Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

161476 miejsce

Koniec bazaru na ŁKS?

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2008-10-22 12:32

Handlarze ze stadionu ŁKS z ust do ust przekazują sobie plotkę, że od stycznia ich targowisko zniknie z mapy Łodzi. Zniknie na pewno, ale co do tego kiedy, zdania są podzielone. Bazar musi zniknąć m.in. dlatego, że przy nowej hali potrzebne są miejsca parkingowe.

Najpewniej stanie się to wiosną przyszłego roku - mówi Dariusz Gałązka, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, któremu podlega ten teren.

- Myślę, że targowisko przetrwa jeszcze rok; nie bardzo widzę, aby coś się działo wokół nowej hali - uspokaja Mirosław Wróblewski, wiceprezes Stowarzyszenia ŁKS, który zarządza targowiskiem.

Dla 400 handlujących jeden i drugi termin brzmi jak wyrok. Muszą się jednak usunąć, aby zrobić miejsce pod inwestycje związane z budową nowej hali: chodniki i parking od strony parku. Parking dla telewizyjnych wozów transmisyjnych, które będą przyjeżdżać na mające się odbywać w nowej hali mistrzostwa Europy w siatkówce, powstanie w miejscu, gdzie obecnie jest zaplecze budowy. Kolejny znajdzie się przy zmodernizowanej al. Unii.

- Z nowoczesną halą nie może sąsiadować bazar - mówi Witold Nykiel, dyrektor Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta Łodzi.

Miasto wskazało dwie lokalizacje, gdzie mogą przenieść się kupcy ze stadionu: teren należącego do klubu ŁKS boiska przy ul. Ogrodowej (w pobliżu Manufaktury) lub plac koło hali sportowej przy ul. Skorupki (hala Expo Bis).

- Nie stać nas na przygotowanie targowiska w takim nieciekawym rejonie, jak ul. Ogrodowa - mówi jednak Wróblewski. - Zresztą miejsce przy Hali Sportowej też nie jest najlepsze, bo tam ciągle odbywają się jakieś imprezy. Nikt nie pozwoli nam handlować, jeśli będzie koncert lub targi. Ale będziemy szukać dalej.

Bazar na ŁKS-ie powstał w 1985 roku. Jest na nim 400 stałych miejsc handlowych. Sprzedawcy za możliwość handlu płacą 130 zł miesięcznie.

W soboty wokół stadionu odbywa się giełda elektroniczna, a w niedziele handluje się ciuchami, meblami i sprzętem gospodarstwa domowego. Klienci płacą za wejście 2 zł. Jak twierdzi prezes Wróblewski, zyski klubu są minimalne.

- Jeśli bazar odwiedzi wyjątkowo wielu kupujących, to mamy około 30 tys. zł zysku tygodniowo. Niestety takich weekendów jest tylko kilka w roku, w pozostałe wychodzimy na zero - mówi. - Musimy odprowadzać 10 proc. do delegatury UMŁ, a resztę zabiera komornik (stowarzyszenie ŁKS ma ogromne długi). Niestety, drugiej tak dobrej lokalizacji w Łodzi nie ma: sąsiedztwo dworca i dobre połączenia ze wszystkimi dzielnicami sprawiają, że targowisko w ciągu roku odwiedza kilkaset tysięcy kupujących.

(lb)
-
Express Ilustrowany

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.