Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

163319 miejsce

Konie Tadeusza Wijaty w łódzkiej Galerii af

„Koń jaki jest...” to tytuł wystawy, której wernisaż odbył się 10 września w łódzkiej Galerii af. Autorem prezentowanych zdjęć jest Tadeusz Wijata. Na 16 barwnych i 10 monochromatycznych fotogramach obejrzeliśmy piękne rumaki.

Prace Tadeusza Wijaty. / Fot. Mirosława KasowskaArtysta, znany przede wszystkim z kobiecych aktów, tym razem przedstawił konie. I to nie byle jakie. Prezentowane zdjęcia zrobione zostały w dniach 9-12 lipca br. w Janowie Podlaskim podczas pleneru fotograficznego. Był to drugi plener zorganizowany w tym miejscu przez Fotoklub Rzeczpospolitej, którego Tadeusz Wijata jest członkiem. Na zdjęciach mamy więc szlachetne rumaki - mówiąc w sposób niezbyt wyszukany, ale najlepiej oddający istotę sprawy - w całej okazałości.

Prace Tadeusza Wijaty. / Fot. Mirosława KasowskaZbiór tworzy swoisty fotoreportaż, ponieważ konie uchwycone są podczas codziennego dnia stadniny. Najbardziej przyciągają wzrok te zdjęcia, na których zwierzęta biegną tabunem, na których z rozwianymi grzywami w pełnym galopie prezentują swoje fizyczne walory wzniecając wokół fontanny ziemi i tumany kurzu. Na tych fotogramach wydają się być nieskrępowane, wolne, ale okazuje się, że w jakimś sensie ich siła jest pozorna. Masztalerze uświadomili autorowi, żeby fotografując nie stał zbyt blisko biegnących zwierząt, ponieważ są... bardzo płochliwe. Przestraszone nowym elementem na znanej im drodze nieoczekiwanie całym stadem mogą zawrócić. – Taką reakcję spowodować mogą nawet poruszone wiatrem krzaki – powiedział Wiadomościom24.pl Tadeusz Wijata. Odpowiednie ustawienie jest zatem bardzo istotnym kluczem do tego, żeby w ogóle w takiej sytuacji je sfotografować uzyskując przy tym ciekawy kadr i odpowiednio wysoki poziom pracy.

Prace Tadeusza Wijaty. / Fot. Mirosława KasowskaAle są też i takie zdjęcia, gdzie widać jak zwierzęta te potrafią być posłuszne jeźdźcom. Podziw wzbudzają także ich „portrety”, gdy statycznie i majestatycznie trzymają wysoko podniesione łby. Z kolei rozczulają, gdy patrzy się jak baraszkują. Mamy też championów, które na specjalnym pokazie przygotowanym dla uczestników pleneru zostały zaprezentowane przez profesjonalistów. Oprócz tego typu zupełnie realistycznych kadrów pełnych blasku i słońca są też ujęcia poetyckie, bardziej stonowane. Ich monochromatyczność wydobywa romantyzm tkwiący w uwiecznionych scenach.

Praca Tadeusza Wijaty. / Fot. Mirosława KasowskaSzczególne wzruszenie budzi ujęty pod światło kontuzjowany źrebak Stefek. Pędził zbyt szybko i nie zdołał w odpowiednim momencie prawidłowo skręcić. Uderzył bokiem o ścianę stajni i doznał kontuzji nogi. Przechodził rehabilitację pod troskliwym okiem opiekunów odbywając kontrolowane przechadzki wewnątrz stajni. Właśnie gdy odbywał ćwiczenia jego sylwetka została przez artystę uwieczniona.

Wystawa jest warta obejrzenia nie tylko ze względu na piękno sfotografowanych zwierząt, ale również dlatego, że uczestnicy pleneru mieli możliwość wchodzić tam, gdzie zwiedzający tę placówkę nie są wpuszczani. Na zdjęciach Tadeusza Wijaty pojawiają się więc np. wnętrza stajni, do których normalnie wstęp mają tylko pracownicy.

Od lewej: autor zdjęć Tadeusz Wijata, Katarzyna Turkowska i  dyr. Anna Perlńska podczas otwarcia wystawy. / Fot. Mirosława KasowskaTradycyjnie, dodatkową atrakcją typową dla Galerii af był pięknie zastawiony i ozdobiony stół. To zasługa gospodarzy tego miejsca, artystów fotografików Katarzyny Turkowskiej i Jana Soborowskiego na co dzień właścicieli firmy Rectus zajmującej się m.in. organizacją plenerów fotograficznych, a znanych w Łodzi również z działalności charytatywnej. Żywe kwiaty, na każdym wernisażu sponsoruje i układa Zdzisława Wasiak. Podczas otwarcia wystawy obecna była również Anna Perlińska – dyrektor d/s kulturalnych łódzkiego Ośrodka Alliance Française oraz przybyły właśnie na stałe do Łodzi Marc Boudin - attachē kulturalny d/s współpracy regionalnej ambasady Francji.

***

Podczas wernisażu. / Fot. Mirosława KasowskaTadeusz Wijata urodził się w 1955 r. w Łodzi. Fotografuje od 30 lat. Swoje zdjęcia prezentował na ponad trzydziestu autorskich i zbiorowych wystawach w kraju i za granicą – w Belgii, Czechach i Hiszpanii.

Galeria af mieści się przy ul. Narutowicza 48 Ip. Prezentowana tam wystawa będzie czynna do 7 listopada. Prace można kupować. Oglądać ją można w piątki w godz. 13.30 – 15.30. Kolejny jubileuszowy, bo X wernisaż w Galerii af odbędzie się 8 października. Będzie to bardzo ciekawa wystawa zbiorowa artystów należących do toruńskiego oddziału Związku Polskich Fotografów Przyrody.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Za piękne konie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.