają:

"Jestem feministą, ponieważ uważam, że ze względu na swoją naturę biologiczną, kobiety lepiej czują, co ludziom, ziemi i środowisku jest naprawdę potrzebne. Toteż jest mi żal, iż o losach społeczeństw i świata decydują głównie mężczyźni."

"Jestem feministą, ponieważ marzy mi się świat ludzi prawdziwie równych, bez wzlędu na płeć, rasę, wyznanaie, orientację seksualną lub jakąkolwiek inną przyczynę."

Jesteśmy prawdziwie równi, ale... nie do końca.

Dodam tylko, że w moim odczuciu każda ze stron żyje w swoim małym świecie oceniając wszystko tylko przez pryzmat własnego ja. W ogóle nie dostrzegając tej drugiej strony. Strzelam, że jakieś 90% wojujących czuje wyższość własnej płci na drugą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Hajduk 22.06.2009 08:29

Ocena: Ocena pozytywna 84 Ocena negatywna 80

To źle strzelasz.Nie wiem jak Pani Jadwiga, i czy powinna trafić na kozetkę (w ogóle to przeciąganie tej dyskusji mi się nie widzi,zdaje się,że to ty narzekałeś na poziom dyskusji), ale ja oceniam ludzi indywidualnie.Stać mnie na to,nie potrzeba mi paru sekund,które daje schemat.Dlatego żadnej wyższości czy niższości nie czuję.

A co do modnego pana feministy,masz absolutna rację.Wygląda to mniej więcej tak:
Mężczyźni są inteligentniejsi,ale kobiety wrażliwsze (tylko że liczba samobójstw albo tych problemów zdrowotnych wynikających z rozstań z partnerem tego nie oddaje).
Ale w sumie to mężczyźni nie są inteligentniejsi tylko mają wyższe IQ a kobiety inteligencję emocjonalną, społeczną, duchową, ruchową i bóg wie jaka niesprawdzalną jeszcze.
Ale w sumie to mężczyźni nie mają wyższej klasycznej inteligencji,tylko matematyczną a kobiety werbalną.
Ale w sumie to matematycznej też mężczyźni nie maja wyższej,po prostu odchylenie od średniej jest różne.
Ale w sumie to najinteligentniejsi mężczyźni i kobiety też są równi (więc dla innego rozkładu krzywej gausa wśród mniej inteligentnych mężczyźni przeważają).

A tak w ogóle to mężczyźni wywołują wojny i wcale nie walczą w imieniu kobiet, nie biją się o kobiety,nie odsługują za nie wojska,kobietom podobają się mięczacy,biologia ewolucyjna kłamie,teoria polityki kłamie,osobiste doświadczenie kłamie i kobiety mężczyznami i ich siłą oraz brutalnością nie manipulują.

I przy takim nawarstwieniu zdań o podłości mojej płci jeszcze mi taka Joanna napisze pod innym artykułem,że to dziwne,aby mężczyzna wymagał delikatności w odnoszeniu się do swojej płci... Ehhh...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 22.06.2009 09:19

Ocena: Ocena pozytywna 88 Ocena negatywna 80

No to rozsierdziłam Cię całkiem serio, dając jeszcze jeden argument do ręki: jakież te baby podłe. :)
Lecę na kozetkę. Gabinet prowadzi macho. Bije sie o kobiety, odsłuzył za mnie wojsko, walczył o piekną Helenę, no i bruuuuuuuutal...podobno. Ale tylko dla młodych, niestety :) i całkiem prywatnie, niestety...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Hajduk 22.06.2009 09:22

Ocena: Ocena pozytywna 103 Ocena negatywna 67

Skończmy już... :-) Nie wie Pani co znaczy "całkiem serio" i nie chce się Pani dowiedzieć... ;-) A kozetkę proszę na razie zostawić wolną, kto wie, do czego mnie tu jeszcze Asia doprowadzi. :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.