Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

55707 miejsce

Kongres "Pokrzywdzeni lecz Niepokonani 2012". Czas stanąć do walki

W wielu dziedzinach życia, przepisy polskiego prawa, na których opierają swoje wyroki niezawisłe sądy, mają swoje korzenie w epoce wczesnego Gierka. Mało kto wie, że w Polsce brutalnie gwałcone są prawa ojców. 31 maja porozmawiają o tym goście kongresu „Pokrzywdzeni lecz Niepokonani 2012”.

Ojciec-Polak, w odróżnieniu od Matki-Polki nie ma żadnych praw, jest rodzicem piątej kategorii. Wystarczy, że matka wywiezie dziecko poza miejsce jego stałego zamieszkania, np. do swojej mamusi, a ojciec już stoi na straconej pozycji. Na nic zda się fakt, że dziecko nosi nazwisko ojca, na nic to, że miejscem jego stałego zameldowania jest dom ojca. Matka zawsze wygrywa, a przegrywa ojciec. Matka może ograniczyć lub odebrać ojcu prawa rodzicielskie, może skutecznie utrudniać mu kontakty z dzieckiem, może praktycznie wszystko, a całe te rodzinne dramaty dzieją się w pełnym majestacie naszego polskiego prawa. Kiedy matka zabiera dziecko, to jest w porządku, ale kiedy ojciec je zabiera, wówczas polskie prawo kwalifikuje ten czyn, jako porwanie, czyli przestępstwo.

Zazwyczaj matka zaczyna walczyć z ojcem swojego dziecka od wystąpienia do sądu o przyznanie alimentów. Oczywiście, są one przyznane w wysokości odpowiedniej do zarobków ojca. Rola ojca sprowadzona jest więc do roli alimenciarza, płatnika, czy , jak kto woli, bankomatu. Na tym się też kończy.
Sąd wyznacza ojcu dni i godziny odwiedzin, np. co drugi weekend po dwie godziny z zakazem zabrania dziecka poza mieszkanie matki.

Coraz większa liczba ojców, którym odebrano dzieci, nie chce jednak poprzestać na płaceniu i sporadycznym kontakcie z dzieckiem, a wręcz przeciwnie, chcą aktywnie uczestniczyć w jego życiu. Niestety, prawo rodzinne w naszym kraju stanowi dla takich ojców mur nie do przebicia.

Są organizacje walczące o prawo ojców do wychowywania własnych dzieci. Walczą także dziadkowie ojczyści, czyli rodzice ojców, którym odebrano możliwość opieki nad własnymi dziećmi. Jedną z nich jest Fundacja Akcja.

Walka opiera się głównie na idei wprowadzenia w życie tzw. opieki naprzemiennej, polegającej na tym, że dziecko przez 2 tygodnie w miesiącu pozostaje pod opieka matki, a przez kolejne dwa, pod opieka ojca. Zapisy znowelizowanego w 2008r Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego wprowadzone w życie w 2009r zawarte w art. 58 dają pierwszeństwo rozstrzygnięciom dotyczącym sprawowania wspólnej opieki nad dzieckiem rodzicom ,przed arbitralnym rozstrzygnięciem sądów. Takie rozwiązanie funkcjonuje z powodzeniem w Włoszech,Niemczech, Francji, Hiszpanii, Holandii krajach Skandynawskich oraz w USA i Australii.

Problem pojawia się wówczas, gdy jedna ze stron – przeważnie jest to matka - bowiem sądy ustalają głównie miejsce pobytu dziecka z matką - nie wyraża zgody na opiekę równoważną, wspólną, naprzemienną jaką wnioskuje ojciec. Oczekiwanie, że matki zgodzą się na taką opiekę jest iluzoryczne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.