Pozycja materiału w rankingach:
Inspektorzy sanepidu wraz z asystą policjantów skontrolowali dziś prawie 1000 sklepów z dopalaczami w całej Polsce. Nakazano zamknięcie sklepów i hurtowni z dopalaczami. Zabroniono także sprzedaży "Tajfuna" i innych podobnych substancji.
Jak informuje serwis TVN24 na terenie całego kraju przeprowadzono kontrole prawie tysiąca sklepów oraz hurtowni z tzw. dopalaczami. W akcji wzięło udział około 3 tysięcy policjantów, którzy mieli zapewnić bezpieczeństwo inspektorom sanepidu. Zobacz także:
Artykuły
(106)
Galerie
(6)
Średnia ocen
(4.51)
Wiek: 19 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Rodowity poznaniak. Największą pasją jest dziennikarstwo. Piszę artykuły dla W24 oraz pracuję dla poznańskiego Radia Afera.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Juliane Berres 15.10.2010 21:14
Dopalacze są sprzedawane i zawsze będą sprzedawane. Nikt tego nie zabroni. Narkomani mają dostęp do narkotyków, palacze do papierosów, alkoholicy do alkoholu. Dajcie sobie spokój, każdy odpowiada za siebie, a nawet jeżeli sprzedawanie dopalaczy zostanie zabronione, to i tak będzie do tego dostęp.
Dla chcącego nic trudnego, coś w tym jest.
Patrycja Fiećko 07.10.2010 19:26
a ja się zastanawiam kiedy wejdzie zakaz sprzedaży papierosów...ich dym zawiera ponad 4tysiące związków chemicznych w tym 40 rakotwórczych. Czemu tym się nikt nie zainteresuje? Fakt, ich działanie nie jest tak szybkie jak składników dopalaczy ale może warto byłoby coś z tym zrobić. Co w dymie papierosowym robi amoniak, aceton czy kadm? Do tego składniki środków owadobójczych a nawet cyjanowodór (kwas pruski stosowany w komoracj gazowych podczas II wojny światowej). Na dopalaczach przynajmniej jest informacja, że nie są zdatne do spożycia, czyli przyjmują je ryzykanci lub idioci.
Marcin Wasilewski 06.10.2010 10:10
Wiem moja forma kontrowersyjna, ale bardzo mierzi mnie bezczynność rządu, sanepidu itp. Przez DWA LATA badań nie zrobili = sprawy nie rozstrzygnęli, woleli czekać i nie widzieć... Teraz zaś ręka w nocniku… i improwizacja ;-) ....
Piotr Wierzbicki 04.10.2010 00:04
Widać w komentarzach jak dopalacze wyjaławiają mózgi. A później jeden z drugim będzie skamlał żeby społeczeństwo dołożyło na leczenie!
Radek Wasilewski 03.10.2010 22:38
"uprawnione jest stwierdzenie, że skoro papierosy, że jeżeli wódka to i dopalacz nie jest aż takim złem"
Ja raczej bym tutaj wysuwał wnioski w drugą stronę, a mianowicie- skoro dopalacze są złe, to także wódka i papierosy są złe.
Co do dopalaczy- tak naprawde jeszcze nie widziałem jakichkolwiek opinii fachowców co do tego itd., natomaist w przypadku papierosów są i to masakryczne. Tym bardziej są papierosy niebezpieczne, że palacz nie szkodzi tylko sobie, ale także wszystkim naokoło, którzy sami nie chcą szkodzić sobie poprzez palenie. Moim osobistym zdaniem dopalacze, palenie powinny byc zabronione- dopalacze, bo zawierają neiwiadomo jakie toksyny, papierosy bo szkodza wszystkim (nawet niepalacym, a leczenie pochłania ogromne sumy z budzetu), a alkohol... cóż- tu już powiedzmy moge być trochę bardziej wyrozumiały, choć pewnie tez bym wbił tam jakąś spora szpilę :).
Ireneusz Mosiczuk 03.10.2010 20:54
Marcinie co do idei masz pełną rację. Mnie oburza tylko kontekst, którego używasz tępiąc dopalacze. Czytając bezkrytycznie Twoje słowa uprawnione jest stwierdzenie, że skoro papierosy, że jeżeli wódka to i dopalacz nie jest aż takim złem. Ale nikt nie wypala od razu całej paczki, nikt nie wypika jednym łykiem całej butelki wódki. A przy braniu dopalaczy nikt nie określił, przynajmniej ja nie znam takiej wielkości, jaka dawka jest jeszcze niegroźna. Tutaj tkwi niebezpieczeństwo i mój protest:).
Marcin Wasilewski 03.10.2010 20:46
Staram się być rozsądnym człowiekiem i paradoksalnie, dlatego działam „ idiotycznie” i wszystko odwracam na opak, żeby skłonić do refleksji ;-) To, że sprzedają omijając przepisy to wiem i potępiam. To powinno być rozwiązane prawnie.
Jednak drogi Ireneuszu wskaż mi różnicę medyczną, która by przemawiała za dopuszczeniem do obrotu nikotyny i alkoholu, a zakazaniem dopalaczy. Znasz może taką? Ja takiej różnicy niestety nie znam, jedno i drugie może uzależnić i jedno i drugie może zniszczyć organizm (i pewnie niszczy; płuca, wątroba itp.).
Dlatego właśnie szukam drugiego dna i pytam, dlaczego wycofuje się i zwalcza jedną truciznę, a pozwala na dystrybucje innych? Następnie zaś płaci za leczenie nałogowych palaczy i alkoholików, a dla osób naprawdę dotkniętych przez los pieniędzy już nie ma.
Nie zaciekawiło to nigdy Ciebie? Ja chciałbym usłyszeć jak na to pytanie odpowiedzieliby nasi politycy ;-)
Lech Marek Jaworski 03.10.2010 18:51
Produkty kolekcjonerskie to zwykle niejadalne przedmioty o jakiejś wartości artystycznej lub sentymentalnej jak medale, prywatne listy, rękopisy lub stare monety, których się nie pali, nie pije ani nie wącha. Wyjątek mogą stanowić butelki za starym winem, które być może zamieniło się w ocet i nie nadaje się do konsumpcji.
Trudno jest ograniczać ludzką głupotę, bo idioci będą wąchać kleje, benzynę, pić denaturat lub politurę. Jeżeli zostali zmuszeni do użycia dopalaczy czy innych trucizn, to nie należy im się wtedy opieka lekarska i niech skończą swoje marne życie w rynsztoku.
Ireneusz Mosiczuk 03.10.2010 17:33
Panie Marcinie po drugim Pańskim słowie nie chce mi się nawet czytać. A wydaje się Pan rozsądnym człowiekiem.
Marcin Wasilewski 03.10.2010 17:25
Najmocniej przepraszam Tomku, ale nie jestem dealerem;-) Wiecej , i od % i tytoniu trzymam sie z daleka na dokladke;)
Poprostu nie podoba mi sie cala medialna otoczka podjetej akcji; np. padaj informacje, ze dopalacze zabily. Chcialby zobaczyc protokol z sekcji zwlok, czy napewno i w jakiej ilosci , czy taki byl efekt jednej szt. jak mowia media czy garsci. Nie podobaja mi sie gadajace glowy "ojcow narodu", ktorzy skladaja obietnice jak nas obronia, wolalbym zobaczyc profesora chemii, ktory pokarze wyniki badan i powie "w czym rzecz". Fakt faktem, ze sprzedarz "jako kolekcji" jest ominieciem przepisow, bo ze to zjedza wie kazdy "guptasek", i to powinno byc stanowczo rozwiazane-karane , ale jako rozwiazanie widze poprostu przebadanie tych specyfikow na okolicznosc potencjalnej szkodliwosci i czy uzalezniaja. Jesli wynik bedzie pozytywny tzn. nie zagarzaja zyciu itp to umozliwienie sprzedarzy tak jak % osobom pelnoletnim wydaje sie rzecza logiczna.
Bo idac dalej tym tropem "blokowania" dojdziemy do paranoji .... Zwroc uwage, ze jezeli ktos chce sie "ujarac czyms" to zrobi to i tak... ze 2 lata temu byla afera , ze "cwaniaki" jakims syropem na kaszel sie zaprawialy; zawsze tez moga siegnac po klej czy grzybki......
Zwroc uwage, ze nikotyna zawarta w papierosach uzaleznia bardzo mocno, i to jest dowiedzone, szkodliwosc tez jest dowiedziona, a w sprzedarzy jest ;-)
Zastanow sie teraz dlaczego hasla delegalziacji fajek nie powiesza w programach politycy? Dlaczego Tusk ani Kaczynski nie zawola tego w telewizji? Bo uzalezniona czesc narodu by ich...od zloba;-)
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1573)