Pozycja materiału w rankingach:
Ponad 2000 osób podpisało już protest w sprawie zmian programowych w Polskim Radiu Bis.
"Sorry Ziomale"11 lipca nowym dyrektorem Polskiego Radia Bis został Jacek Sobala, wcześniej związany między innymi z radiem TOK FM i telewizją Puls. "Sorry i wybaczcie Ziomale, ale chcę zrobić z "BIS" najlepsze radio w Polsce - inteligentne, oddychające, uśmiechnięte i rozkołysane" - napisał Sobala na internetowej stronie radia. Na początek z ramówki wypadł Kolektyw Masala, audycja o pokojowym zderzeniu muzyki i kultur. Na drugi ogień poszły Mocne Nocne - audycja o największej słuchalności, prezentowana codziennie między północą a 6 rano, prowadzona przez wyjątkowe radiowe osobowości. Radio Bis proponuje teraz "Nocny oddech muzyki", a na prezentowane wcześniej różnorodne odmiany muzyki nie ma już miejsca w nowej ramówce. Chodzi zarówno o "ciężkie" odmiany rocka i metalu, muzykę gotycką, jak i o alternatywę elektroniczną i ambitną muzykę z różnych stron świata.
Prezenterzy otrzymali wprawdzie propozycję prowadzenia audycji w nowej ramówce, z wykorzystaniem radiowych playlist z komputera, jednak w ten sposób utraciliby możliwość autorskiego prezentowania wybranej przez siebie muzyki, która w ogólnopolskich mediach nie jest obecna. Część prezenterów - w tym Ola Kaczkowska, Grzegorz Połatyński, Mariusz Gzyl - nie zgadzają się na prowadzenie audycji z komputera.
– Od 12. lat prezentuję "ciemne strony rocka" w eterze ale jeszcze nigdy nie miałem takich słuchaczy. Koledzy, którzy są gwiazdami w tzw. "radiach towarzyszących" zazdrościli mi Was i z wypiekami na twarzach słuchali opowieści o "nocnikach" – napisał do słuchaczy Połatyński.
– Nie zamierzam dostosowywać się do playlisty, zostając w radiu jako zapowiadacz czasu –
żegna się na forum Biski Ola Kaczkowska. – Niewielu z nas zostanie w nowej formule, w której nie ma już miejsca na żadne muzyczne programy autorskie, a zmiany dotyczą nie tylko gatunków muzyki ciężkiej, ale wszystkich, które według nowego Pana Dyrektora są niekomercyjne"
Na forach internetowych dotyczacych radia Bis setki słuchaczy wypowiadają głosy rozpaczy, gniewu i oburzenia. Na stronie http://bis.dape.info/ można podpisać formularz sprzeciwu wobec decyzjom Sobali. Najwięcej głosów pojawia się w obronie Mocnych Nocnych, które, jak napisali sygnatariusze listu do Sobali, "stanowiły kwintesencję tego wszystkiego, czego oczekiwaliśmy od radia i o co teraz tak gorliwie staramy się walczyć".
– Mimo wielu propozycji, a nawet epizodów np. w byłym radiu J. Sobali, Tok FM, zawsze i wszędzie podkreślałem, że tylko w radiu publicznym można naprawdę się zrealizować i czerpać prawdziwą satysfakcję z pracy na antenie. – mówi prezenter Mocnych Nocnych w Bisce Mariusz Gzyl, od 13 lat w różnych audycjach obecny na antenie tego radia. – Tak myślę i dziś, szkoda tylko, że tego poglądu nie podziela nowa dyrekcja programu. Cóż - jak powiedział wczoraj J. Sobala - w "jego" radiu pracować będą jedynie prawdziwe osobowości i ludzie o szerokich horyzontach. Moje jak na IV RP okazały się zbyt wąskie."
„Mocne Nocne były na antenie od przeszło dwóch lat i trzeba się cieszyć, że w warunkach polskiej radiofonii publicznej przetrwały tak długo. Stało się coś niesamowitego i nieprzewidywalnego - audycja nadawana w porze duchów, prowadzona przez ludzi odesłanych jak stary mebel na zakurzony strych, niezbyt pasujących do dziennego wizerunku stacji, stała się jedną z najchętniej słuchanych z całej oferty Bardzo Innej Stacji.
– Co więcej, nocni słuchacze z czasem dołączyli do "dziennych" odbiorców programu, znacznie powiększając jego audytorium. – dodaje Mariusz Gzyl. – Jak powiedział mi Wojtek Ossowski, dziennikarz z 20 letnim stażem w Trójce, nigdy jeszcze nie spotkał się z tak zaangażowanymi i oddanymi słuchaczami, jak "nocniki". Z pewnością o sukcesie Mocnych Nocnych zadecydowała ich zawartość muzyczna i merytoryczna oraz bezpośredni kontakt ze słuchaczami, którzy żyją jak wielka rodzina, spotykają się na zlotach, przyjeżdżając z najdalszych zakątków kraju. Wielu z nich pod wpływem MN zmieniło swoje życie, nawiązało nowe przyjaźnie, odzyskało wiarę w siebie. Nie przesadzam, świadczą o tym listy do autorów, wpisy na forum czy telefony i
sms-y do studia. " - podkreśla Gzyl.
O północy z soboty na niedzielę, pod hasłem "Radio dla słuchaczy, nie sejmowych wyjadaczy" planowana jest demonstracja pod siedzibą Biski.
Zobacz także:
Artykuły
(75)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.47)
Wiek: 33 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarka Obywatelska 2006 wg internautów, obecnie na w24 nieaktywna.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Andrzej Albiniak 23.11.2006 19:02
Niezłe, "tylko oczekiwanych komentarzy", to w takim razie niby jaki cel ma ich dodawanie.
Tomasz Zygmunt 18.08.2006 10:28
Pamiętam Jacka Sobalę z jego audycji w TOK FM. Nie było bardziej subiektywnego prezentera - nawet Waldemar Ogiński był bardziej skłonny ustępować słuchaczom. Zatem nie dziwię się, że takie a nie inne są poczynania Redaktora Naczelnego. Robi swoje radio.
stach suwak 23.07.2006 09:46
Zawsze bedą jakies glosy przeciw. Nie chce nikogo bronic ale nowy dyrek., musial pewnie zrobic sobie troche miejsca w ramowce. Sądze że posłużył sie badaniami czy wynikami programow do podjecia swoich decyzji, a w mniejszym stopniu byly one spowodowane jego osobistymi preferencjami.Trudno oceniac chociaz osobiscie ja bym na jego miejscu za wiele nie zmienial.Pozdrooo
Oliwia Piotrowska 19.07.2006 10:19
ech, nie ma powodów do wybaczania czegokolwiek! Może na przykład Jola powinna dostać od Redakcji możliwość korekty na materiale bezpośrednio edytowanym? Już się nie wcinam ;) Pozdrowienia
Tomasz Kowalski 19.07.2006 10:07
Czy ktoś tu natknął się na ślad jakiegoś "systemu weryfikującego treść komentarza"? Co to za wymysły?
Michał Andzrejak 19.07.2006 09:32
Za ćwierć ekranu przepraszam - to moja wina, do pozostałej części tak bardzo się nie poczuwam, gdyż to zły system ciął mój komentarz.
Co do reszty uwag - ok, przepraszam. Więcej się to nie powtórzy. Pozdrawiam, życzę miłej pracy i tylko oczekiwanych komentarzy.
Oliwia Piotrowska 19.07.2006 09:17
Przepraszam, ale czy "skomentuj ten artykuł" oznacza "redakcja czeka na Twoją korektę"? wyobrażam sobie, że Redakcja ma u siebie osobę odpowiedzialną za poprawienie tekstu? Rozumiem i popieram dbałość o język, natomiast pół ekranu komentarzy o korekcie sprowadzają tekst wyłacznie do znaków, z pominięciem treści, którą przekazuje.
Michał Andzrejak 19.07.2006 08:37
Poddaję się. Nie wygram z systemem weryfukującym treść komenatarza. Pozdrawiam.
Michał Andzrejak 19.07.2006 08:36
Hmmm - coś tu mi się klawisz zaciał, a poza tym chyba wycina autoamtycznie częśc tekstu. W każdym razie w 2. propozycji chodzio o użycie znaków >>
Michał Andzrejak 19.07.2006 08:33
"Sorry i wybaczcie Ziomale, ale chcę zrobić z "BIS" najlepsze radio w Polsce - inteligentne, oddychające, uśmiechnięte i rozkołysane" - tu o ile się nie mylę mamy cudzysłów drugiego stopnia, zatem to chyba powinno wyglądać nieco inaczej jeżeli chodzi o typografię.
Moje propozycje:
1. "Sorry i wybaczcie Ziomale, ale chcę zrobić z ,BIS'" najlepsze radio w Polsce - inteligentne, oddychające, uśmiechnięte i rozkołysane".
2. "Sorry i wybaczcie Ziomale, ale chcę zrobić z >>BIS
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1490)