Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Dział: Opinie

Ocena: 25pkt

Oceń:

Kongres feministek?


Dziś panie, w sporej liczbie, bo aż w 3-tysięcznym hufcu, zgromadziły się, aby omawiać swoje sprawy. Ale czy aby na pewno wyłącznie swoje i czy takie zgromadzenia nie stwarza podstaw do obaw o przestrzeganie praw człowieka?


Ostatnio byłem zniesmaczony wręcz namolną agitką za uczestnictwem w wyborach europarlamentalnych (wyjątkowo niska frekwencja w tego typu wyborach skłania do tak nachalnych kampanii) w jedyne dwa dni, kiedy Polacy mogli od kampanii wyborczej odpocząć. Nie pojmowałem rozumowania stojącego za przekonaniem, że im więcej wyborców, tym lepszy wynik wyborów. Czy wyborcy mniej chętni, mniej zorientowani i mniej zdeterminowani, poprawiają wybór dokonany przez tę nieliczną grupę, która być może chociaż czytała część programów wyborczych?

Oczywiście nie. Stąd tak ważnym elementem selekcji polityków jest system partyjny, powolne pięcie się po szczeblach kariery, układanie się ze współpracownikami. Przecież na „jedynki” nie trafiają przypadkowe osoby za to, że są mężczyznami. Podobnie dzieje się w przedsiębiorstwach. Nikt na nikogo nie głosuje, a jednak awansują lepsi a nie gorsi. Wielu osobom może system partyjny nie odpowiadać (mi nie odpowiada), ale jeżeli problemem jest właśnie on, to w niego należy uderzyć a nie w bogu ducha winnych mężczyzn, którzy wypruwali sobie żyły, żeby coś w nim osiągnąć.

Narzucanie wyborcom parytetów kobiet na listach wyborczych (swoją drogą, ciekawe ile wtedy mężczyzn wystawiłaby na jedynkach Partia Kobiet?) jest nieuczciwe wobec wyborców nie głosujących ze względu na płeć, w tym niemal wszystkie kobiety. Jest też nieuczciwe wobec innych niż kobiety a nie mniej ważnych grup społecznych, które nie mają takiej siły przebicia i kreowania się na ofiary, jak kobiety, i które nie mogą wywalczyć sobie swoich parytetów na ulicach, konferencjach czy kongresach albo w mediach, a jedynie w każdorazowych, konkretnych wyborach, zastanawiając się dokładnie przy czyim nazwisku zechcą postawić krzyżyk. Tak znaczące dla człowieka do nich należącego grupy jak chłopi, niepełnosprawni, młodzi, górnicy czy absolwenci zawodówek nie posiadają parytetów i nie są ich sobie w stanie wywalczyć na ulicy. Ich przedstawiciele mogą jedynie w czasie każdych wyborów myśleć, gdzie stawiają krzyżyk. Tego przymusu chcą pozbawić swoje (nieliczne) zwolenniczki Panie feministki, resztę kobiet natomiast chcą pozbawić możliwości głosowania za każdym poszczególnym razem na kogo zechcą.

Żądania wprowadzenia nakazu umieszczania parytetu kobiet na listach wyborczych są krokiem, który prędzej czy później musi zwrócić się przeciwko samym kobietom. Do tej pory nie udawało się zatrzymać kroczenia żadnej ideologii w kierunku realizacji jej celów. Jedynym sposobem było zawracanie tych ideologii. Wkrótce może się okazać, że jedynym sposobem na utrzymanie demokracji i wolności jest zupełne odebranie kobietom ich praw wyborczych.

Zobacz także:

Adam Hajduk OFFline profil autora

Autor: Adam Hajduk

Napisz do autora

Artykuły (37) Galerie (0) Średnia ocen (2.93)

Wiek: 3 | Miejscowość: Białogard | Kraj: Polska

O mnie: Przeciwnik mizoandrii, obrońca praw mężczyzn. Jednym słowem: MASKULISTA!

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 11

Sortuj komentarze:

Joanna Pachla 21.06.2009 17:12

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 75

"czy takie zgromadzenia nie stwarza podstaw do obaw o przestrzeganie praw człowieka"
jeśli już czepiamy się liczb mnogiej i pojedynczej, to proponuję przeanalizować to zdanie raz jeszcze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Hajduk 21.06.2009 19:25

Ocena: Ocena pozytywna 76 Ocena negatywna 87

Przecież to literówka...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 22.06.2009 07:30

Ocena: Ocena pozytywna 83 Ocena negatywna 75

Gruby błąd logiczny -
"Tak znaczące dla człowieka do nich należącego grupy jak chłopi, niepełnosprawni, młodzi, górnicy czy absolwenci zawodówek nie posiadają parytetów... "

to jest podział poziomy - w tak tworzonych grupach sa zarowno meżczyźni jak i kobiety.

To samo, ale w tonacji całkowitej histerii - "... w odniesieniu do mężczyzn na prowokacyjne hasło, kojarzące się z nazistowskimi zakazami wstępu dla Żydów."

Mężczyzno! Masz obsesję na punkcie kobiet. Kozetka u psychoanalityka potrzebna od zaraz !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 22.06.2009 07:33

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 80

http://www.racjonalista.pl/index.php/s,11/t,26617

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Hajduk 22.06.2009 07:56

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 77

Pani Jadwigo,daruje Pani sobie osobiste uwagi. Obsesji (na "punkcie kobiet", dobre :D ) nie stwierdzi się po zapoznaniu się z 2 artykułami. To Pani ma ze sobą z rzutowaniem swoich problemów na innych. I proszę skończyć taka dyskusję,bo potem znowu ktoś wejdzie i napisze,że nie ma sensu się włączać w bijatykę.A co ja mam poradzić,że tak jest zawsze,wejść opluć,żeby tylko nie dopuścić do rozmowy na ten temat.

A logiki bym się na Pani miejscu poduczył. Owszem podziały na chłopów i mieszczan oraz kobiety i mężczyzn krzyżują się. No i...? Chłopi nie mają parytetów i jakoś nie mają szans sobie ich wywalczyć. Ale zakładam,że gdyby sobie je wywalczyli,to parytety dla kobiet nie byłyby potrzebne,bo "podział na mężczyzn i kobiety jest podziałem poziomym (cokolwiek to by miało znaczyć) w tych grupach są zarówno wieśniacy/wieśniaczki jak i mieszczanie/mieszczanki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Hajduk 22.06.2009 08:01

Ocena: Ocena pozytywna 86 Ocena negatywna 64

http://www.wprost.pl/ar/?O=43866tu

http://wyborcza.pl/1,76842,5021956.html?as=2&ias=2&startsz=x

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 22.06.2009 08:18

Ocena: Ocena pozytywna 93 Ocena negatywna 78

no ja akurat myślę że obie strony na kozetkę się nadają:

"Jestem feministą, ponieważ uważam, że ze względu na swoją naturę biologiczną, kobiety lepiej czują, co ludziom, ziemi i środowisku jest naprawdę potrzebne. Toteż jest mi żal, iż o losach społeczeństw i świata decydują głównie mężczyźni."

"Jestem feministą, ponieważ marzy mi się świat ludzi prawdziwie równych, bez wzlędu na płeć, rasę, wyznanaie, orientację seksualną lub jakąkolwiek inną przyczynę."

Jesteśmy prawdziwie równi, ale... nie do końca.

Dodam tylko, że w moim odczuciu każda ze stron żyje w swoim małym świecie oceniając wszystko tylko przez pryzmat własnego ja. W ogóle nie dostrzegając tej drugiej strony. Strzelam, że jakieś 90% wojujących czuje wyższość własnej płci na drugą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Hajduk 22.06.2009 08:29

Ocena: Ocena pozytywna 84 Ocena negatywna 80

To źle strzelasz.Nie wiem jak Pani Jadwiga, i czy powinna trafić na kozetkę (w ogóle to przeciąganie tej dyskusji mi się nie widzi,zdaje się,że to ty narzekałeś na poziom dyskusji), ale ja oceniam ludzi indywidualnie.Stać mnie na to,nie potrzeba mi paru sekund,które daje schemat.Dlatego żadnej wyższości czy niższości nie czuję.

A co do modnego pana feministy,masz absolutna rację.Wygląda to mniej więcej tak:
Mężczyźni są inteligentniejsi,ale kobiety wrażliwsze (tylko że liczba samobójstw albo tych problemów zdrowotnych wynikających z rozstań z partnerem tego nie oddaje).
Ale w sumie to mężczyźni nie są inteligentniejsi tylko mają wyższe IQ a kobiety inteligencję emocjonalną, społeczną, duchową, ruchową i bóg wie jaka niesprawdzalną jeszcze.
Ale w sumie to mężczyźni nie mają wyższej klasycznej inteligencji,tylko matematyczną a kobiety werbalną.
Ale w sumie to matematycznej też mężczyźni nie maja wyższej,po prostu odchylenie od średniej jest różne.
Ale w sumie to najinteligentniejsi mężczyźni i kobiety też są równi (więc dla innego rozkładu krzywej gausa wśród mniej inteligentnych mężczyźni przeważają).

A tak w ogóle to mężczyźni wywołują wojny i wcale nie walczą w imieniu kobiet, nie biją się o kobiety,nie odsługują za nie wojska,kobietom podobają się mięczacy,biologia ewolucyjna kłamie,teoria polityki kłamie,osobiste doświadczenie kłamie i kobiety mężczyznami i ich siłą oraz brutalnością nie manipulują.

I przy takim nawarstwieniu zdań o podłości mojej płci jeszcze mi taka Joanna napisze pod innym artykułem,że to dziwne,aby mężczyzna wymagał delikatności w odnoszeniu się do swojej płci... Ehhh...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 22.06.2009 09:19

Ocena: Ocena pozytywna 88 Ocena negatywna 80

No to rozsierdziłam Cię całkiem serio, dając jeszcze jeden argument do ręki: jakież te baby podłe. :)
Lecę na kozetkę. Gabinet prowadzi macho. Bije sie o kobiety, odsłuzył za mnie wojsko, walczył o piekną Helenę, no i bruuuuuuuutal...podobno. Ale tylko dla młodych, niestety :) i całkiem prywatnie, niestety...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Hajduk 22.06.2009 09:22

Ocena: Ocena pozytywna 103 Ocena negatywna 67

Skończmy już... :-) Nie wie Pani co znaczy "całkiem serio" i nie chce się Pani dowiedzieć... ;-) A kozetkę proszę na razie zostawić wolną, kto wie, do czego mnie tu jeszcze Asia doprowadzi. :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.