Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

80723 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 25pkt

Oceń:

Kongres feministek?


Dziś panie, w sporej liczbie, bo aż w 3-tysięcznym hufcu, zgromadziły się, aby omawiać swoje sprawy. Ale czy aby na pewno wyłącznie swoje i czy takie zgromadzenia nie stwarza podstaw do obaw o przestrzeganie praw człowieka?


Przy tym wszystkim wmawia się ludziom, głównie kobietom, że „Jeśli same nie będziemy walczyć o swoje sprawy, nikt nie zrobi tego za nas”, tymczasem od zawsze mężczyźni niemal nie pozabijali się, aby ulepszyć życie kobiet a nie swoje własne. To w obronie kobiet nie mężczyzn panowie chętniej stają, to paniom chętniej pomagają, to dla pań są milsi i uprzejmiejsi, to na niedogodności pań silniej reagują. Nawet te przywileje, które dla kobiet zagarnęły feministki, nie pojawiły się poprzez zmianę postaw społeczeństwa, ale za sprawą wypłakania ich u mężczyzn znajdujących się u władzy. Wszystkie niewolone grupy etniczne, religijne czy klasowe musiały walczyć o swoja wolność. Ile wojen lub powstań wznieciły panie, aby osiągnąć tzw. „wyzwolenie”? Do ilu ich demonstracji strzelano?

Demonstracji tych było tak „wiele”, że święto 8 marca wypada w rocznicę… pożaru w fabryce kobiet. Panie 8 marca zostały zamknięte w fabryce przez właściciela w obawie przed strajkiem, którego z powodu płci uczestniczek policja nie byłaby w stanie opanować. Podobnie jest zresztą obecnie, wystarczy porównać zepchnięcie pielęgniarek z chodnika przez policję z gazowaniem i pałowaniem przez nią górników.

O jakim więc zdaniu na własne siły i jakim braku solidarności pań tu mówimy, konkurowanie wewnątrz swojej płci jest domeną mężczyzn. To fakt biologiczny i świadczy o nim choćby brak Kongresów Mężczyzn. Może raczej należałoby się zastanowić, jak tę naturalną dysproporcję i trudność mężczyzn w walce o własne prawa wyeliminować i jak mężczyznom pomóc uczynić ich życie lepszym?

Być może nie jestem do końca uczciwy wobec postulatu wyrównywania liczby kobiet i mężczyzn parlamentarzystów. W końcu panie postulują tylko (na razie), aby liczba „jedynek” mężczyzn i kobiet na listach była taka sama. Wyborca nadal miałby prawo wyboru kogo zechce na liście.

Cóż, to prawo wyboru kogo z listy się zechce nie przekonuje jednak samych feministek, skoro postulują manipulacje miejscami na tych listach. Czemuż by więc miało mnie przekonywać? Zresztą słusznie ich owo prawo nie przekonuje.

Zobacz także:

Adam Hajduk OFFline profil autora

Autor: Adam Hajduk

Napisz do autora

Artykuły (42) Galerie (0) Średnia ocen (2.98)

Wiek: 3 | Miejscowość: Białogard | Kraj: Polska

O mnie: Przeciwnik mizoandrii, obrońca praw mężczyzn. Jednym słowem: MASKULISTA!

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 11

Sortuj komentarze:

Aleksandra Puciłowska 04.07.2009 14:27

Ocena: Ocena pozytywna 77 Ocena negatywna 83

masz jakiś kompleks "Rybko"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.