Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

181169 miejsce

Koniec ery Andrzeja Leppera

Andrzej Lepper powoli spychany jest na polityczny margines. Przestał być już atrakcyjny dla wyborców, którzy zwyczajnie się nim znudzili. Marzenia Leppera o prezydenturze już się nie spełnią.

Znikome poparcie dla Samoobrony w ostatnich wyborach samorządowych pokazały Lepperowi jego miejsce na polskiej scenie politycznej. W Polsce liczą się teraz tylko trzy siły polityczne - PiS, PO oraz Lewica i Demokraci (na wsi mocną pozycję ma jeszcze PSL). Elektorat Samoobrony i LPR został zagarnięty przez inne partie polityczne, głównie przez PiS, PSL i SLD.

Z rolniczych blokad na fotel wicepremiera

fot. Rafał Jaśkowski/Dziennik ŁódzkiAndrzej Lepper pojawił się w wielkiej polityce ładnych kilka lat temu jako rewolucjonista, który chce zwalczyć wszelkie zło III RP. Symbolem owego złą były dla Leppera polskie elity polityczno - biznesowe. Słowa nowokreowanego trybuna ludowego trafiały do rzeszy niezadowolonych Polaków, którzy w Leperze zobaczyli osobę zdolną do rozsadzenia układu uwierającego wszystkich biednych, przegranych ludzi. Lepper był bezpośredni, agresywny i mówił prostym językiem, poza tym był człowiekiem z ludu, jednym z nich. Samoobrona i jej przywódca (a raczej Andrzej Lepper i jego Samoobrona) zrobili zawrotną karierę polityczną. Lepper z prostego rolnika blokującego drogi i wysypującego zboże z pociągów przeistoczył się w dostojnego posła i gwiazdę telewizyjną. Drogie garnitury, najlepsi fryzjerzy i słynne wizyty w solarium zmieniły go nie do poznania. Lepper stał się bardziej "warszawski" i dla swoich wyborców coraz częściej był jednym z tych polityków, z którymi obiecywał się rozprawić. Ostre wypowiedzi Leppera brzmiały coraz mniej przekonywająco, a z najsłynniejszym hasłem szefa Samoobrony - "Balcerowicz musi odejść" - utożsamiało się coraz mniej Polaków (no bo czemu ten Balcerowicz miałby właściwie odchodzić ?).

Niedźwiedzia przysługa PiS-u

Gwóźdź do trumny Leppera wbił Jarosław Kaczyński. Nie dość, że przejął ogromną część jego elektoratu (PiS trafiał do szerszej grupy wyborców i robił to w bardziej cywilizowany sposób), to na dodatek sprezentował Lepperowi stanowisko wicepremiera i ministra rolnictwa. Ten prezent Lepper przyjął, co przyspieszyło jego polityczny koniec. Osoba walcząca z wszelką władzą i układami politycznymi, po objęciu jednego z najważniejszych stanowisk w państwie traci broń jakiej przez cały czas używała, a co gorsze traci wiarygodność, której już nigdy nie odzyska. Andrzej Lepper i tak zostałby odesłany na polityczna emeryturę przez wyborców, jednak jego wejście do rządu znacznie to przyspieszyło.

Koniec pięknego snu Andrzeja Leppera

Lepper osiągnął ogromny sukces i nikt mu już tego nie odbierze. Rolnik z Zielnowa został posłem, wicepremierem i jednym z najważniejszych graczy na polskiej scenie politycznej. Nie udało mu się zostać prezydentem, ale pewnie sam już dawno zdał sobie sprawę, że na to nigdy nie miał szans. Sen Andrzeja Leppera dobiega końca. Samoobrona i jej przywódca nie będą znikali z polityki powoli, po cichu. Lepper zniknie szybko i gwałtownie w najbliższych wyborach parlamentarnych. To nie jest polityk, który mógłby stać w drugim rzędzie służąc innym liderom. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić Leppera jako szarego posła czy jednego z wielu polityków samorządowych. Przewodniczący Samoobrony jest niesamowicie ambitny i waleczny. Lepper jest rewolucjonistą, a dla takich osób bycie w cieniu i czekanie na spokojną starość jest nie do zaakceptowania. Jego śmierć polityczna będzie przedwczesna i dramatyczna. Andrzej Lepper umrze (politycznie) piękny i młody.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.